Ranking,Rap,Wyróżnione

Podsumowujemy dyskografię Drake’a. Od najgorszego do najlepszego projektu

Klementyna Szczuka -
Drake ranking
Drake ranking
Ranking,Rap,Wyróżnione - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Podsumowujemy dyskografię Drake’a. Od najgorszego do najlepszego projektu

Drake to niekwestionowanie jeden z raperów ubiegłej dekady. Za jego muzyką można nie przepadać, ale nie można odmówić jej ogromnego wpływu na to, jak brzmi dzisiejszy hip-hop. Młody Graham wniósł do niego więcej wrażliwości oraz na nowo połączył rap z r’n’b. Tuż przed premierą „Certified Lover Boy” podsumowujemy jego solową dyskografię od legalnego debiutu.

8. „Scorpion” (2018)

Niestety, piąty album Drake’a nie zamknął ust jego przeciwnikom po tym, co działo się wtedy wokół rapera. Beef z Pushą T, poważne zarzuty o brak autentyzmu i ukrywanie syna, bardzo wpłynęły na reputację Kanadyjczyka. A ten na „Scorpionie” próbował się wytłumaczyć i udowodnić swoją wartość. Album ukazał go jednak w świetle słabszego, niemogącego poradzić sobie z krytyką i presją. Zdecydowanie za długi, bo trwający półtorej godziny materiał składa się z dwóch części: surowszej, rapowej i delikatniejszej, piosenkowej. Mimo tego, płyta ma tylko kilka naprawdę mocnych pozycji. Mowa tu przede wszystkim o upbeatowym „Nice for What” zbudowanym na ponadczasowym „Ex-Factor” Lauryn Hill.

7. „Views” (2016)

„Views” miał być jednym z ważniejszych momentów w karierze Drake’a. I choć album rzeczywiście odniósł wielki, komercyjny sukces, okazało się, że nie ma do zaoferowania zbyt wiele. Wydawnictwo kojarzy się przede wszystkim z ogromnymi hitami: „Hotline Bling”, „One Dance” czy „Too Good” z Rihanną. Raper powrócił bowiem do dobrze znanych patentów. Projektu nie uratowała nawet produkcja Noah „40”, który w dużym stopniu stoi za osiągnięciami Kanadyjczyka. Towarzyszący „Views” patos jedynie obnażył jego bezbarwność i uwypuklił brak treści.

6. „Thank Me Later” (2010)

Debiut Drake’a można spokojnie zaliczyć do udanych. „Thank Me Later” znacznie wyróżniał się na tle ówczesnych premier ze względu na mroczny, emocjonalny klimat i nowatorską produkcję, przez które porównywany był do „808s & Heartbreak” Kanye Westa. Sam Aubrey zresztą już wcześniej pokazał, że jest inny od reszty raperów, choćby ze względu na brak ulicznych doświadczeń. To, co jednak można mu byłoby już wtedy zarzucić, to momentami lekka monotonia. Po nużących (acz nastrojowych) trzech pierwszych kawałkach na „Thank Me Later” uderza dopiero „Over”. Choć właściwie żaden z numerów, jeśli chodzi o przebojowość, nie równa się znanemu już z „So Far Gone” „Best I Ever Had”. Singiel znalazł się na legalnym projekcie jako bonus track.

5. „Dark Lane Demo Tapes” (2020)

Kto uważnie śledzi ruchy Drake’a, dla tego „Dark Lane Demo Tapes” nie było zaskoczeniem. Mixtape składa się bowiem z kawałków, które na jakiś czas przed premierą krążyły po sieci w formie przecieków albo zostały oficjalnie opublikowane. Wydane razem spełniły rolę przystawki przed nadchodzącym „Certified Lover Boy” i były miłym prezentem dla fanów rapera. Pomimo nieco bardziej eksperymentalnej formy projekt nie przyniósł wiele. Utwierdził jednak w tym, że to w drillowych klimatach Kanadyjczyk obecnie wypada najlepiej.

4. „Take Care” (2011)

Niezwykle klimatyczny „Take Care” zdał najważniejszy test – test drugiej płyty. Nastrój idealnie oddaje już jego okładka. Przepełniony melancholią wydaje się stworzony na refleksyjne, jesienne noce przy kieliszkach wina, którym towarzyszą ból po złamanym sercu i poczucie sukcesu. W przeciwieństwie do „Thank Me Later”, utwory składające się na „Take Care” są bardziej zróżnicowane, a gościnki wyraziste. Słyszymy tu choćby dopiero co rozkręcających swoje kariery The Weeknda i Kendricka Lamara. Ten album po prostu przepisał emocjonalność znaną z klasycznych, soulowych ballad i przełożył ją na nowoczesne, minimalistyczne contemporary. Symboliczne jest przy tym to, że „Marvin’s Room” nagrane zostało w tym samym studiu, w którym nagrywał Gaye.

3. „If You Reading This It’s Too Late” (2015)

Opublikowany niespodziewanie mixtape okazał się być jedną z najlepszych rzeczy, jakie ukazały się spod ręki Drake’a. Po raz pierwszy usłyszeliśmy go niemalże w pełni w rapowym wydaniu. Kwintesencją „IYRTITL” są minimalistyczne bity, mroczne trapy i niepowtarzalny klimat całego projektu, który spokojnie może konkurować z klimatem „Take Care”. Drake jest tu po prostu charyzmatyczny. Kiedy w „Legend” niejako od niechcenia ogłasza się legendą, nie musi nas przekonywać. On brzmi przekonująco i takie wrażenie ma się przez cały projekt. „Why you think I got my head in the clouds on my last album cover?/The game is all mine and I’m mighty possessive” („6PM in New York”).

2. „Nothing Was the Same” (2013)

„Jadę do Brukseli, głowa mi od łez pęka/Bogu dzięki wyszło Nothing Was the Same Drake’a” – rapował na „Marmurze” Taco Hemingway. Przy trzecim albumie Kanadyjczyka nie było żadnych wątpliwości, że w opowiadaniu o romansach i rozstaniach jest tak dobry, jak w tworzeniu popowo-rapowych bangerów i poruszających ballad. „Nothing Was the Same” jest jeszcze spójniejszy, niż „Take Care”. Podobnie łagodny, jest jednak znacznie żywszy. To moment, w którym Drake i Noah wypracowali idealny kompromis. Wydali materiał równie nastrojowy, o większym singlowym potencjale.

1. „More Life” (2017)

To, który projekt Drake’a jest najlepszy trudno rozstrzygnąć. „More Life” zasługuje jednak na ten tytuł najbardziej. Raper jak nigdy wcześniej połączył na nim gatunki, a przy tym stworzył materiał muzycznie wyjątkowo lekki i równy. Jest tu dancehall, alt r’n’b, afrobeat, afrohouse czy zyskujący wtedy coraz większą popularność na świecie grime. Drake do współpracy zaprosił z Wysp nie tylko Skeptę i Giggsa, ale też Samphę i Jorję Smith. Zresztą gościnek zasługujących na pochwałę jest tu dużo więcej. Znaczące jest też to, że mixtape przez rapera został nazwany playlistą. Ta mniej zobowiązująca forma, podobnie jak w przypadku „TLOP” Kanye Westa, idealnie wpisuje się w czasy streamingów. Krótsze, przenikające się, ale wyraziste utwory, song cycle… „More Life” brzmi jak zbiór szkiców, ale takich maksymalnie dopracowanych.

Zostaw komentarz

Udostępnij
News,Rap
Mata zdobywa najważniejszą muzyczną nagrodę roku? Bestsellery Empik 2020
mata bialas

Jak co roku od ponad 20 lat Empik nagradza najlepszych, najgłośniejszych i najpopularniejszych artystów. Wśród ocenianych kategorii znajdują się między innymi książki, filmy oraz albumy muzyczne. To właśnie te ostatnie interesują nas najbardziej, a w szczególności jeden, najbliższy naszemu sercu gatunek: hip-hop.