Felieton,Hip Hop

5 raperów, którzy po prostu muszą napisać książkę

Michał Fitz -
Kaz Bałagane - Pod stołem (prod. Chris Carson & APmg) [QQ Untitled01]
Kaz Bałagane - Pod stołem (prod. Chris Carson & APmg) [QQ Untitled01]
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Michał Fitz

5 raperów, którzy po prostu muszą napisać książkę

Choć niestety nie wszyscy obecnie popularni raperzy dobrze obchodzą się z liryką, to jednak spora część z nich już tak. Niektórzy wręcz do tego stopnia, że śmiało mogliby napisać książkę. Wybraliśmy pięciu, którzy przede wszystkim powinni pokusić się o popełnienie jakiejś prozy.

Kilku z nich przecież już się na to zdecydowało. Swoją książkę wydał O.S.T.R., a nie tak dawno o debiut literacki pokusił się Ten Typ Mes. Już od dawna na koncie ma też ją Kali. Szef Ganji Mafii ogłosił zresztą, że jeszcze w tym roku może uraczyć swoich fanów drugą częścią swojej kryminalnej powieści pt. „Krime Story”. Kto jeszcze odnalazłby się w roli autora?

Taco Hemingway

Dobra, zaczniemy mało oryginalnie, ale tego pana tu po prostu nie mogło zabraknąć. Fifi fantastycznie włada piórem, co wychodzi praktycznie w każdej jego piosence. Skoro tak świetnie opisuje życie młodych dorosłych w Warszawie w piosenkach, to jak dobrze odzwierciedliłby je, gdyby miał możliwość wyrażenia go prozą? Poza tym, sam w „Pokedexie” nawijał, że „Raper to Fifiego drugi zawód/Pierwszy to pisarz, który kiedyś tu obudzi naród”. No i nazwisko, to fikcyjne oczywiście, też zobowiązuje.

Sokół

Tak, tak, wiemy. To też nie jest zbyt oryginalna propozycja, ale przecież nie mogło zabraknąć króla i w sumie jednocześnie ojca storytellingu w Polsce, prawda? Nikt tak nie opowiada historii na bitach jak Sokół, dlatego chętnie przeczytalibyśmy je i bez podkładu. Błyskotliwe spostrzeżenia i zabawne, choć też pewnie nieco gorzkie sytuacje aż wypływałyby z kartek. Poza tym, własne wydawnictwo już ma, więc napisanie książki to już mniejszy problem, co nie?

Oskar

Skoro dwaj powyżsi artyści znaleźli się w tym zestawieniu, to Oskar też musiał. Polską Trójcę Storytellingu kompletuje przecież właśnie on i z każdym kolejnym kawałkiem PRO8L3M-u udowadnia, że miejsce w niej po prostu mu się należy. Choć oczywiście niezwykle szanujemy twórczość Jakuba Żulczyka, mamy pewne przeczucie, prawie graniczące z pewnością, że gdyby Oskar pokusił się o powieść podobną do „Ślepnąc Od Świateł”, a na pewno ma zadatki, by taką napisać, to mogłaby być ona bardziej poczytna i autentyczna niż bestseller wyżej wspomnianego autora.

Kaz Bałagane

Bedogie to raper z najbardziej nietuzinkową liryką na polskiej scenie i w tym temacie nawet nie ma się o co kłócić. Zasób jego słownictwa jest niezwykle wielki. Sprytnie łączy slangowe określenia z mądrymi pojęciami, często jeszcze ubierając je w żartobliwe tekściki. Jego książka pewnie nie byłaby łatwa do przyswojenia, ale na pewno byłaby jedyną w swoim rodzaju kopalnią mądrości życiowych, do których dostaliby się tylko Ci, którzy umiejętnie przekopaliby się przez śmiechowe i tylko na pozór nie mające większego sensu zdania.

Białas

Jeden z tatusiów SB Maffiji też lubi się pokusić o dobry storytelling w kawałkach, ale przede wszystkich znany jest ze swoich dwuznacznych, ale trafiających w punkt punchline’ów. Wyobraźcie sobie, ile przekminionych, zmyślnych, a przy tym naprawdę życiowo prawdziwych point mógłby w swojej twórczości zawrzeć Białas, gdyby nie ograniczał go bit. O tym, że zrymował prozę życia nawijał już u KęKę w kawałku pt. „Zoba Zoba”, ale może teraz mógłby ją jeszcze napisać?

fot. kadr z klipu „Kaz Bałagane – Pod stołem (prod. Chris Carson & APmg) [QQ Untitled01]”, YouTube.com/QueQuality

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
4 polskich hypemanów, którzy mają szansę na sukces

Polscy raperzy robią naprawdę spektakularne show podczas koncertów, a sama możliwość posłuchania ich na żywo gwarantuje niesamowite przeżycia. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie hypemani.