Streetwear

Air Force 1 inspirowane amerykańskimi wyścigami

Łukasz Orawiec -
Streetwear - - Dodane przez Łukasz Orawiec

Air Force 1 inspirowane amerykańskimi wyścigami

Najważniejszy model w portfolio Nike doczekał się nowego wydania. I nie chodzi tu tylko o kolejną wariację kolorystyczną, do czego zdążyliśmy się przyzwyczaić.

Charlotte Motor Speedway w Karolinie Północnej to świątynia każdego fana wyścigów samochodowych. Od 1959 roku rozgrywają się tam najważniejsze amerykańskie wydarzenia związane z dwuśladami – m.in. wyścigi legendarnej organizacji NASCAR. Tym razem tor – a ściślej rzecz biorąc jego logo – posłużył nie kierowcom, a projektantom, stając się inspiracją dla nowych Force’ów.

W Air Force 1 nie brak odwołań do estetyki startujących w tamtejszych konkursach samochodów, gęsto oklejonych sponsorskimi znakami towarowymi. Ważną rolę w nowym modelu odgrywają odblaskowe detale, dotąd niezbyt często nakładane na Air Force’y. Napisy na podeszwie buty czerpią zaś z estetyki opon przeznaczonych na tor. Całość dopełniają metalowe blaszki na sznurówkach z napisem: ,,Racing”, zastępującym standardowe ,,AF1″.

Premiera nowego modelu planowa jest na okolice tegorocznej edycji NBA All-Star Weekend. Skąd w takim razie nawiązanie do wyścigów? Otóż – koszykarskie święto odbędzie się w tym roku właśnie w Charlotte. Mamy więc do czynienia z wydaniem hołdującym długiej i pielęgnowanej tradycji, na której budowana jest sława tego amerykańskiego miasta.

Z innych nowości od Nike – rodzina Air Max już niedługo powiększy się o nowy model.

fot. Associated Press/Nike

Zostaw komentarz

Udostępnij
News
Cardi B nową rezydentką klubu w Las Vegas
Cardi B

Wygląda na to, że od kwietnia 2019 roku Cardi B ''will be making money moves'' jako nowa gwiazda klubu w Las Vegas.

Hip Hop,News
Polska muzyka hip-hopem stoi

Już prawie miesiąc 2019 roku za nami, a w muzycznym świecie wciąż jeszcze podsumowujemy to, co wydarzyło się w 2018. Właśnie wyszło zestawienie najlepiej sprzedających się krążków minionego roku. A w nim, w pierwszej 20-tce, silna reprezentacja hip-hopu. W sumie... nikogo to chyba nie dziwi, co?