Hip Hop,News

6ix9ine znowu szokuje! Żywa legenda rapu jest według niego kapusiem?

Michał Fitz -
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

6ix9ine znowu szokuje! Żywa legenda rapu jest według niego kapusiem?

6ix9ine to może nie wybitny artysta, ale showman już na pewno. Nie ważne czy znajduje się w pilnie strzeżonym domostwie, w więzieniu czy na wolności, zawsze potrafi dostarczyć światu trochę rozrywki. Wydawało się, że po wypuszczeniu zza krat spuści trochę z tonu, bo jednak sporo osób chce posłać go do piachu, ale raper absolutnie tego nie zrobił. Można wręcz stwierdzić, że po wejściu we współpracę ze służbami poczuł się jeszcze pewniej, bo zaczął oskarżać żywą legendę rapu o kapusiostwo.

O co chodzi? Jakiś czas temu Tekashi w obszernej relacji na swoim Instagramie tłumaczył, dlaczego wsypał swoich byłych kolegów, argumentując to brakiem lojalności również z ich strony. Wspomniał też, że nie jest on jedyny raperem, który współpracował z wymiarem sprawiedliwości. Za pośrednictwem wyżej wspomnianego medium społecznościowego zapytał nawet fanów, czy chcą, by zdradził, o jakich artystów chodzi. Zdążył już też rzucić pierwszą ksywą.

Spodziewaliśmy się jakichś pseudonimów raperów z Nowego Jorku, z otoczenia 6ix9ine, bo to wydawało się w miarę logiczne. Wywołania do tablicy żywej legendy gatunku chyba nikt nie mógł przewidzieć. Mało tego, nie jest to pojedynczy strzał. W komentarzu do tego posta Tekashi wspomina jeszcze o Suge’u Knight’cie, czyli prezesie Death Row, wytwórni, w której Snoop Dogg wydawał oraz o jakichś dokumentach, które prawdopodobnie miałyby udowodnić jego tezę. Daleko nam do wyciągania jakichkolwiek wniosków, bo wiemy, że 6ix9ine to typ aferowicza, ale wydaje się, że gdyby nie miał żadnych fundamentów, to nie oskarżałbym tak potężnej w rapie postaci o bycie kapusiem. Czekamy więc z niecierpliwością na wyjaśnienia Snoopa.

fot. kadr z klipu „6IX9INE- GOOBA (Official Music Video)”, YouTube.com/Tekashi6ix9ine

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Wheezy outta here! Dlaczego Future tak często wywołuje Lil Wayne’a w kawałkach?

Słuchaliście już nowego albumu Future’a? Wesley Tyler Glass aka Wheezy klasycznie jest jednym z jego producentów. Jeśli nie, to i tak słynne „Wheezy outta here” znacie z innych kawałków niż nowe „Solitaires” z Travisem Scottem. Lil Wayne na przykład tag ten kojarzy bardzo dobrze. Jest on zresztą jego ulubionym, bo jak właśnie przyznał, długo myślał, że pada w nim jego pseudonim.

Carter zdradził tę historię w ostatnim odcinku programu Young Money Radio na Apple Music i dziś sam się z siebie śmieje.

Tak jak mówiłem, nie wiem nic o niczym, więc gdy pierwszy raz usłyszałem te bity, te piosenki z „Wheezy Outta Here” (…) Nazwij mnie próżnym, nie wiem (…) Musiałem zapytać Macka [Mack Maine – przyp. red.] (…) „Dlaczego ten Future ciągle wywołuje mnie w kawałkach innych ludzi, a oni nawet o mnie w nich nie nawijają!”

Oczywiście tagi producenckie służą do tego, aby zaznaczyć, do kogo należy dany bit. I zdarza się tak, że to właśnie raperzy wymieniają producenta. Najlepszym przykładem na to jest w końcu ikoniczne „If Young Metro don’t trust you, I’m gon’ shoot you”. Tag ten powstał mniej więcej w tym samym czasie co „Jumpman” Future’a i Drake’a i jest samplem z numeru Uncle Murdy, „Right Now”, w którym Future kładzie właśnie taką linijkę.

Weezy Wheezy Beats na scenie działa od 2013, a to, co go wyróżnia, to przestrzenny, melodyjny i dość minimalistyczny styl. Jedne z najgorętszych kawałków, jakie wyprodukował w ostatnim czasie to na przykład „Yes Indeed” Lil Baby’ego i „Going Bad” Meek Milla (oba z Drake’m) czy choćby właśnie kilka wyżej notowanych singli Future’a („Fine China” albo „Crushed Up”).

fot. kadr z klipu „Future – Crushed Up”, YouTube.com/Future

Zostaw komentarz

News
„ROMANTIC PSYCHO JAPAN EDITION” TO BĘDZIE NAJSZYBSZY DIAMENT W POLSCE?

Quebonafide ma na swoim koncie 2 diamentowe płyty. „Egzotyka” taki status uzyskała po 27 miesiącach od premiery, „Soma 0,5mg” po 17. Wszystko wskazuje na to, że ta kolekcja się powiększy, może nawet w tym roku.

TAKIE LICZBY W PÓŁTORA MIESIĄCA?

Przed oficjalną premierą albumu w sieci pojawiły się 3 single promujące. „JESIEŃ”, „PRZYTOBIE” i „ROMANTICPSYCHO”, ten ostatni najpierw pojawił się jedynie w serwisie Spotify, pozostałe na YouTubie. Sprawdziłem jak wyglądają liczby dotyczące tej płyty. Trudno ukryć, że naprawdę robią wrażenie. Od premiery minęło nieco ponad 45 dni, a łączna liczba wyświetleń albumu na YouTubie przekracza 87,5 miliona wyświetleń. Z reguły największym zainteresowaniem cieszą się numery, do których zrobiono klip. W tym wypadku nie jest inaczej. Lecz trochę zadziwiające jest, że powstały tylko 2 teledyski („JESIEŃ” i „SZUBIENICAPESTYCYDYBROŃ”), jeśli przypomnimy sobie co się działo w tej kwestii przy „Egzotyce”. Jednak jest też utwór, który zdecydowanie trafił w gust wielu słuchaczy. Wkrótce najpopularniejszym numerem z tego albumu będzie „BUBBLETEA” z gościnnym udziałem Darii Zawiałow.

Myślę, że ten kawałek mógł zostać wypuszczony jako singiel przy promocji płyty. Teraz ma już ponad 14 milionów odsłon, więc co by było jakby wleciał niespodziewanie, a do tego z teledyskiem. Ale to tylko takie luźne gdybanie. [TUTAJ] jest recenzja „ROMANTIC PSYCHO JAPAN EDITION”, o której pisałem na świeżo po pierwszym odsłuchu. Wracając do imponujących osiągnięć tej płyty, nie sposób nie wspomnieć o sprzedaży. Zacznijmy od wyróżnienia, którego nie dokonał wcześniej nikt. Oprócz tego albumu, nigdy żaden krążek nie znalazł się 4(!) razy na szczycie OLiS. W ponad 5 tygodni płyta pokryła się potrójną platyną (90 000 sprzedanych egzemplarzy). Dlatego 3 diament Quebo jest chyba tylko kwestią czasu.

fot. kadr z klipu Quebonafide „SZUBIENICAPESTYCYDYBROŃ”, www.youtube.com/watch?v=ogBHlyBakWk

Zostaw komentarz