Hip Hop,News

6ix9ine został tatuażem… i wygląda jak Chris Brown

Kajetan Szewczyk -
Hip Hop,News - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

6ix9ine został tatuażem… i wygląda jak Chris Brown

Jade, aktualna partnerka rapera, wytatuowała sobie jego podobiznę. Sama zainteresowana uważa, że portret przypomina bardziej Chrisa Browna. Chichot losu? Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Zanim zaczniecie ciskać gromy, że to plotkarski temat, to śpieszę z wyjaśnieniem – owszem, plotkarski, tyle że potraktowany nieco inaczej, bo…

…o tym, że Jade wspiera 6ix9ine’a pisaliśmy już DAWNO. Jakiś czas temu pisaliśmy również o tym, że raper poszedł na współpracę z FBI i Snitch9ine wyjdzie już wkrótce. Pisaliśmy też o tym, że raper ma wyrok w zawiasach za seks z nieletnią, a matka jego dziecka przyznaje, że ciężko ją pobił i zgwałcił.

Pewnie, rozdział twórczości od artysty, ale tatuowanie sobie kogoś na ciele to już jednak krok dalej. Ciekawe czy 6ix9ine’owi się spodoba, kiedy już wyjdzie. A czy dziara faktycznie przypomina bardziej Chrisa Browna? Patrząc na wybryki wokalisty – z deszczu pod rynnę.

BTW – pamiętacie sprawę dziewczyny, która wytatuowała sobie wielkie “DRAKE” na czole?

fot. _ohsoyoujade/Instagram.com

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Karmagedon armagedonem dla kariery Tedego?

Tede na łamach naszego portalu pojawia się bardzo często i regularnie. Dziwić to specjalnie nie może, w końcu raper jest jedną z barwniejszych postaci na scenie. Jego najnowsza produkcja “Karmagedon” jest już bardzo blisko. Lada dzień płyta trafi do sklepów, do streamingów i zainteresowanych nią słuchaczy. Hasłem przewodnim album jest: “Je*ać łaków” – zapowiedź bezlitosnego rozliczenia ze sceną. Promujące album single były jednak tylko przyzwoite (z przebłyskami). Tede stwierdził, że prawdziwy przedsmak “rzeźni (nie)winiątek” otrzymamy na samej płycie. Na razie dostaliśmy listę gości, przez co należy się zastanowić, czy “Karmagedon” jest zabójstwem lirycznym dla słabych MC’s, czy raczej promocją ich rapu.

Z dużej chmury (na razie) mały warszafski deszcz

Dotąd otrzymaliśmy sześć singli, które miały zwiastować oczekiwany przewrót majowy w polskim hip hopie. Komu jak na razie najbardziej się dostało? Chyba Kubie Wojewódzkiemu, któremu Tede poświęcił praktycznie całą zwrotkę w kawałku “Tylko tyle” (notabene jest to najlepszy singiel – ćwierć singla?). W innych kawałkach promocyjnych małe pstryczki skierowane zostały w stronę Wudoe, Gandziora i Numera Raz. W “Gangin” (notabene drugi najlepszy singiel) w trzeciej zwrotce TDF trochę więcej wersów poświecił Rzepie i jego składowi Hill Records. Jednak jakie ma znaczenie Rzepa i Hill Records dla rap gry? Mniej więcej takie samo jak skoczek z Kazachstanu dla układu tabeli Pucharu Świata w skokach narciarskich.

Po przesłuchaniu powyższych sześciu singli, można jedynie zacytować Bonusa BGC (ciekawie czy i on zasłuży na wspominkę): “nie jest kolorowo”.

Feat, mnie chcą na feat

Okej, kochany Tede, z kim chcesz teraz nagrać?
Nie wiem, Schwesta Ewa, Honey Cocaine, Tyga…

…a może jednak… Zbuku (?!). Odbiegając od tego czy Zbuku pasuje do motywu “Karmagedonu”, na ten moment trudno jest mi sobie wyobrazić udane połączenie TDFa i Zbuka. Oprócz zawodnika Step Records na płycie usłyszymy 13,5 raperów (Kapotę liczę jak pół), trochę dużo jak na standardy Tedego (ostatnie krążki w ogóle bez gości). Z mniej spodziewanych kolaboracji mamy Fokusa i Otsochodzi. U Otso, Tede zaliczył już krótki epizod w teledysku, ale Fokus? Dwie dekady temu, taki feat wywołałby efekt “wow”, dekadę temu wzbudziłoby spore zainteresowanie, a dziś to już raczej mrożonki. Niemniej może to być ciekawe połączenie, szczególnie jak Michu dostarczy im bangerowy, nowoczesny bit.

PS. Zbuku jest wpisany wśród wokalistów i wokalistek, więc może się okazać, że jego cegiełką na “Karmagedonie” jest tylko refren.

Goście, goście 2

Całkowita lista gości wygląda następująco: AGATA BUCZKOWSKA, TIMON, ZBUKU, LUKASZ PEKACKI, SASIN, HUBERT KOSTYRA, PAN ZGRYWUS, SETKA, EWA URBAN, MILENA SZYMANSKA, DT THE ARTIST, TYMEK, TEABE, JNR, MOSAD, WAC TOJA, ABEL, FOKUS, GEDZ, DWA SLAWY, TETRIS, OTSOCHODZI, WLODI & KSIAZE KAPOTA [źródło i oryginalna pisownia – Instagram Tedego)

Kawałki Tedego ze Sławami, TeTrisem i Włodim zawsze trzymały dobry poziom i nie inaczej powinno być tym razem. Nie ma sensu przed płytą robić domysłów i spekulacji, jak będą wygląda poszczególne utwory z gośćmi, więc dodam tylko, że najbardziej zainteresowany jestem numerami z Gedzem i Otsochodzi.

Zastanówmy się jednak kogo tu brakuje, a moglibyśmy mieć cichą nadzieje na ich pojawienie się. Numero Uno (nie mylić z Numer Raz) wśród nieobecnych to Paluch. Dawniej panowie byli lekko skonfliktowani, a od jakiegoś czasu, przynajmniej jak stwierdził Tede, są już kumplami. Zważywszy na cichy konflikt Palucha z Peją, sama zwrotka szefa B.O.R. byłaby lepszym dissem od Tedego na Rycha, aniżeli jakikolwiek jego wers. Kto, oprócz Palucha, mógłby jeszcze zaszczycić swoją obecnością “Karmagedon”? Białas, Quebonafide, a może i nawet Mes (byle nie znów na tracku z Kapotą – choć Kajetan pewnie by się nie zgodził – KLIKNIJ).

Dla kogo karma będzie bolesna? Przekonamy się już w najbliższy piątek. Mam nadzieję, że wszystkie powyższe hejty będę mógł po premierze odszczekać. Ostatecznie nie chodzi tu o dissy, featy, tylko o dobrze brzmiącą płytę. Jako wieloletnie fan Tedego byłem mocno rozczarowany ostatnimi 2/3 produkcjami i liczę, że “Karmagedon” zamknie mordę nie tylko raperom, ale także i mnie. Jeśli jednak tak się nie stanie, to najnowsze wydawnictwo TDFa być może okaże się armagedonem dla kariery warszawskiego MC.

Foto. Instagram/tedef

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Koszykarska playlista marzeń na MŚ w Chinach!

W lutym polscy koszykarze, pokonując Holendrów 85:76, oficjalnie dokonali historycznego wyczynu i awansowali po raz drugi w historii na Mistrzostwa Świata. Do imprezy, która odbędzie się w Chinach, zostało już niewiele czasu, turniej odbędzie się pomiędzy 31 sierpnia a 15 września.

Czasu mało, a o imprezie słychać jeszcze mniej. Może zmieni się to po zakończeniu finałów Polskiej Ligi Koszykówki. Niektórzy z kibiców sami jednak inicjują dyskusje na ten temat. Tak było z Jakubem Konieczką, który jest jednocześnie media managerem drużyny Polski Cukier Toruń. Kuba jakiś czas temu zainicjował na Twitterze dyskusję na temat utworu, który mógłby oficjalnie towarzyszyć naszym koszykarzom. Jego propozycją (bardzo zresztą trafioną) był KęKę i „Młody Polak”.

Postanowiłem pociągnąć temat i poszedłem trochę dalej, przygotowując specjalną playlistę. Jako, że zarówno mi jak i koszykarzom w duszy (możesz się tego dowiedzieć np. z wywiadu, który kiedyś robiłem z Przemkiem Zamojskim – rekordzistą w kwestii zdobytych mistrzowskich medali w PLK) głównie gra rap, to wokół niego będzie kręcić się zestawienie.

Na przekór temu co napisałem, zaczniemy jednak zupełnie inaczej. Nie chcę zaczynać również z zadęciem, bo ta kadra to przede wszystkim luz i mityczne już koleżeńskie relacje pomiędzy zawodnikami a trenerem. O ile mogliśmy wątpić w to po nieudanych Mistrzostwach Europy, tak ostatnie miesiące i wielkie zwycięstwa, min. z Włochami czy Chorwacją, pokazały, że mamy TEAM, a on ma SPIRIT.

Jak nie my to kto? Jak nie w Chinach, to gdzie? Jak nie w tej grupie (Chiny, Wenezuela, Wybrzeże Kości Słoniowej), to w jakiej? Mam nie pompować balona? Oh fuck it. Zaczynamy od Mroza i Tomsona, którzy powinni trochę rozładować atmosferę.

Drugie uderzenie jest już mocniejsze. Damy radę. Musimy pokazać, że stanowimy monolit i „podnieść głowę, bo okoliczności są wyjątkowe”. Na pohybel krytykom i niedowiarkom.

Dotarliśmy tu, bo ciężko na to pracowaliśmy. „Jesteśmy tu!”-  mogliby dumnie ryknąć w szatni nasi koszykarze do energicznego i budującego bitu Zeusa.

Numer 4 to Rasmentalism i Małpa, a z nimi… delikatny opad emocji. Delikatny, bo Ment nigdy nie pozwoli na to, żeby nogi przestały chodzić i podkręcać tętno. Tylko niech ten Spalding z refrenu nie wraca po rzucie za trzy i ląduje prosto w koszu.

Chcę słyszeć doping, niech trąbią o tym bloki ile sił

A teraz coś dla kadrowiczów weteranów. Nowe ze starym, czyli Bedoes i Bracia Golec z budującym tekstem. Niech nasi koszykarze idą w górę tabeli jak Janosik, pierwszy polski Herkules.

To dobry moment, żeby przypomnieć dla kogo nasi gracze staną w szranki z rywalami na chińskich parkietach. Nikt nie ubrał tego lepiej w słowa niż Eldo. Ten utwór w słuchawkach, na chwilę przed wyjściem na parkiet? Ciarki…

Mało kto ma też takie kopnięcie jak Sobota. I nie chodzi tylko o to tytułowe z poniższego numeru. Głos, bit, tekst i Sobota za swoich najlepszych czasów to pewniak, jeżeli chodzi wejście mocnym krokiem w dwutakt.

I niejako na dopełnienie swojego szczecińskiego kolegi, WENA z równie zamierzchłych czasów (w zasadzie również swoich najlepszych). Bo muszą iść, wbrew przeciwnościom, które pojawią się podczas spotkań. Ofensywny przekaz.

Tylko od ciebie zależy to, czy czegoś dokonasz
Bądź ponad, pot będzie ściekał po skroniach
Zapamiętaj atak to najskuteczniejsza obrona

Na zakończenie, z numerem 10 – KęKę, od którego rozpoczął się ten tekst. Zimny pot, koncentracja, profesjonalizm i nieustępująca wiara w to, że się uda.

BONUS TRACK

W przypadku, gdyby Adam „Bestia” Hrycaniuk zanotował dominujący występ i pomógł naszej kadrze odnieść zwycięstwo (jak wtedy gdy w eliminacjach ogrywał chorwackie gwiazdy NBA) to z głośników musi popłynąć Bisz.

Czekam na Wasze propozycje. Jakie jeszcze utwory mogłyby zagrzać naszych chłopaków do boju? Oczywiście powyższą playlistę przygotowałem dla Was również na Spotify, jest dostępna poniżej.

Fot. Croatia v Poland – Highlights – FIBA Basketball World Cup 2019 – European Qualifiers

 / YouTube

Zostaw komentarz