News,Streetwear

Air Jordan 4 obchodzi trzydziestkę! Prezenty już w drodze

Łukasz Orawiec -
News,Streetwear - - Dodane przez Łukasz Orawiec

Air Jordan 4 obchodzi trzydziestkę! Prezenty już w drodze

Najważniejsza obok “jedynek” sylwetka w portfolio amerykańskiego brandu, Air Jordan 4, obchodzi w tym roku trzydzieste urodziny. Z tej okazji możemy spodziewać się prawdziwego wysypu nowych par. Oto pierwsza z nich – kolorystyka ,,Black Laser”.

Pierwsze wydanie, z wzorami mającymi imitować grawerowanie laserem, trafiło na rynek 14 lat temu. Biało-czarno-czerwona kolorystyka została wtedy wydana jako część ,,Laser Packu”, w skład którego – prócz wspomnianych butów – wchodził jeszcze limitowany t-shirt i czapka. Wycenione wtedy na 175 dolarów “czwórki”, osiągają dziś na rynku wtórnym cenę w okolicach 600 USD.

Air Jordan 4 Retro “Laser”, fot. Flight Club

O ile w poprzednim wydaniu wzór był w całości wyryty, tak do pokrycia ,,Black Laser” użyto już klasycznego nadruku, delikatnie wyróżniającego się na tle czarnej skóry.

fot. Instagram/gc911

Para zadebiutuje na oficjalnej stronie Nike już jutro, 18 stycznia, w cenie 200 dolarów. W limitowanej ilości trafią także do wyselekcjonowanych sprzedawców – m.in. sieci Foot Locker.

Jeśli o inne wydania “czwórek” chodzi – najgorętsza premiera jeszcze przed nami. Według przecieków, kolorystyka ,,Olive Cactus Jack”, powstała w kolaboracji z Travisem Scottem, powinna pojawić się na rynku w okolicach lata. Podobnie jak w przypadku poprzednich modeli, sygnowanych nazwiskiem Travisa, tak i tutaj możemy spodziewać się ścisłego limitu i przebijających wielokrotnie retail cen na rynku wtórnym.

fot. Instagram/depeche23mode

Przy okazji – sprawdźcie, jak pod względem ilości wydań butów sygnowanych logo Jumpmana prezentował się ubiegły rok.

Fot. Sneakernews/Instagram

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Podwójne “serca bicie”: Sokół & Andrzej Zaucha

Choć do premiery “Wojtka Sokoła”, pierwszej solówki Narratora, jeszcze trochę zostało, producent dennis7 już teraz prezentuje swoje wyobrażenie na temat wspólnego numeru obu wykonawców.

W remiksie “Byłaś serca biciem”, dennis7 wykorzystał znany sampel i acapellę Sokoła z utworu “Latami“. Producent, który działa od niemal dekady, znany jest z ciekawych i pełnych smaku połączeń. Nie inaczej jest w tym przypadku.

A to wszystko jeszcze przed premierą utworu “Pomyłka”, który znajdzie się na solówce Sokoła. Naszym zdaniem wyszło bardzo klimatycznie. Zresztą nie jest to pierwszy raz, kiedy dennis7 z dobrze znanych utworów wyciąga nową jakość. Przypomnijmy te najważniejsze.

O.S.T.R. – You May Die

dennis7 na warsztat wziął wokal Adama z numeru “Zamach na Ostrego” i osadził go na melancholijnym podkładzie opartym o pianino i sampel wokalny. Komentarze pod kawałkiem nie pozostawiają wątpliwości – to jeden z tych remiksów, które stanowią odrębną wartość.

O.S.T.R. – Save Me

Producent ponownie sięgnął po wokal łódzkiego rapera. Tym razem wybrał acapellę z “Po drodze do Nieba”. Bit ma bogatszą aranżację niż poprzednio. dennis7 oparł go na sugestywnych smyczkach i ponownie wokalnym samplu.

Sokół x Anna Jurksztowicz – Zmysły Precz

Brawurowe połączenie wersów Sokoła z utworu “Gdy” z samplami z jednej z najbardziej charakterystycznych polskich wokalistek? Jesteśmy na tak. dennis7 dostarczył remiks w klimacie wczesnego Roc-A-Fella.

Taco Hemingway x Czesław Niemen – Sen o Warszawie

“Trójkąt Warszawski” to płyta na wskroś warszawska, więc dobór klasyka od Niemena nie dziwi. Głos Szcześniaka majestatycznie sunie po bicie i wybrzmiewa zupełnie inaczej niż w oryginalnych “Szlugach i kalafiorach”. Rozwinięta wersja tego utworu, wzbogacona o zwrotkę Sokoła z numeru “Promienie”, ma niemal 3 i pół miliona wyświetleń. Raper udostępnił ją również na swoim fanpage’u.

fot. kadr z wideo “Projekt Tymczasem – Docuseries – odcinek 1: Sokół „Chcemy Być Wyżej””, youtube.com/nigdystopTV

Zostaw komentarz

News
Seriale 2019: Nowy Detektyw i wielkie finały. The best of

I w końcu są – mimo, że styczeń – pierwsze jaskółki! Jest w czym przebierać. Jest co testować. Jest na co czekać. Co nie zawiedzie? A co nas zaskoczy? Zobaczcie sami.

Pierwsza petarda za nami. 14 stycznia HBO ruszyło z „True Detective 3”. I jeśli mielibyśmy recenzować pierwszy odcinek krótko, powiedzielibyśmy jedno: Detektyw jest znowu w formie.

1. TRUE DETECTIVE, sezon 3

Zgodnie z zasadami z podwórka – kto pierwszy, ten zaczyna. Detektyw będzie ścigał przestępców po raz trzeci. Pierwszy sezon – z genialnym duetem Matthew McConaughey & Woody Harrelson – był prawdziwym hitem. Ręka w górę, komu szczęka nie opadła z wrażenia (no dobra, samo zakończenie mogło być nieco lepsze, ale…). Mroczna historia rozbijająca się po bagnach Luizjany, okultyzm, dwóch policjantów, których różni zdecydowanie zbyt wiele, by mogli być partnerami. Piętrzące się mniejsze i większe sekrety, splątane tak, że gdy ruszysz jeden, wszystkie sypią się jak karciany domek. “Detektyw” zdecydowanie wprowadził świat seriali w kompletnie nowy wymiar. Potem był sezon drugi… Nie próbowali go bronić nawet sami twórcy, a Nico Pizzolatto (to on napisał serial) przyznał, że zbyt mocno spieszyli się ze scenariuszem, chcąc popłynąć na fejmie pierwszego sezonu. Niestety zatonęli. I to mimo gwiazdorskiej obsady (Colin Farrell, Rachel McAdams, Vince Vaughn).

Nie udało się. Trudno. Myli się tylko ten, kto nic nie robi. Czekamy na trójkę, a jurorskie tabliczki z notą „10” znów mamy w pogotowiu. A że tym razem odtwórca głównej roli („Detective” w każdym sezonie wprowadza zupełnie nowego głównego bohatera) to sam Mahershala Ali (Oscar z „Moonlight”) i że na horyzoncie jest znów ciekawa intryga (sprawa makabrycznego zabójstwa sprzed trzydziestu lat), mamy ogromną nadzieję ich użyć. 

Premiera: HBO, HBO Go

https://www.youtube.com/watch?v=btoZfxs0pE0

2. GRA O TRON, sezon 8

O tym już pisaliśmy: Winter is coming. Niestety, po raz ostatni. I niestety w zaledwie sześciu odcinkach (serialouzależnieni powinni od razu zaplanować wolne w pracy, bo 6 to akurat tyle, by zarwać noc). Na otarcie łez pozostaje wiadomość, że epizody będą tym razem dłuższe, niż do tej pory. W końcu dowiemy się kto zasiądzie (na stałe) na Żelaznym Tronie. A że twórców serialu poznaliśmy już dość dobrze, nie spodziewamy się, że będzie to ten, kogo (logicznie rzecz biorąc) moglibyśmy się spodziewać. Przecież główni bohaterowie ginęli tu już nie raz (via Eddard Stark) i nie raz zmartwychwstawali. Wszak w fantastyczny świecie smoków i kamiennych ludzi wszystko jest możliwe. George R. R. Martin, przy wsparciu HBO bardzo o to dba. 

Niejedno z was zapewne zastanawia się co potem i jak żyć dalej. Odpowiadamy krótko: nie mamy pojęcia. Póki co, skupiamy więc myśli na tym, co dobre. A twórcy obiecują wiele. Ma być jeszcze więcej zwrotów akcji, jeszcze więcej spektakularnych efektów specjalnych. No i wisienka na torcie – totalnie widowiskowa finałowa bitwa kręcona przesz 55 dni (to mniej więcej tyle, ile Patryk Vega przeznacza na zdjęcia do całego filmu z dodatkowym materiałem na późniejsze seriale). Premiera w kwietniu. Czekamy na wstrzymanych oddechach!

Premiera: HBO, HBO Go

3. OPOWIEŚĆ PODRĘCZNEJ, sezon 3 

Chcecie połknąć „GoT” za jednym zamachem? To lepiej od razu weźcie nie jeden, a kilka dni wolnego. Na kwiecień zapowiadana jest bowiem jeszcze jedna super premiera. „The Handmaid’s Tale”. Czyli opresyjna fundamentalna Republika Gilead – ziemia nienawidząca kobiet – w trzeciej odsłonie. Podczas gdy walka o Żelazny Tron przenosi nas w bliżej nieokreślony świat dalekiej przeszłości, „Opowieść podręcznej” osadza nas tu i teraz. A scenariusz (przynajmniej jak do tej pory) wciskał w fotel – co zostało docenione 2 Złotymi Globami i 8 statuetkami Emmy.

To jeden z najgłośniejszych seriali emitowanych przez Showmax. Mimo, że oparty na kanadyjskiej powieści z lat ’80, to o tematyce wciąż bardzo aktualnej. Wy też jesteście ciekawi czy June obali Gilead? Stay tuned.

kadr z serialu “Opowieść podręcznej”, sezon 1

4. WIELKIE KŁAMSTEWKA, sezon 2 

To pozostańmy na moment w „kobiecych” klimatach. Idealne żony, idealne ciuchy, idealny świat słonecznego wybrzeża. Wszystko utrzymane w totalnej poprawności i wszystko pozornie, bo pod powierzchnią piętrzą się: zazdrość, intrygi i przemoc. Świat „Wielkich kłamstewek” ma jednak jedną zasadę – trup ukryty musi być w szafie, a śmieci pod dywanem. Byle tylko nic nie wyszło na jaw. Liczy się dobry PR. 

Mało kto przypuszczał, że małe kameralne opowiadanie, osadzone oryginalnie w Australii, można z takim rozmachem przenieść na ekran. No, ale jeśli ma się w obsadzie Nicole Kidman i Reese Witherspoon (obie w roli nie tylko aktorek ale i producentek wykonawczych) i Zoe Kravitz, wszystko jest możliwe. Mało? To proszę – będzie więcej. W drugiej serii do tego gwiazdorskiego teamu dołącza jeszcze Super Star – Meryl Streep. Co prawda, aktorka nie ma zwyczaju grywać w serialach, ale jak przyznała – scenariusz tego zwyczajnie ją zachwycił. W kobietach (mimo że ciągle knujących przeciwko sobie nawzajem) siła! Więc panie, do boju! 

Premiera: HBO, HBO Go

5. HOMELAND, sezon 8

Co takiego jest w cyfrze 8 (przecież to podobno to siódemka jest magiczna!), że twórcy właśnie ten sezon wybierają na finały seriali? Podobie jak z „GoT”, przygoda z „Homeland” również ma się zakończyć. Najprawdopodobniej w Izraelu. A jak Izrael, to wiadomo – wywiad. Właśnie wokół tego tematu ma osadzać się akcja. Co się wydarzy? Kto zginie, a kto zmartwychwstanie tym razem? Dowiemy się na pewno, ale jeszcze nie teraz. Oficjalna premiera „Homeland” przewidziana jest na czerwiec. W sam raz dla tych, którzy nie pojadą na Open’era i nie dostaną urlopu.

Premiera: FOX

kadr z serialu “Homeland”, sezon 7

6. STRANGER THINGS, sezon 3

To jedna z najpopularniejszych produkcji Netflixa. I to ciekawi, bo pokazuje, że cały czas horrory mają się dobrze i wcale nie tak wiele zmieniło się od czasów “Archiwum X” (które, nota bene, po latach przerwy doczekało się nowych odcinków). Mamy prowincjonalne miasteczko Hawkins, a w nim serię dziwnych, nadprzyrodzonych zdarzeń. I mamy grupę młodych (żeby nie powiedzieć: bardzo młodych) bohaterów, którzy próbują rozwikłać zagadkę. Co spotka ich tym razem? Dowiemy się latem. Premiera w lipcu. Dokładnie 4go. Co za data! 

Premiera: Netflix

7. BLACK MIRROR, sezon 5

Czy można zmusić brytyjskiego premiera do seksu ze świnią, streamingowanego na świat? Można. A czy można zmusić ludzi by zabijali się dla wyglądu? Nic w tym trudnego. Nie było chyba do tej pory serialu, który by tak mocno wbijał nas w kanapę swoją aktualnością. Bo „Czarne lustro” mówi: „Historie, o których opowiadamy, są o każdym z was. Spójrzcie więc na siebie”. I nie trzeba się nawet specjalnie starać, by wymyślić nieprawdopodobny scenariusz. Jego kolejne wersje dają nam technologiczny rozwój, cyfryzacja i cywilizacja. I być może właśnie dlatego, że „Black mirror” opowiada NASZE historie, to, co widzimy, tak bardzo odbiera nam mowę. W pierwszym odcinku nowego sezonu (tytuł: “Bandersnatch”) przenosimy się w lata ’80. Poznajemy młodego programistę, który powoli traci kontakt w rzeczywistością na rzecz wykreowanego przez siebie świata mrocznej gry fantasy.

**Twórcy “Black Mirror” zrobili wszystkim fanom serialu prawdziwy gwiazdkowy prezent – z premierą nowego sezonu wystartowali jeszcze w grudniu – dokładnie 28 – praktycznie równo w rok po sezonie 4.

Permiera: Netflix

8. SABRINA, sezon 2, 3, 4 (!!)

Prawdziwa gratka dla tych, którzy seriale połykają za jednym zamachem. Horror „Sabrina” (org. „Chilling Adventures of Sabrina”), czyli mroczna wersja popularnej niegdyś wśród dzieciaków bajki (w zasadzie komiksu wydawanego przez Archie Comics) o nastoletniej czarownicy, zaprezentuje w 2019 roku aż trzy [!] sezony. Pierwszy z nich (czyli drugi) już 5 kwietnia. Please, save the date.

Premiera: Netflix

9. WIEDŹMIN, sezon 1

Jedna z najlepszych w historii seria fantasy i jedna z najbardziej rozpoznawalnych gier w historii wideo (tu pręży się dumna polska pierś i cieszą się konta bankowe CD Project RED i Tomka Bagińskiego) nie mogła nie doczekać się ekranizacji serialowej. Takiej z prawdziwego zdarzenia, bo o Geralcie z Rivii (tytułowy Wiedźmin) – bohaterze sagi Andrzeja Sapkowskiego – powstał już jeden serial, polski. I trzeba powiedzieć to wprost – nie bardzo udany. Podobnie zresztą jak wersja kinowa. Obie zasłynęły chyba najbardziej kiepską animacją złotego smoka. Miało być na miarę „Gry o Tron” na długo przed Grą, wyszło… jak wyszło. A szkoda, bo naprawdę wszelkie argumenty przemawiały za tym, że powinno się udać. A jednak nie zagrało.

Jak będzie tym razem? Sami twórcy są raczej zadowoleni, bo już [!] mówi się o kolejnych sezonach. Sporo kontrowersji natomiast zebrało się wokół obsady – tytułowego Wiedźmina (Henry Cavill), Yennefer (Anya Chalotra) i Ciri (Freya Allan). Ten pierwszy, zdaniem fanów jest w ogóle nie taki. Ta druga – za młoda.Trzecia – za ładna. Czy mimo wątpliwości zdołają podbić serca widzów? Przekonamy się. Jednak dopiero zimną, Nie, nie tą trwającą, tą przyszłą. Na premierę „Wiedźmina” przychodzi nam bowiem poczekać niemal do końca roku. Długo. No ale… nie ma tego złego. Przynajmniej będzie coś na otarcie łez i czekanie do wiosny na premiery sezonu 2020. Oto i szklanka do połowy pełna. 

Premiera: Netflix

Wiedźmin, Netflix

10. WATAHA

And last but not least – co słychać w Polsce. Wyemitowana dopiero co ekranizacja „Ślepnąc od świateł” (HBO Polska) w reżyserii Krzysztofa Skoniecznego (który nota bene pojawia się na planie jako raper) zawojowała rynek. I to nie tylko polski. I nie europejski (chociaż ten oczywiście też). Opowieść o tygodniu życia narkotykowego dilera (w tej roli warszawski raper Saful) zdołała podbić serca nawet rozpieszczonej świetnymi produkcjami widowni USA. Nie, nie, spokojnie o drugiej serii na razie nie słychać. Powraca za to trzeci już sezon innej polskiej produkcji – “Watahy.” A z nim handel ludźmi, korupcja na najwyższych szczeblach, zahaczająca o wojsko i służby, mafia strażników granicznych, spektakularne wybuchy, morderstwa i strzelaniny. I nielegalny bimber, bo wszystko to rozgrywa się w przez ludzi i boga zapomnianych Bieszczadach (warto oglądać chociażby dla samych plenerów). Przeciwko czemu i z kim tym razem będzie walczył niezłomny szeryf Rebrow (w tej roli Leszek Lichota)? Przekonamy się jesienią. Tak jak i o tym, czy „Wataha” powtórzy sukces „Ślepnąc od świateł”. 

Wataha, HBO

Co poza tym? „Orange is the new black” (sezon 7), „The Crown” (sezon 3), „The end od the f***ing world” (sezon 2), „Dark” (sezon 2), „Zagubieni w kosmosie” (sezon 2), „13 powodów” (sezon 3), „Dom z papieru” (sezon 3) „Atypowy” (sezon 2) „Daredevil” (sezon 3), „Jessica Jones” (sezon 3), „The Punisher „(sezon 2) „The rain” (sezon 2) „The OA” (sezon 2), “Peaky Blinders” (sezon 5) i wiele wiele więcej. 

P. S. I jeszcze na koniec małe pocieszenie. Krążą plotki, że George R. R. Martin dogadał się HBO i pracuje już nad spin-offem „Gry o Tron”. Także być może jeszcze nie wszystko stracone. Nie idźcie do nocnej straży!

Fot. “True Detective” sezon 3, official trailer/HBO

Zostaw komentarz