Felieton,Hip Hop

ANOMALIE, czyli projekt, który ma spore szanse na sukces

Patryk Grzybicki -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Patryk Grzybicki

ANOMALIE, czyli projekt, który ma spore szanse na sukces

Przyłu, młody raper, który niedawno dołączył do QueQuality, a 22 maja wypuścił swój debiutancki i zarazem bardzo dobry album, o którym pisaliśmy TUTAJ nie zwalnia tempa! W internecie znajduje się projekt, o którym może jeszcze nie mieliście okazji usłyszeć!

Po wydaniu krążka raperzy zazwyczaj dają sobie chwilę, aby odsapnąć od nagrywek, często wybierają się w trasy koncertowe, jednak w czasach wirusa jest to utrudniony proces. Niektórzy za to nie zwalniają tempa i po dobrym odbiorze debiutanckiego CD publikują bardzo ciekawy projekt w sieci!

„Carnival” to utwór z płyty Przyłu – „Juniper”

Jakiś czas temu w serwisie YouTube powstał kanał o nazwie „ANOMALIE”, na którym szybko został udostepniony numer „Drugi Brzeg”. Jest to bardzo klimatyczny utwór, który opowiada o spokoju i dotarciu z kimś do miejsca, w którym nie ma problemów, a wszystko jest lepsze, czyli na przysłowiowy „drugi brzeg”, lepszy brzeg.

Pierwszy utwór na kanale „ANOMALIE”

Jak się okazało, za „ANOMALIE” w głównej mierze odpowiedzialny jest właśnie Przyłu, który na nowo powstałym kanale zaczął intensywnie udostepniać utwory. W chwili obecnej na kanale wraz z „OUTRO” znajduje się 8 kawałków i pochodzą one z albumu „7578”, który jest dostępny już w serwisach streamingowych.

Ciekawostką jest logo, które na pierwszy rzut oka przedstawia huragan, jednak wszystko zależy od punktu widzenia. W materiale nazwanym „OUTRO” dowiadujemy się, że po odwróceniu obrazka z logiem zobaczymy rybę, która wskakuje do wody. Może to oznaczać, że „ANOMALIE” dopiero zaczynają i tak jak ta ryba dopiero wskoczyli, by zachwilę wypłynąć na głębokie wody.

Odwrócone logo ANOMALIE PRZYŁU
Kadr z klipu ANOMALIE – „OUTRO”

Mi osobiście ten projekt bardzo się podoba. W dzisiejszej fali mocnych, trapowych brzmień, muzyka, która wychodzi z ramienia „ANOMALII” jest pewnego rodzaju odskocznią, spokojem, można przy niej się wychillować. A Wam siada album „7578”? Myślicie, że ma to szansę zajść wysoko?

fot. kadr z klipu ANOMALIE – „OUTRO”, YouTube.com/ANOMALIE

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Pop Smoke, czy to ty? – Pop Smoke „Shoot for the Stars Aim for the Moon” [Recenzja]
POP SMOKE - GOT IT ON ME (OFFICIAL VIDEO)

Pop Smoke to kolejny raper, który w ostatnim czasie odszedł od nas zdecydowanie za wcześnie. Przed tym, jak go zamordowano, zdążył nagrać jeszcze trochę materiału, nad którym pieczę objął 50 Cent. Fif zebrał wszystko w całość i wzbogacił materiał o sporo gościnek, tworząc album, którego brzmienia nie wszyscy się spodziewali.

Pośmiertne LP Popa różni się bowiem sporo od dwóch krążków, które wydał jeszcze za życia. Tamte projekty kipią od charakterystycznego dla rapera vibe’u. Dominują mocne i często mroczne, drillowe bity, a sam artysta ma na nich bardzo niski głos. Tamten klimat był nie do podrobienia, dlatego Smoke dorobił się tak wielu fanów na całym świecie. Spora część z nich, w tym również ja, oczekiwała po prostu trzeciej części takiej stylówki. Jednak to, co otrzymaliśmy, znacznie różni się od tego, czego się spodziewaliśmy. Czy to źle? No właśnie nie.

She wanna Woo

Nie bez przyczyny zacytowałem tutaj fragment z „The Woo”, na którym słychać jeszcze 50 Centa i Roddy’ego Riccha. Ten kawałek jest sztandarowym przykładem na to, jak inaczej wydawcy, a może nawet również sam artysta, choć tego nie wiemy, podeszli do nowego krążka. W tym numerze mamy bowiem sporo śpiewu i klimatyczną gitarkę, która skrajnie odbiega od brzmiących nieco jak wiertarka bitów z poprzednich albumów. W bardzo podobnym klimacie jest też „Enjoy Yourself”, gdzie Karol G rzuca nawet typową dla latynoskich hitów, hiszpańską zwrotką. Zresztą, Pop pokusił się o śpiewanie nawet tam, gdzie nie słychać gitary i o dziwo wychodzi mu to naprawdę dobrze. Refren w „Fort the Night” tylko to potwierdza. Mało tego, na płycie mamy też „Mood Swing” z Lil Tjayem, który jest w zasadzie hitem z gatunku R&B i brzmi jakby zaśpiewał je Nelly zachrypnięty po zapaleniu płuc i całej nocy jarania szlugów. Co najważniejsze jednak, to też brzmi dobrze. Nie jest to Pop Smoke, do którego nas przyzwyczajono, ale jest to dobry Pop Smoke. „Inne” nie znaczy przecież „gorsze”.

I’m a dog, a blue devil

Jak już mogliście wyczytać, mamy na płycie sporo odmiennego stylu, od tego, z którym się oswoiliśmy, ale jest też to, na co tygryski czekały najbardziej. Twardy drill się znalazł i pojawił się również charakterystycznie obniżony i przepełniony basem wokal. Fani nie wybaczyliby bowiem 50 Centowi, gdyby kompletnie pominął tę część stylówki Popa. Słychać ją najbardziej w „Make it Rain”, gdzie Smoke momentami wręcz warczy, co tylko podkręca klimat utworu. W tej samej atmosferze zachowane jest także „44 Buldog” czy „Creature”. Głód charakterystycznej stylówki powinien więc zostać choć trochę zaspokojony, a przecież najeść śmiało można się również odświeżoną wersją rapera. Tak samo może nie smakuje, ale absolutnie nie jest to mdłe.

fot. kadr z klipu „POP SMOKE – GOT IT ON ME (OFFICIAL VIDEO)”, YouTube.com/PopSmoke

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
[NA PIERWSZY RZUT UCHA] Kartky i „chłopcy z placu broni”

Karty jest w trakcie wydawania projektu o nazwie „Outside Of Society”, o którym pisaliśmy [TUTAJ] który ukaże się już niebawem, a tymczasem możemy przesłuchać kolejny singiel z tej płyty.

Do tej pory na YouTubie pojawiło się 6 utworów z nadchodzącego albumu. „mała wojna”, „harlequin vertigo” oraz „ź l i” zostały udostępnione od razu w dniu wystartowania preorderu. Później otrzymaliśmy „ostatni track”, a ostatnio „CTRL Z”, który choć brzmi przyjemnie, opowiada o dużym uczuciu i przeżyciach, które towarzyszyły Kartkyemu podczas przygody miłosnej.

Dziś wcześniejszy reprezentant QueQuality, który założył swój label OU7SIDE wypuścił kolejny singiel – „chłopcy z placu broni”. Wbrew pozorom i pewnego przyzwyczajenia, czyli kawałków głównie o nieszczęśliwej miłości, Kartky daje pełen emocjo utwór, który opowiada o tym jak małe dzieci zmieniły się w dorosłych. Numer mówi o problemach, uczuciach i życiu jego i rówieśników za czasów małolata oraz o tym, że teraz się to pozmieniało. Autor opowiada o osobach, które były, ale niestety odeszły, o tych, którzy z upływem lat zmienili się lub po prostu dorośli. Raper pokazuje tym utworem jak zmienił sam się zmienił i jak zmieniło się jego postrzeganie z tego dziecięcego, na te dorosłe.

A czy Wy czekacie na kolejny projekt Kartkyego? Uważacie, że odejście od QueQuality „na swoje” było dobrym ruchem? Moim zdaniem Kartky jest mega utalentowanym raperem, który swoje już udowodnił i może zrobić jeszcze więcej.

fot. kadr z klipu Kartky – „chłopcy z placu broni”

Zostaw komentarz