Hip Hop,News

A$AP Rocky oskarżony o pobicie! Przyjedzie na Open’era? „My tylko odpowiedzieliśmy na atak”

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

A$AP Rocky oskarżony o pobicie! Przyjedzie na Open’era? „My tylko odpowiedzieliśmy na atak”

„I be that pretty mothafucka” – nawija w swoich kawałkach. I nie po raz pierwszy udowadnia, że ma rację, a tym razem nie wygląda to na żarty. Do sieci wyciekło nagranie, na którym rzekomo to właśnie Flacko, razem ze swoją ekipą, pobił pewnego mężczyznę, a następnie krwawiącego zostawił na ulicy i zmył się z miejsca zdarzenia, zanim przyjechała karetka.

Cała akcja miała miejsce w niedzielę w nocy, w centrum Sztokholmu, po tym, jak w restauracji Max, raper miał zniszczyć pewnemu mężczyźnie słuchawki, co doprowadziło do dyskusji między grupą a dwoma innymi osobami. Wspomniany mężczyzna wyszedł za nimi z lokalu i straszył, że wezwie policję, po czym doszło do rękoczynów. Do nagrania z tego zdarzenia dotarł serwis TMZ – możecie obejrzeć je TUTAJ.

Jakby tego było mało, do sprawy włączyła się jeszcze znajdująca się tam kobieta i oskarżyła jednego z chłopaków z grupy Rocky’ego o to, że wcześniej miał złapać ją za tyłek.

Sytuacja nie została jeszcze oficjalnie rozwiązana. Nie wiadomo też, jak duże zarzuty usłyszy raper, który tłumaczy, że on i jego przyjaciele po prostu odpowiedzieli na atak. Mamy więc nadzieję, że sprawa nie była na tyle poważna, jak przedstawiają ją świadkowie i przypominamy, że już za dwa dni A$AP Rocky, po raz drugi zresztą, pojawi się w Gdyni na Open’erze! Albo… no albo się właśnie nie pojawi.

fot. kadr z klipu „Peso”, youtube.com/ASAPROCKYUPTOWN

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Zgarnij wejściówki na najgorętszy melanż wokół-Open’erowy w tym roku! #SHALLSTAR

Jak sami widzicie po charakterystycznym layoucie - melanż nawiązuje do NBA ALL STAR. To nie jest przesada, bo w sopockim Ego wystąpi czołówka DJów polskiej sceny, którzy w swoich setach oscylują wokół trapu.

Felieton,Hip Hop
Oldschool to nowy newschool? Wraca moda na “stary” rap czy nigdy nie minęła?

Ostatnio myślałem tak cztery lata temu, gdy na scenie z hukiem sampli zadebiutował Otsochodzi. Kiedy patrzyłem na reakcje, jakie wzbudza u słuchaczy jego pierwsza legalna płyta „7”, wydana jeszcze w Lekter Records, to zacząłem się zastanawiać, czy aby nie powinienem niedługo napisać, że „oldschool is a new newschool”. Pamiętam, że komentarze słuchaczy były bardzo emocjonalne. Wielu skupiało się na tym, że nagle pojawił się młody utalentowany raper z „dobrym rodowodem” (cała historia znajomości z Pelsonem i Włodim), który nie ukrywa swojej miłości do oldschoolowych brzmień. Młody, dzielny, z wartościami, miał być przeciwwagą dla zblazowanych, rapujących głównie o ciuchach i dragach młodzieńcach, którzy wyrastali jak grzyby po deszczu.