Hip Hop,News

Taco Hemingway: NIGDY nie starałbym się o jakiekolwiek środki publiczne

Michał Fitz -
https://www.instagram.com/tacohemingway
https://www.instagram.com/tacohemingway
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

Taco Hemingway: NIGDY nie starałbym się o jakiekolwiek środki publiczne

Nie milkną echa burzy medialnej wywołanej przez opublikowaną listę artystów i instytucji, z której wybrani mieli otrzymać gigantyczne zapomogi od rządu. Niektórzy zdążyli jednak zderzyć się już z krytyką, która nie zawsze była uzasadniona. By rozwiać wszelkie wątpliwości, specjalne oświadczenie musiał wydać chociażby Taco Hemingway.

instagram.com/tacohemingway

„Uważam, że osoby z pierwszych stron gazet, osoby z lukratywnymi kontraktami kontraktami reklamowymi i pokaźnymi dochodami z tantiem, nie powinny wyciągać dłoni po żadne pieniądze publiczne (…) Mylnie sugeruje się, że trafić miały do mnie pieniądze, o które ubiegał się mój manager Jan Porębski”

Raper wrzucił je na swoje Instastories. Choć on osobiście nie pojawił się na wyżej wspomnianej liście, można było tam znaleźć nazwisko jego menedżera, Jana Porębskiego. Filip w swoim oświadczeniu zaznacza, że został niesłusznie powiązany z otrzymanymi przez swojego wspólnika dotacjami, gdyż te miały zostać przeznaczone na opłacenie wielu zaliczek za występy, których nie da się cofnąć i na wypłaty dla jego pracowników, którzy wraz z zamrożeniem branży rozrywkowej zostali bez środków na życie. Sam Taco z tej kwoty nie miał przyjąć ani grosza, w co zresztą kompletnie wierzymy, bo po wydaniu dwóch znakomicie sprzedanych płyt raper raczej na finanse narzekać nie musi, a dodatkowo udowodnił swoją hojność, przeznaczając na #Hot16Challenge2 największą z zebranych kwot.

0,00655 Sasina w naszym przypadku to pokrycie części (!) utraconych przychodów firmy, utrzymanie miejsc pracy przez…

Posted by Marta Nizio on Sunday, November 15, 2020

W podobnej sytuacji co Porębski znalazła się zresztą Marta Nizio, szefowa Bashesh, agencji odpowiadającej m.in. za koncerty KęKę, Palucha i Słonia. Ze znanym sobie humorem, na co wskazuje użyta w poście „waluta” tłumaczy, że otrzymane pieniądze również miały zostać przeznaczone na projekty związane z działalnością jej firmy, a nie pójść okrężną drogą do kieszeni Kę, który jest prywatnie jej partnerem.

Czasy są ciężkie. Dla wszystkich. Rząd w końcu przyznał 400 milionów artystom, którzy o to go poprosili. Nie nam…

Posted by Kult on Sunday, November 15, 2020

Niezwykle świadomie i uczciwie do sprawy podszedł Kazik. W swoim poście zaznaczył, że wraz z kolegami z zespołu nie ubiegał się o dotację, bo wiedział, że te pieniądze są po prostu zabrane podatnikom, których obecne sytuacje mogą być dużo cięższe od tej, w której oni się znajdują. Dodał jednak, że ich położenie również nie jest kolorowe, ale nie chce posiłkować się takimi zapomogami. Zaproponował za to, że jeżeli ktoś faktycznie chce im pomóc, to niech po prostu kupi ich CD lub DVD z koncertu. Przynajmniej wtedy słuchacz jest świadomy, kogo wsparł i nie musi się zastanawiać, czy jego podatek aby czasem nie przyczynił się do umocnienia potęgi disco-polo.

fot. instagram.com/tacohemingway

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Lil Uzi Vert zamierzał dołączyć do Klubu 27? Raper uspokaja fanów

Wydawniczo ten rok dla Lil Uzi Verta jest wyjątkowo dobry. Wiosną wypuścił w końcu swój długooczekiwany "Eternal Atake", a teraz zaskoczył nas mixtape'em z Future'em, którego również wypatrywano. Żeby tego było mało, w dość krótkim czasie moglibyśmy od 26-letniego rapera spodziewać się jeszcze dwóch kolejnych wydawnictw...