Felieton,Hip Hop,News

3 duety zza Oceanu, których płyty byłyby wielkim sukcesem

Michał Fitz -
Felieton,Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

3 duety zza Oceanu, których płyty byłyby wielkim sukcesem

Kilka dni temu Travis Scott nie tylko urządził koncert na ponad 12 milionów osób za pośrednictwem Fortninte’a, ale również przy okazji zapowiedział ciekawą współpracę. Wypuścił singiel razem z Kid Cudim, który zwiastuje wspólną płytę obydwu panów. Nie jest to najoczywistsze z połączeń, ale już w pierwszym kawałku słychać chemię. To właśnie ona zainspirowała nas, by zestawić jeszcze kolejne trzy pary, których wspólne płyty, po prostu musiałyby być sukcesem.

Lil Nas X & Lil Uzi Vert

Pierwszy z artystów doskonale wie, jak odgrzewać kotlety, by wciąż były smaczne, a z kolei drugi to nowator i wizjoner. „Eternal Atake” Verta jest tak nowoczesne, że aż kosmiczne. Jeśli jednak spojrzymy na „Rodeo” czy „Panini” Lil Nasa również usłyszymy podobne brzmienia, a w klipach dopatrzymy się bliźniaczego klimatu. Wydaje się więc, że panowie powinni się bez problemu zgrać i w efekcie stworzyć przyjemne rapsy na bitach nie z tej Ziemi. Taki krążek na pewno powiałby świeżością na scenie, choć dla wielu mógłby to być irytujący przeciąg.

Tory Lanez & Tyga

Obydwaj gościnnie udzielili się w „Still be friends” G-Eazy’ego i to właśnie oni zrobili tam robotę. Tyga od czasu odkurzenia swojej kariery konsekwentnie udowadnia, że znalazł swoją niszę, którą są luźne numerki, do których można pogibać się przy basenie. Gdyby własnie takie brzmienia okrasić trochę bardziej agresywnym, ale przy tym też melodyjnym Lanezem, dostalibyśmy płytę, która huczałaby na każdej letniej imprezie, a wszystkie TikToki z wodą w tle, byłyby nagrane właśnie pod hity z tego krążka.

DaBaby & Juvenile

Tego pomysłu mogliście się nie spodziewać, ale jeśli tylko poznacie się z Juvenilem lub go sobie odświeżycie, jeśli jesteście trochę starszymi fanami hip-hopu, to szybko zrozumiecie, że to musiałoby zadziałać. Obydwaj pochodzą z południa USA i godnie go reprezentują. Gdyby DaBaby zaczął nawijać 20 lat wcześniej, prawdopodobnie brzmiałby niemalże jak jego starszy kolega. Biorąc też pod uwagę, że Juvenile był swego czasu przedstawicielem tych nowszych, południowych brzmień w USA, możemy zaufać, że odnalazłby się na podkładach DaBaby, które są co prawda jeszcze świeższe, ale wciąż podobne do tych, na których sam nagrywał. Do tej muzyki bujałby się cały Nowy Orlean oraz Charlotte, a pewnie nawet i Nowy Jork z Los Angeles

fot. kadr z klipu „THE SCOTTS, Travis Scott, Kid Cudi – THE SCOTTS (Audio)”, YouTube.com/TravisScott

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,Ranking
5 najpopularniejszych numerów od Quebonafide!

Ksywka Quebonafide zawsze wzbudza wielkie zainteresowanie. Udział Kuby w jakimś numerze to gwarancja wyświetleń. Postać znana w wielu środowiskach, nie tylko hip-hopowym. Akcja promocyjna przy „ROMANTIC PSYCHO” to coś czego jeszcze w naszym kraju nie było. O Quebo mówiło się wszędzie. Niezwykły sukces, wielka rozpoznawalność, a jakie są najpopularniejsze numery z jego udziałem? Sprawdźcie sami!

Top 5

1.Tytuł: „Half dead”
Album: „Dla fanów Eklektyki EP”
Producent: High Tower
Feat: ReTo
Wyświetlenia: ~89 600 000
Data opublikowania: 20.06.2017

2. Tytuł: „Tamagotchi”
Album: TACONAFIDE „SOMA 0,5mg”
Producent: FORXST
Wyświetlenia: ~83 600 000
Data opublikowania: 22.03.2018

3. Tytuł: „Candy”
Album: „Dla fanek Euforii EP”
Producent: Deemz
Feat: Klaudia Szafrańska
Wyświetlenia: ~80 300 000
Data opublikowania: 22.08.2017

4. Tytuł: „8 kobiet”
Album: TACONAFIDE „SOMA 0,25mg”
Producent: Pham
Feat: Bedoes
Wyświetlenia: ~62 600 000
Data opublikowania: 30.08.2018

5. Tytuł: „Kryptowaluty”
Album: TACONAFIDE „SOMA 0,5mg”
Producent: Michał Graczyk & 2K
Wyświetlenia: ~50 600 000
Data opublikowania: 09.04.2018

fot. kadr z klipu Quebonafide – „Half dead”, https://www.youtube.com/watch?v=NGr_496TmCg

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
The Notorious B.I.G. uważał, że Jay-Z jest od niego lepszy!

W ostatniej transmisji na żywo na Instagramie, w której wzięli udział Smoke DZA i Lil Cease, kuzyn Biggie’ego oraz członek Junior M.A.F.I.A., trudno było nie poruszyć tematu zmarłego rapera. W rozmowie Cease wspomniał m.in. o tym, że Big uważał, że Jay-Z jest od niego lepszy…

Big nie bał się mu tego powiedzieć… (…) Miał w zwyczaju mówić: „Yo, that ni**a nicer that me”

Osobiście Lil Cease’owi trudniej było zrozumieć teksty Jay’a. Wynikało to według niego stąd, że Biggie był bardziej uliczny niż Hova oraz pisał mniej skomplikowane linijki.

Jay bardziej siedział w książkach, mówił inne rzeczy (…) My z nich nie korzystaliśmy, bo byliśmy młodymi, złymi dzieciakami (…) czułem, że Big jest bardziej bezpośredni

Przypomniał także kawałek „Dead Presidents”, który na jego kuzynie zrobił szczególne wrażenie, a zwłaszcza fragment: Ni**as take a freeze off my kneecap/Ni**a believe that”.

Biggie i Jay-Z przyjaźnili się, bardzo szanowali i wielokrotnie razem współpracowali. Jednym z ich najlepszych kawałków jest właśnie „Brooklyn Finest”, pochodzący z „Reasonable Doubt” Jay’a (1996). Na „Life After Death” (1997) z kolei Hova dograł się w „I Love the Dough”. Aby upamiętnić przyjaciela po śmierci, Jay-Z nieraz cytował jego linijki. Szkoda, że możemy jedynie przypuszczać, jak dalej potoczyłaby się ich relacja oraz ile mogliby wspólnie nagrać.

fot. Clarence Davis/NY Daily News archive via Getty Images

Zostaw komentarz