Hip Hop,Ranking

5 zagranicznych zwrotek w ramach #hot16challenge2, które każdy z nas chce usłyszeć

Michał Fitz -
Hip Hop,Ranking - - Dodane przez Michał Fitz

5 zagranicznych zwrotek w ramach #hot16challenge2, które każdy z nas chce usłyszeć

Druga edycja #hot16challenge powoli zaczyna się rozkręcać. Choć wszyscy chcemy, by wyszła poza granice kraju, póki co zaczyna przekraczać granice absurdu, czego dowodem jest zwrotka Klocucha i już przyjęta nominacja Norbiego. To nam oczywiście w niczym nie przeszkadza, bo dodaje jeszcze większego kolorytu akcji. Wciąż jednak nie przestajemy wierzyć, że usłyszymy także zwrotki od gwiazd światowego formatu, bo przecież do tablicy wywołane zostały już dwie. Do Mike’a Posnera dołączył nominowany przez Matę Snoop Dogg. Jeśli chcecie, by wasi ulubieni zagraniczni artyści wzięli udział w tej akcji, nie zapomnijcie popchnąć jej w świat, choćby przy pomocy poniższej grafiki. My za to podzielimy się z Wami propozycjami wyczekiwanych przez nas szesnastek.

View this post on Instagram

Mordeczki, mamy szanse zrobić coś naprawdę wielkiego, mianowicie wrzucić Polskę na rapową mapę świata. Polski rap zrobił kolosalny progress, ten muzyczny jak i wizualny. Koncerty na arenach, ogromne wyświetlenia, milionowe przychody. Nasi topowi artyści nie odstają kompletnie skillem jak i swoim profesjonalizmem od największych ksyw w Europie. Od lat borykamy się jednak z jednym problemem – nie umiemy przebić się dalej niż za granice własnego kraju. Teraz mamy szanse to zmienić. Polska może stać się krajem, który stworzył inicjatywę znaną na cały świat – hot16challenge 2. Solar nominował Mike Posnera, który w swoim dorobku artystycznym ma naprawdę mocne współprace. Jeśli Mike przyjmie nominacje, jest w stanie popchać tę inicjatywę do największych głów w USA, które efektem domina nominują kolejne. Co musimy zrobić? Totalnie zaspamować jego Instagram. Mike lub jego menadżer muszą zobaczyć, że to nie jest jakiś zwykły challenge zrobiony przez jakichś polskich nołnejmów, których nikt nie zna, a kluczowych artystów mających ogromny wkład w tę kulturę. Jedynie co musicie zrobić to wejść na jego Instagram (link w opisie) i napisać komentarz pod najnowszym zdjęciem np: Mike help spread #hot16challenge2 all around the world! Oczywiście możecie użyć innego tekstu, byle z dopiskiem #hot16challenge TA AKCJA MA PRZEJŚĆ DO HISTORII. LAJKUJCIE TEN POST, UDOSTĘPNIAJCIE, WYSYŁAJCIE ZNAJOMYM, WIESZAJCIE GO NA OGŁOSZENIACH NA KLATCE, PUSZCZAJCIE PRZEZ MEGAFON W AUCIE. MOŻE NAM SIĘ UDAĆ! NIKT NA ŚWIECIE NIE POTRAFI PRZEJĄĆ KOMENTARZY TAK BARDZO JAK POLACY. @mikeposner @klebonainsta

A post shared by HYPE (@turtlehype) on

Logic

Wiem, widnieje on na plakacie promującym akcję, więc można stwierdzić, że to mało oryginalny wybór, ale on po prostu musiał się tutaj znaleźć. Logic jak mało kto potrafi rzucać szybkie, długie i mięsiste zwrotki, w których nie brakuje też dobrych punchy. Skoro ten gość umie w tak konkretny sposób nawinąć 44 wersy, to wyobraźcie sobie, co by było, gdyby ścisnął je do 16.

Stormzy

Może to nie „Ameryczka”, ale klasa dokładnie tak samo wysoka, jak ta, którą prezentują jego koledzy z zza Oceanu. Stormzy również nie boi się mocnych wersów, a co najlepsze, potrafi nimi rzucać z niezwykłym spokojem, ale przy tym z wielkim przekonaniem, zupełnie jak gdyby był szefem mafii i odmawiał mordowania w dniu ślubu jego córki.

Lil Wayne

Nie bez powodu w południowej części Stanów Zjednoczonych określa się go mianem króla mixtape’ów. Gdy usłyszy dobry bit, wystarczy mu kilka chwil, odpowiednie, bojowe nastawienie i już mamy potężny track. #hot16challenge nie powinno być więc dla niego żadnym wyzwaniem. Poza tym, Wayne potrafi strzelać wersami jak z karabinu, słowami, które często są równie groźne co naboje. Dużo byśmy dali, żeby usłyszeć salwę w ramach zapoczątkowanej przez Solara akcji.

Method Man

Wu-Tang Clan z Method Manem na czele w zasadzie wybił się na kawałkach, które były mocne, surowe i szczere. Te same cechy powinna mieć porządna gorąca szesnastka, więc z jej napisaniem nie byłoby problemu. Ba, facet tak dobrze i sprawnie nawija, że pewnie nie musiałby jej nawet spisywać. Wszedłby do budki i po prostu zaczął rapować a w efekcie i tak sprawiłby, że większość sceny poczułaby się przy nim miernie.

Gzuz

Nie możemy w końcu skupiać się tylko na Ameryce i anglojęzycznych MC, skoro inni też potrafią robić to dobrze. Gzuz to człowiek, który byłby w stanie nagrać swoją szesnastkę uprzednio wchodząc do studia z buta z nabitą spluwą w dłoni. Nie tylko wyglądałby groźnie i zawadiacko, a dokładnie tak samo by nawijał. Podobnie jak Logic, nieco wydłużoną wersje #hot16challenge zdążył już nagrać, więc strach się bać, co będzie, gdy jeszcze ją skondensuje.

fot. kadr z klipu „STORMZY – VOSSI BOP”, YouTube.com/Stormzy

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Kim jest Przemek Ferguson, którego nominował Mata?

U wielu osób ta nominacja Maty wywołała niemałe zdziwienie. Chyba nawet większe niż wywołanie do tablicy Snoop Doga. Michał na swoim streamie charytatywnym wspominał o Przemku, że podoba mu się jego podziemny vibe i klimat w jakim robi teledyski. Ale mało kto mógł przewidzieć taką nominację w #Hot16Challenge2.

Przemek Ferguson? Kto to?

W środowisku freestyle’owym jest to postać bardzo dobrze znana. Jeśli ktoś śledzi poczynania wolnego stylu w Polsce przynajmniej od 6 lat, to wie o czym mówię. Wydaję mi się, że pierwszy raz Przemka usłyszałem na Bitwie o Ząbkowską w 2015 roku. Choć nie wykluczam, że może wcześniej gdzieś przewinęła mi się jego postać. Przemek pojawiał się na bitwach, może nie często, ale dość regularnie w latach 2015-2017. I nie był to słaby zawodnik. Jakby tak było to nikt by go nie zapamiętał. Wyróżniał się naprawdę dobrymi i przekminionymi panczami, miał także własny charakterystyczny styl na scenie. Toczył wyrównanie walki m.in. z Filipkiem, Edziem, Szydercą. Najbardziej czego mu brakowało podczas bitew to chyba szczęścia. Trafiał na zawodników, którzy mieli najlepszy okres swojej kariery. Losowania mu również nie sprzyjały. No bo jak przyjeżdżasz na bitwę i w pierwszej rundzie dostajesz Filipka (Bitwa o Pitos #2) albo Edzia (Bitwa o Stocznię) to nie jesteś faworytem.

Po przygodzie z bitwami przyszła pora na rap. Gdzieś tam po drodze był beef z Jędrzejem, ale nie ma co o tym mówić. W sieci można znaleźć kawałki Przemka z 2018 i 2019 roku, wszystko na kanale Kałacha „Gun Talk Music”. Nie jest ich za wiele. Od ubiegłej wigilii zaczął być bardziej produktywny, bowiem wtedy wypuszczony został numer „Białe Skoki”. Kawałek całkiem dobrze się przyjął jak na podziemne realia. Od tego momentu wypuścił jeszcze 6 numerów. Od nominacji Maty minęło kilkanaście godzin, a już teraz przewinęło mi się wiele komentarzy w stylu: nie wiedziałem kto to Przemek Ferguson, ale jest kozak. I bardzo dobrze. Generalnie większość opinii pod kawałkami jest pozytywna. Ludzie się jarają, że trafili przypadkiem na jego twórczość, a zostali na dłużej. Warmińsko-mazurskie może zyskać kolejną rozpoznawalną ksywkę na polskiej scenie rapowej. #Hot16Challenge2 to świetny moment, aby Przemek dał się poznać większemu gronu słuchaczy. Trzymam za to kciuki. Jeśli nie sprawdzaliście go wcześniej to polecam ten numer, niecałe 3 miesiące i ponad 230 tysięcy wyświetleń. To raczej nie przypadek, co?

fot. kadr z klipu Przemek Ferguson – „Flashback”, https://www.youtube.com/watch?v=-FjSeOSKCms

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Nowy stary Drake – Drake „Dark Lane Demo Tapes” [Recenzja]

Nowego projektu od Drake’a można było się spodziewać. Od dawna wiadomo, że pracuje nad kolejnym materiałem, a w międzyczasie do sieci trafiały kolejne single lub przecieki. Wiemy już, że na album będziemy musieli poczekać do lata, ale w piątek otrzymaliśmy za to „Dark Lane Demo Tapes” – świeży mixtape, który już przy pierwszym odsłuchu, ze względu na wspomniane zapowiedzi poszczególnych utworów, może brzmieć znajomo.

„Dark Lane Demo Tapes” spaja dość mroczny i refleksyjny nastrój. Chciałoby się nawet dopisać, że jest on w sam raz na czas izolacji. Pasuje do niego już intro w postaci „Deep Pockets”. To kawałek, który pozostał po sesjach nagraniowych „Scorpiona”, i w którym Drake wspomina początki swojej kariery. A po nim szybko stara się udowodnić, że wciąż nie wypadł z gry. W „When to Say When” nawijka jest klasyczna, podobnie zresztą jak sampel – „Song Cry” Jay’a-Z. Utwór ukazał się na początku marca razem z kolejnym „Chicago Freestyle”, który z powrotem przenosi nas w ciemniejsze rejony. Trzeba przyznać, że głos Giveona na tle rozmytego pianina brzmi niezwykle klimatycznie, a refren z „Superman” Eminema, w kontekście przypominanych przez Drake’a przeszłych relacji z kobietami, idealnie wpleciony (i złagodzony).

Temat kobiet obecny jest dalej w „Not You Too” z wokalami Chrisa Browna i ciągnie się aż do „Time Flies”. Mamy więc nowego starego, smutnego Drake’a w sprawdzonych balladach r’n’b, chociaż „Desires”, które znajduje się po drodze, w dużym stopniu dzięki zwrotce w wykonaniu Future’a, wyróżnia się na tle pozostałych piosenek. Niestety tylko potencjał tak hajpowanej kolaboracji z Playboi’em Cartim wydaje się nieco niewykorzystany. Bit płynie przyjemnie, raperzy różnicują swoje flow, ale po wszystkim zostaje niedosyt. Kanadyjczyk najlepiej wypada więc w sumie w trapowych ( „D4L” z Future’em i Young Thugiem!) i drillowych momentach, a tych, zwłaszcza w drugiej połowie materiału, jest parę („Demons”!).

Mimo wszystko nie jestem przekonana, czy ten mixtape był konieczny. Niewiele wnosi do dyskografii Drake’a. Dwuczęściowy „Scorpion” w końcu bardzo zmęczył, a w międzyczasie otrzymaliśmy przecież jeszcze kompilację „Care Package”, na którą składały się przede wszystkim znane kawałki rapera z różnych okresów, i… może lepiej byłoby po prostu poczekać te kilka miesięcy na wyłącznie jeden album? Oczywiście pod warunkiem, że przyniósłby on ciekawsze bangery niż „Toosie Slide”.

fot. genius

Zostaw komentarz