YouTube

Pranki telefoniczne nie są tak śmieszne, jak się wydają

Filip Klarzyński -
Twój najgorszy dzień w pracy
Twój najgorszy dzień w pracy
YouTube - - Dodane przez Filip Klarzyński

Pranki telefoniczne nie są tak śmieszne, jak się wydają

Ostatnio znany ze swojej działalności na YouTube Gargamel opublikował film „Twój NAJGORSZY dzień w PRACY”, w którym skrytykował innych youtuberów. Tym razem oberwało się Blowkowi, BrzozaTV, LukasTV, Stuu, Blonskiemu i tiktokerowi M1kekor. Wytknął im uprzykrzanie życia osobom, które pracują w sklepach, restauracjach lub w komunikacji miejskiej, co uznał za absurdalne. Gargamel jednak pominął jedną rzecz, która również potrafi zdenerwować wielu pracowników.

Autor filmu skupia się na prankach, które możemy zobaczyć. Przeoczył jednak te telefoniczne. Youtuber Medusa próbując odnaleźć swoją nową drogę do internetowej kariery, postanowił powrócić do „śmiesznych” rozmów przez telefon. Na czym to polega? W skrócie Medusa dzwoni do losowych firm, często też do osób prywatnych, podszywa się pod kogoś i stara się rozśmieszyć swoją publikę sposobem, w jaki ta rozmowa jest prowadzona. Często są to żarty najniższych lotów, przekleństwa, wkręcanie osób starszych czy wprowadzanie w błąd rozmówcy.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Medusa nie jest jedynym, który to robi. Robalini, bo o nim teraz mowa, idzie o krok dalej i nie bawi się w prankowanie losowych osób. Na swoich streamach na YouTube dzwoni do znalezionych na serwisach aukcyjnych numerów i po wstępnej rozmowie atakuje słuchacza. Zadaje mu niewygodne, wręcz obrzydliwe pytania, grozi policją czy szydzi w najostrzejszy możliwy sposób z osób starszych. Ludzie ci często nie zdają sobie sprawy, że są obiektem żartu i odbierają ich słowa o wiele bardziej personalnie niż osoby młodsze.

Skupmy się teraz na osobach pracujących. Przecież nie ma nic śmieszniejszego, niż dokładanie pracy recepcjonistce w hotelu, konsultantce w banku, czy tak jak Gargamel zauważył, pracownikom gastro. Składanie fałszywych zamówień i naśmiewanie się z cen w lokalu to jeszcze niższy poziom, który niestety powraca.

„To tylko żarty”

Robienie tego typu żartów potrafi zepsuć dzień podobnie jak przedstawione w filmie Gargamela pranki. Wyobraźmy sobie sytuację, w której jesteśmy kelnerami w wyjątkowo ruchliwy dzień. Dodatkowo musimy obsługiwać zamówienia telefoniczne i odbieramy jeden z telefonów takiego śmieszka. Po paru minutach słuchania fałszywego zamówienia i próby dogadania się zaczynamy być atakowani, wyzywani lub poinformowani, że właśnie zostaliśmy wkręceni. Ale co tam, to są tylko żarty!

fot. kadr z klipu „Twój NAJGORSZY dzień w PRACY”, YouTube.com/GargamelVlog

Zostaw komentarz

Udostępnij
Rap
Komil znowu dissuje Żabsona. Czy raper się tym w ogóle przejmie?
https://www.facebook.com/Komil71

Kilka dni temu pisaliśmy o numerze, który Komil wypuścił na Żabsona. Choć sam raper twierdził, że to nie diss, trudno było ten kawałek rozpatrywać w innych kategoriach, skoro Żaba był tam zwyczajnie wyzywany. Choć członek chillwagonu nie raczył jeszcze jakkolwiek przejąć się pierwszym numerem, Komil wypuścił już drugi, tym razem pełnoprawny diss.