Rap

„Stary Folder EP”. Takich tekstów teraz potrzebujemy

Michał Szyndler -
Stary Folder EP
Stary Folder EP
Rap - - Dodane przez Michał Szyndler

„Stary Folder EP”. Takich tekstów teraz potrzebujemy

Kiedyś poeci i malarze, teraz raperzy i artyści – na każdym etapie burzliwej historii Polski był ktoś, kto przy pomocy sztuki komentował aktualne wydarzenia.

Kiedy w lipcu tego roku wyszło „Polskie Tango”, wiedzieliśmy, że jest to kawałek, który ma czemuś służyć. Opublikowany dwa dni przed wyborami prezydenckimi miał stać się niejako hymnem, który poruszy całe rzesze młodych Polaków. Został również nieodłącznym elementem strajków wywołanych wyrokiem TK z 22 października 2020 roku. W międzyczasie pojawiła się jeszcze choćby mocna i wyczerpująca temat „Wojna Totalna” Słonia. Dlaczego o tym piszę? Bo w ostatnim czasie ukazał się kolejny zaangażowany społecznie projekt, którego nie możemy przemilczeć.

„Stary Folder EP” to debiutancka epka Kuby Kaługi, rapera i trójmiejskiego reportera RMF, wydana pod szyldem tripolifonii. Niespełna dwudziestominutowy album w odważny, ale jednocześnie wyważony sposób, porusza ważne społecznie problemy. W swoich tekstach mówi o populizmie, zmianach klimatycznych i ekologii. A wszystko to pod postacią oldschoolowej nawijki na klasycznych, boom bapowych bitach.

Na wnioski przyjdzie pora

Rozpoczynające album „Intro” i beztroski „Nieogar” nie są oczywistą zapowiedzią tego, jak poważne będą kolejne kawałki. Radosne flow, równie lekki bit i zabawne porównania, jak choćby „horyzont miej szeroki jak na Stogach plaża” nie wprowadzają jeszcze w poważny klimat dalszej części albumu. Są raczej pełną zachwytu nad światem i hip-hopem retrospekcją. Radosny nastrój zaburzają jednak linijki, które przypominają nam o bieżących wydarzeniach. Polska nazwana „zagubioną krainą ściętych drzew” to porównanie, które jak kubeł zimnej wody wybija nas z nostalgicznego vibe’u tych kawałków. Punktem zwrotnym albumu jest „Sumienie”. Metaforyczna konfrontacja z samym sobą sprawia, że Kaługa zaczyna czuć jakąś powinność. I to z niej bierze się wszystko to, co zostało później nawinięte już na poważnie.

Jeden kraj, a dwa światy

Kawałek o populizmie i spolaryzowanym społeczeństwie. „Mistrz Gry” mówi o tym, co dzieje się w naszym społeczeństwie od dawna. O szukaniu wrogów i ogniskowaniu uwagi na konkretne, zastępcze tematy. O kreowaniu podziałów na wielu płaszczyznach. Wszystko to zestawione z chocholim tańcem jak w „Weselu” Wyspiańskiego. Nie jest to jednak nawiązanie dla samego nawiązania. Porównanie jest wciąż aktualne, a my faktycznie, jak te chochoły, błądzimy od afery do afery. Niby słyszeliśmy o tym już wiele razy, traktowało o tym przecież nawet „Polskie Tango”. Tylko że tamten tekst był jednostronny i buntowniczy. Takie też są oczywiście potrzebne, ale potrzeba nam czegoś, co skłania do spojrzenia nieco szerzej. Z dystansem i na chłodno.

Z polskiego społeczno-politycznego podwórka przenosimy się do równie bolesnego tematu ochrony środowiska. A właściwie braku tej ochrony. „Ziemia” to brutalny kawałek uświadamiający nam, co tak naprawdę dzieje się z naszą planetą. Chciałoby się gorzko zapytać, czy powinniśmy się w ogóle przejmować. Przecież Ziemi nie stanie się nic złego, „ona i tak nas przeżyje”. „Kropla” to z kolei moment, który jest odpowiedzią na zadane wcześniej pytania. Odpowiedzią na sporo pojawiających się wątpliwości. Bo problemy, o których słuchamy na „Starym Folderze” są bardzo realne i wydaje się, że ciężko cokolwiek z nimi zrobić. A odpowiedzią jest krótkie: „bądź kroplą”. Po prostu rób to co możesz tu i teraz.

To by było na tyle

O „Stary Folder EP” mogę powiedzieć tyle, że po prostu potrzebujemy takich tekstów. Potrzebujemy ludzi, którzy w odpowiedni sposób poruszają trudne tematy. Bo oczywiście zdarza się raz na jakiś czas krzyknąć za Taco Hemingwayem „Bóg z nami, chu* z Wami”. Nie jest to jednak recepta na zbawienie świata. Każda zmiana wymaga najpierw zapalnika, a później długiej i sumiennej pracy. I o tym właśnie jest ten album.

Zostaw komentarz

Udostępnij
Rap
Czy Oskar na Auto-Tune w singlu „Fight Club” wypada dobrze?
https://www.instagram.com/pro8l3m

Pamiętam dzień, w którym wyszedł promujący płytę "Widmo" singiel "Interpol". Mocno podzielił on fanów PRO8L3M-u ze względu na swoją melodyczność i sporą świeżość względem poprzednich kawałków. Z bardzo podobnym kazusem mamy do czynienia teraz, tuż po premierze fantastycznego numeru "Fight Club".

Rap
Tede publikuje płytę z zaskoczenia!
TEDE & SIR MICH - KTO Z KIM GRA (OFFICIAL VIDEO) / KASABLANCA

To miała być zwyczajna niedziela. Nie spodziewaliśmy się żadnych premier i nikt na ten dzień niczego nie szykował. Tak nam się przynajmniej wydawało, bo jak się okazało po fakcie, swój misterny plan nieoczekiwanego wydania albumu zrealizował Tede.