Hip Hop,News

VBS: Zeamsone jest beznadziejny

Michał Fitz -
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

VBS: Zeamsone jest beznadziejny

W okresie świątecznym nasze głowy słusznie zresztą skupione były na spędzeniu czasu z bliskimi, przez co niektóre, ciekawe materiały mogły nam wszystkim umknąć. Takim jest chociażby rozmowa w ramach „Wywiadu na schodach” z VBSem, w której młody raper absolutnie nie gryzł się w język i jasno wskazał, kogo najchętniej wyrzuciłby z rapgry.

Prowadząca zadała artyście pytanie o to, kto jest, a jego zdaniem nie powinien znajdować się na scenie rapowej. VBS mógł oczywiście rozegrać to bezpiecznie i wskazać mało konkretną grupę osób lub przy okazji jakiegoś skojarzenia zaatakować innego rapera, ale nie zdecydował się na to. Odpowiedział kompletnie bez ogródek:

Zeamsone. Jest beznadziejny. Nie wiem czy on teraz coś robi. Obserwujesz mało znanych raperów, tak? Jest taka jedna stylówa. Ten autotune pod dość romantyczne, newschoolowe bity. Ta tematyka jest wszędzie identyczna. To wszystko brzmi tak samo, te przyśpieszenia na autotune’ie. Mi to nie siedzi. Mówię otwarcie, nie powiem, że mnie dupa nie boli, jak widzę jakie liczby wykręca osoba, która kompletnie na to nie zasługuje. Te wszystkie Zeamsony, te osoby z tej stylówy bym wyrzucił.

VBS faktycznie trafia, jeśli chodzi o opis ogólnej stylówki Zeamsone’a, bo to jak najbardziej się zgadza, ale określenie go beznadziejnym może być już trochę na wyrost. Pokazywał on w końcu, że odnajduje się również w zupełnie innych klimatach, czego najlepszym dowodem jest chociażby kawałek „ten trueschoolowy” z jego debiutanckiej płyty „777”. Może właśnie kawałkiem w takim stylu Zeamsone odpowie VBSowi?

fot. kadr z klipu”Przyłu & VBS – Jazz”, YouTube.com/QueQuality

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Drake godzi się ze swoimi wrogami? „Nie mam problemu z żadnym z tych gości”

W święta Bożego Narodzenia zwykło się przebaczać, ale Drake nie zamierza godzić się ze wszystkimi. Jego konflikt z Kanye Westem wciąż trwa i wydaje się, że nie ma na niego rozwiązania. Jak się okazuje, mimo, że Drizzy wciąż szanuje Ye, to nie zdecydowałby się na rozmowę z nim. Ale raper z Toronto właśnie wrzucił też do sieci kawałek, w którym nawija o swojej, niegdyś również nienajlepszej, relacji z The Weekndem.

Hip Hop,News
Future twierdzi, że powinien dostawać pieniądze za memy. „To jedyna rzecz, której nie lubię”

Future, oprócz tego, że jest jednym z najważniejszych raperów tej dekady, jest również jednym z tych najbardziej memicznych. Jego zwroty jak na przykład "she belongs to the streets", "it's an evil world we live in" albo "I'm good luv, enjoy" w Stanach weszły już do codzienności. A to raperowi niekoniecznie się podoba...