Rap

1988 wydaje płytę, a my zabieramy Was w psychodeliczną podróż po rapie Synów

Bartłomiej Szelewa -
syny
syny
Rap - - Dodane przez Bartłomiej Szelewa

1988 wydaje płytę, a my zabieramy Was w psychodeliczną podróż po rapie Synów

Właśnie ukazał się pierwszy singiel z nowego albumu 1988. Producent zasłynął z duetu Syny, który tworzy z Piernikowskim. Razem zaistnieli na scenie w 2015 roku wraz ze swoim debiutem „Orient”, ale nie był to ich pierwszy projekt. 1988 produkował wcześniej dla innych artystów, a Piernikowski z kilkunastoletnim stażem w rapie zajmował mocną pozycję w podziemiu.

Obaj panowie kojarzą się z psychodelicznym podejściem do swojej twórczości. 1988 tworzy surrealistyczne produkcje, pod które Piernikowski podkłada swój charakterystyczny wokal. Dziwne akcentowanie głosek, język zaczerpnięty od pierwszych polskich raperów i charakterystyczna maniera w głosie to tylko niektóre cechy, które wyróżniają Piernikowskiego. Warto zaznaczyć, że wokalista wypiera się wyśmiewania jakichkolwiek patologicznych zjawisk.

„Ja ironii za bardzo nie używam (…) Pojawiają się jakieś głosy, że robię sobie beke z kogoś… Zupełnie jest mi daleko do tego” – powiedział w rozmowie z Marcinem Flintem.

Jako Syny panowie stworzyli dwa albumy: debiutancki „Orient” oraz „Sen”, który ciągnął smutną narrację Piernikowskiego. Wśród najważniejszych solowych projektów 1988 jest płyta „Gruda” oraz wydany w zeszłym roku pod szyldem Def Jam z Włodim „W/88”. Piernikowski stworzył trzy solowe płyty „Się Żegnaj”, „No Fun” oraz „The best of moje getto”. Syny dbają o klimat w teledyskach, co widać chociażby w wyreżyserowanym przez nich „Nag Champa” oraz „Białasach”.

Ciekawym zjawiskiem są również koncerty Synów. Sala zawsze wypełniona jest dymem, który jest ich znakiem rozpoznawczym. Interakcje z tłumem fanów oraz niesamowita energia rapera – to wszystko tworzy spójną całość. A tematyka tekstów jest przeróżna. W duecie najczęściej występuje smutek, który wynika z ciężkich warunków życia na blokach. Na solowych produkcjach Piernikowskiego wachlarz tematów wychodzi poza ramy tego, co mogliśmy wcześniej usłyszeć od Synów. Od wypełnionego kolorami singla „Dobre duchy”, po numer o nieszczęśliwym mikrofonie MC „Salka”.

Syny to dziwne połączenie blokowiska z psychodeliczną podróżą po muzyce. Niesamowicie klimatyczne produkcje 1988 i hipnotyzujący wokal Piernikowskiego tworzą solidną całość, która podbija serca fanów rapu alternatywnego.

fot. kadr z klipu „Syny – Mój Ruch („Sen” Latarnia Rec. 2018)”, YouTube.com/Latarnia Records

Zostaw komentarz

Udostępnij
News,Rap
Gościnny refren roku mamy już za sobą. Też chcecie umrzeć młodo?
Umrę młodo

Są numery, na które czeka się z niecierpliwością, a które później totalnie zawodzą lub mijają się z oczekiwaniami. Są też takie, co do których nikt poza może samymi artystami nie ma specjalnych nadziei, a okazują się one fenomenalnymi piosenkami. Właśnie o takiej napiszę dziś parę zdań.

News,Rap
Kiedy nie możesz rapować o ulicy, bo zabronił ci sąd
Digga D - No Diet ❌🥤 (Music Video) | @MixtapeMadness

Fikcja literacka zaczyna być, o ironio, coraz bardziej fikcyjnym pojęciem u ulicznych raperów. Kiedy wyglądają groźnie na klipach, mają na nich broń i narkotyki, o których zresztą nawijają, trudno im przekonać wymiar sprawiedliwości, że to tylko tak na potrzeby twórczości. Brutalnie przekonał się o tym w Polsce odsiadujący obecnie wyrok za swoje linijki Bonus RPK, a w Stanach własnymi wersami pogrążył się chociażby YNW Melly.