Rap

Komil dissuje Żabsona. Tylko po co?

Michał Fitz -
instagram.com
instagram.com
Rap - - Dodane przez Michał Fitz

Komil dissuje Żabsona. Tylko po co?

Komil – pamiętacie takiego gościa? Jeśli zaczęliście słuchać rapu od „Tamagotchi” to niekoniecznie. Nieco starsi słuchacze jednak skojarzą tę ksywkę z hitowym swego czasu numerem „Monopoly”. Raper później usunął się w cień, by skupić się na pokerze, dzięki któremu zresztą zarobił na tyle duży hajs, że teraz może poświęcać się już tylko muzycznej zajawce. Powrót na polską scenę zaliczył już jakiś czas temu, ale szum wokół siebie wygenerował dopiero wczoraj, krótkim numerem skierowanym do Żabsona.

jc to nie diss

Choć sam artysta udostępniając ten numer, napisał, że „to nie diss tylko freestyle do wódy, jak będzie się coś pruł to wtedy zdissuje”, to trudno ten numer określić inaczej niż diss. W końcu kawałek zaczyna się od słów „Żabson, ty ku*wo je*ana”, co chyba w żadnym kręgu nie jest uznawane za przyjacielskie pozdrowienie. Równie wymowne są wersy „dzi*ko się szykuj na wojnę na kartkach”. Numer charakteryzuje się zresztą tylko i wyłącznie wykrzyczanymi obelgami w stronę Żabsona i próżno szukać w nim jakichś ciekawych punchy czy sensownych argumentów. Całość brzmi, jakby Komil faktycznie w alkoholowym szale chciał po prostu wylać swoje żale.

Po co?

Internet milczy w temacie jakiegokolwiek konfliktu z przeszłości między obydwoma raperami. Jeśli więc panowie zaszli sobie za skórę, to całkowicie prywatnie. Możliwe, że prawdziwy powód poznamy na dniach, choć wydaje się, że ten już jest tak naprawdę znany.

Chodzi o wyświetlenia. Powrót Komila, który przecież już lata temu osiągał milionowe wyświetlenia okazał się zasięgowym fiaskiem. Jego niezwykle ambitny i rzekomo drogi w produkcji numer „Sashimi” przez dwa miesiące uzbierał raptem 34 tysiące wyświetleń na YouTube. Za to kawałek o Żabsonie w 12 godzin uciułał ich aż 40 koła. Różnica w efekcie jest więc gigantyczna, dlatego można wierzyć, że tak naprawdę tylko o to chodziło. Komil zwyczajnie nie wiedział, jak z nową muzyką trafić do tak szerokiej publiczności jak wcześniej, więc postanowił zwiększyć sobie zasięgi aferką. Szkoda tylko, że w tak żenujący sposób.

Wciąż czekamy też na stanowisko Żabsona w tej sprawie, który do tej pory milczy. Być może siedzi w NOBOCOTO i przygotowuje już swoją odpowiedź? Równie dobrze może mieć jednak w głębokim poważaniu krzyki atencjusza i po prostu to ignoruje. Mając jednak w pamięci fakt, jak szybko potrafią rozwijać się ostatnio beefy w polskim rapie, trzeba być czujnym. Ewentualna odpowiedź może pojawić się lada chwila.

fot. instagram.com

Zostaw komentarz

Udostępnij
Rap
Sokół chciał zabić księdza! Super Express opisał wstrząsającą historię
Sokół Super Express

Wojtek Sokół obchodzi dziś 44. urodziny. I tak się złożyło, że jego niechlubna historia została opisana w najnowszym Super Expressie. "Tak mu się spieszyło do ożenku?"

Rap
„Mama ostrzegała Was przed takimi kawałkami, jak ten”. Miętha wypuszcza klip i promuje nowy album

Po bardzo ciekawym „Audioportrecie” przyszedł czas na kolejny pełnoprawny album. Ten miał ukazać się jeszcze w ubiegłym roku, ale premiera z powodu pandemii nie doszła do skutku. Zamiast niego w połowie 2020 roku mogliśmy usłyszeć EP „Szum”. Po krótkiej przerwie Miętha powróciła z nowym kawałkiem, „Kumitsu”, i po raz kolejny zapowiada „36,6”.