Felieton,Hip Hop

Album, który nie podbije OLiS – Łagu „Aleksander Średni” [RECENZJA]

Michał Szyndler -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Michał Szyndler

Album, który nie podbije OLiS – Łagu „Aleksander Średni” [RECENZJA]

Łagu, były zawodnik QueQuality, którego swego czasu numery zdobywały setki tysięcy wyświetleń, postanowił przejść na swoje. Po niemal trzech latach przerwy na własną rękę wydał autoterapeutyczny album pt. „Aleksander Średni”.

Jak mówi Łagu, płyta jest sposobem, aby zmierzyć się ze swoimi kompleksami i szansą na oswojenie się ze światem i z samym sobą. Podkreślił też, że ma świadomość, że nowy materiał niekoniecznie podbije OLiS. Stąd zresztą tytuł – „Aleksander Średni”. Tyle w teorii. W praktyce wynika z tego, że sama płyta jest tak różnorodna, jak różnorodna jest osobowość Michała Łagunionoka. Bokser, tener i sportowiec, wnuk powstańca – dojrzały patriota, który sprzeciwia się nacjonalizmowi i mowie nienawiści skierowanej w stronę uchodźców. Wrażliwy i dojrzały mężczyzna dzielący się refleksją na temat trudnych związków, potrafi jednak pisać na temat kobiet teksty momentami tak… cringe’owe, że na samą myśl o nich przechodzą ciarki. Z potrzeby dogadania się ze samym sobą wyszedł album na tyle złożony, że ciężko się w tym wszystkim połapać.

Nie wszystko jest czarno-białe

Minusem „Aleksandra Średniego” jest to, że Łagu wiele rzeczy upraszcza. „Wąsy, tatuaże i inne c*uje muje” to kawałek, który poza wątkami autobiograficznymi poniekąd sprowadza dotychczasową twórczość wiadomo-których-raperów do ich cech fizycznych. W „Twojej córce” natomiast raper punktuje rozterki klasy średniej i porusza problem trudnych relacji na linii chłopak – ojciec dziewczyny, co jest oczywiście ważne. Robi to jednak zbyt łopatologicznie, sama relacja jest aż nadto stereotypowa, a niektóre rymy sprawiają, że trudno brać go w tej formie na poważnie. Zwłaszcza, że sam kreuje się bardziej na łobuza, przed którym ojciec tytułowej córki chciałby ją chronić. Wyróżnia go właściwie tylko ta cecha.

Z kolei w „Gdyby nie wy” wytyka elektoratowi partii rządzącej poparcie dla programów socjalnych i dodaje, że „bieda to stan umysłu”, a późnej tzw. klasie wyższej wypomina to, że dorobili się między innymi na oszustwach podatkowych i w ogóle nie znają życia. Z jednej strony ma rację, a opisując realia swojego życia, daje do zrozumienia, że wie, o czym mówi: „Chciałem inwestować mądrze sos/Sorry, nie zaplanowałem, że mnie zacznie boleć ząb”. Z drugiej strony wszystkie te przytyki to kolejne tak znaczące uogólnienie na tej płycie. Analizę wersów poprzedzających „Jaka Princessa – taki Prince Polo” z „Erasmusa” pozwolę sobie pominąć.

Lepsza strona „Aleksandra Średniego”

W „Ranach” Łagu jest zdecydowanie poważniejszą wersją siebie, niż choćby w „Erasmusie” czy „Gulaszu”. Mamy tu do czynienia z dojrzałym mężczyzną opowiadającym o swoim związku:

„Płacząc ze szczęścia mówiłaś mi: Michał, tylko tego nie spierdol/Też byłem pełny nadziei, że nigdy nie będę już z inną kobietą/Za mocne wkręty, bo tylko przy tobie nie bałem się myśleć o dziecku/Powiedz mi proszę jak stworzyć cokolwiek, gdy myśląc o sobie mam wciąż tyle hejtu”

Jak bardzo poziom tych wersów różni się od: „Ona sławę ma z sex tape’u, ale też przepis na gulasz (gulasz)” śpiewanego w rytmie techno? Oj, bardzo. Mocną stroną rapera zdecydowanie są za to kawałki refleksyjne albo po prostu nieco spokojniejsze. O ile nie jestem fanem bangerów w wykonaniu Michała, o tyle przyznaję, że bardziej wyważone i melodyjne numerów to totalnie jego klimat. Łagu rozwija skrzydła w takich utworach, jak chociażby „Jestem Warszawiakiem”, w którym śpiewany refren płynie wręcz idealnie. Wokalnie Michał zaprezentował się świetnie!

Przez mnogość form i ról na płycie może wydawać się, że Łagu jest niespójny. Widać to zwłaszcza w momentach, w których raper jest – nazwijmy to – buntowniczy. Dobrze, że mówi o frustracjach, nie tylko swoich, bo z tymi tekstami zapewne będzie mogło utożsamiać się wiele osób. Ale to nie zawsze wystarcza. Mam szczerą nadzieję, że w swoim czasie Łagu rozwinie się w pisaniu tego typu tekstów. Tym bardziej, że takimi kawałkami, jak „Rany” wyraźnie pokazuje nam, że ma potencjał. Liczę też, że przy pracy nad „Aleksandrem Średnim” ułożył sobie w życiu to, co chciał ułożyć i z czystą głową będzie mógł skupić się na pracy nad kolejnymi projektami.

fot. kadr z klipu „Łagu – Wąsy, tatuaże i inne c*uje muje”, YouTube.com/Łagu

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Godek i Muminki, Terlecki i symbole SS. Raperzy komentują i wychodzą na ulice!
strajk kobiet

"Patriotyzm nigdy nie polegał na ślepym wspieraniu obozu rządzącego. Patriotyzm polega na dbaniu o zdrowie i szczęście swoich rodaków" – napisał wczoraj (26 października) na Instagramie Taco Hemingway. Nastroje w kraju są coraz gorsze, a wypowiedzi i gesty rządzących tylko je podgrzewają.

Hip Hop,News
Diagnoza? „Kaszel” i „Nadciśnienie”. Paluch nadchodzi z nowym albumem!
Paluch „Kaszel” ft. Dj Taek prod. Deemz & Lot808

Paluch w zeszłym roku skupił się na wydaniu wspólnej płyty całego Borcrew, dając sobie jednocześnie rok odpoczynku od solowych materiałów, które przez kilka sezonów z rzędu gwarantowały mu regularne platyny. Można było więc liczyć, że przy większej ilości czasu raper z Piątkowa uraczy nas bardzo solidnym materiałem. No i na to się dokładnie zanosi, tym bardziej, że potwierdza to szybko rozprzestrzeniający się "Kaszel".