Hip Hop

Artysto! Wkrótce na streamingach naprawdę będzie można zarobić! [Encyklopedia Popkultury]

Kajetan Szewczyk -
Hip Hop - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Artysto! Wkrótce na streamingach naprawdę będzie można zarobić! [Encyklopedia Popkultury]

Witamy Was w piątej odsłonie Encyklopedii Popkultury! Było już o hajsie w hip-hopie, o tym, czy warto szybko rapować, a także o opłacalności danego podejścia do fanów. Poruszaliśmy także kwestię przetasowań wśród fanbase’ów, kiedy wykonawca zmienia swój styl. Dzisiaj zajmiemy się czymś, co może zrewolucjonizować cyfrowy rynek muzyczny (i nie tylko). Co ważne, bo to się rzadko zdarza, tym razem na korzyść wykonawców!

Mówią Wam coś kryptowaluty? Okazuje się, że technologia blockchain może pozytywnie wpływać na politykę finansową serwisów streamingowych. Giganci jak Spotify czy Tidal być może będą musieli zmienić podejście. Na horyzoncie pojawia się również Opus, czyli zdecentralizowana platforma muzyczna, która ma zapewnić artystom niemal 100% wpływów ze streamingu bez dodatkowych opłat.

Dziękujemy Bocca Bar za gościnę i zapraszamy Was do sprawdzenia tego miejsca, w którym poruszamy wszelkie palące kwestie przy kominku.

A teraz – czas na wyjaśnienie, w jaki sposób na streamingach będzie można zbić godziwy hajs:

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton
FAME MMA: Apel do Wojtka Goli! Co dalej? Walki w kisielu, wrestling?

Powoli opada kurz po czwartej edycji FAME MMA! Ekipa Wojtka Goli spokojnie może odgwizdać kolejne zwycięstwo, bo rozmach niewątpliwie był. Krew, pot i łzy też były. Nawet jeśli nie tak wprost, nie na wizji. Krew z pewnością gotowała się w niektórych zawodnikach. Przegrani być może ronili łzy po powrocie do domu. W każdym razie igrzyska z udziałem ludzi znanych odniosły kolejny sukces i nie zapowiada się, żeby ta freakfightowa federacja miała zawiesić działalność. Kolejne walki już po wakacjach. Drogi Wojtku, to mój apel do Ciebie.

Pomińmy pojedynki ludzi znanych z YouTube’a z ludźmi znanymi z YouTube’a, bo oto w oktagonie mierzyli się również raperzy, a fakt, że nie był to pierwszy raz, pozwala sądzić, że będzie ich na gali przybywać. Filipek tak sprał Tomba, że ten poleciał na pocztę wysyłać płyty. Kizo niestety zapodał sobie za duży chill i wagon mu odjechał. Jongmen elegancko rozprawił się z przeciwnościami, a Kubańczyk dowiódł, że w razie ewentualności, obroni Kamerzystę przed Zbukiem.

Wrestlemania

Wszystko pięknie, ale pojawia się jedno bardzo ważne pytanie – co dalej? Formuła MMA jest oczywiście kusząca, ale ten rapowy światek to przecież świetny podkład pod wrestling! Ulubiony sport Amerykanów (Amerykanie mają sto ulubionych sportów, od Nascar po koszykówkę) osadza się, nieco upraszczając, na reżyserowanych widowiskach, w których zawodnicy odgrywają pewne role. Nie trzeba szybko główkować, żeby zauważyć, jak bardzo hip-hop jest do tego podobny, a u swoich początków, to właściwie obie grupy zawodowe mogły się nawzajem przebranżawiać – taki Flava Flav z wielkim zegarem idealnie pasowałby do gali WWE, a The Undertaker mógłby nagrać osiem płyt z Vinniem Pazem i RA Rugged Manem.

Borixon w tej stylówce jest już właściwie gotowy!

Dlatego też, Wojtku Golo, proszę o rozpatrzenie tej wizji! Persony z kosmosu masz gotowe. Tomb w razie co wystąpi w kostiumie listonosza i będzie wychodził na ring do muzyki KęKę. Albo lepiej! Pojedynek Tomba z KęKę. Panowie się znają i propsują – a przynajmniej tak było w czasach, kiedy Kę dograł się Białasowi i Tombowi do mixtape’u – więc grunt pod to jest. Jeśli Kę przegra, to wróci do starej profesji i dostarczy słuchaczom Tomba zaległe płyty. Jeśli przegra Tomb, to… a dajmy spokój, po co kopać leżącego.

Świetne origin story zawodnika!

VNM może zaoferować świetne, podwójne widowisko, wcielając się w dwie postaci – Tomka i Venoma. Byłby to rewelacyjny i nowatorski pojedynek, w którym raper próbuje pokonać samego siebie. Bardzo nowofalowe, bardzo motywujące. Można robić walki zbiorowe – Chillwagon kontra 2115 Gang (chociaż z ekipą Bedoesa chyba lepiej zestawić Dixon37). Tede prawdopodobnie mógłby wjechać na galę swoim BMW. Walka wieczoru to oczywiście bratobójczy pojedynek Quebonafide z Taco Hemingwayem (a w kolejnej edycji Natalii Szroeder z Igą Lis). Bonusowa kategoria w ramach the freakiest freak fight among freak fights to oczywiście pojedynek dziennikarzy – Marcina Flinta z Hirkiem Wroną (Wujek Samo Zło już był, więc po co się ograniczać). Komentatorem może być wyłącznie Wini – nie próbuj z tym handlować, Wojtku.

Słodki smak zwycięstwa

Wrestling jest na tyle pojemny, że walki w kisielu też dałyby radę. Wbrew pozorom (a może właśnie zgodnie z nimi?) wielu raperów na pewno skusiłoby się na tak słodki pojedynek. Ja szedłbym kluczem – im bardziej zawodnik charakterny, tym bardziej można go ugłaskać kisielem. Instrukcję obsługi, Wojtku, znajdziesz w kawałku “Pod rap hardkorowy” Legendarnego Afrojaxa.

Podręcznik pilotażu

Poza tym, zważ na to, Wojtku, że w obecnym modelu, komuś coś może się stać. Wrestling też oczywiście jest niebezpieczny, ale można zorganizować jego mocno kontrolowaną wersję. W końcu przede wszystkim liczy się widowisko! WWE jest też jednym z niewielu miejsc (jedynym?), w którym właściciel federacji potrafi wejść na ring i pobić się z zawodnikiem. Chyba nie muszę mówić, że w polskiej wersji, to Ty Wojtku, mógłbyś to robić (masz już epizod w muzycznym świecie).

Prawdziwy basen możliwości! Ba, morze możliwości! Ocean! Akwen jakiś podniebny największy! Możliwość wybudowania wokół całego wydarzenia niesamowitej scenografii, trash-talk na poziomie teatralnych etiud, przepiękna choreografia i galeria nietuzinkowych postaci. FAME MMA to dopiero początek. Wojtku, nie daj się prosić! Wrestling w Polsce ma jeszcze przyszłość! Być może zależną od Ciebie.

PS: Kiedy na gali zobaczymy Kaczora? Nurtuje mnie to pytanie, bo przecież realizowałeś klip do “Ile Dni“, a Gracz z Numerem Pierwszym to fighter jakich mało.

fot. kadr z klipu “Wojtek Gola – Rozkosz”, youtube.com/Wojtek Gola

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Zapowiada się kultowy duet! Znamy soundtrack “Króla Lwa”

Do premiery nowej odsłony “Króla Lwa” jest już coraz bliżej. W polskich kinach film będzie można obejrzeć już 19 lipca, czyli tydzień po światowej premierze. Tymczasem Disney właśnie ujawnił oficjalną tracklistę soundtracku, który trafi do streamingu 11 lipca. Sprawdźcie ją poniżej!

Napisana przez Eltona Johna i znanego poetę Tima Rice’a, a skomponowana przez Hansa Zimmera, pochodząca z 1994 roku ścieżka dźwiękowa do “Króla Lwa” to jedno z najbardziej kultowych oraz najlepszych, jeśli chodzi o filmy animowane, dzieł muzyki filmowej. Kto nie kojarzy słynnego “Hakuna Matata” czy “Circle of Life“? Dlatego tegoroczny remake wzbudza tyle emocji, zwłaszcza, że pojawi się w nim sporo dużych nazwisk.

W głównej roli Simby usłyszymy Donalda Glovera (Childish Gambino), a Beyoncé udzieli głosu Nali. Oboje wykonają też poruszające “Can You Feel the Love Tonight“, którego zapowiedź możecie sprawdzić TU. Nad całością, również i tym razem, czuwa Zimmer, jednak mimo wszystko można zastanawiać się, czy dobrym pomysłem jest odświeżanie klasyki w tak… współczesny sposób?

Naszym zdaniem tak – swoją drogą ciekawe, czy polska ekipa od dubbingu pójdzie podobnym kluczem. A tutaj obiecana tracklista:

1. Lindiwe Mkhize / Lebo M – “Circle of Life / Nants’ Ingonyama”
2. Hans Zimmer – “Life’s Not Fair”
3. Hans Zimmer – “Rafiki’s Fireflies”
4. JD McCrary / Shahadi Wright Joseph / John Oliver – “I Just Can’t Wait to Be King”
5. Hans Zimmer – “Elephant Graveyard”
6. Chiwetel Ejiofor – “Be Prepared (2019 Version)”
7. Hans Zimmer – “Stampede”
8. Hans Zimmer – “Scar Takes the Throne”
9. Billy Eichner / Seth Rogen / JD McCrary / Donald Glover – “Hakuna Matata”
10. Hans Zimmer – “Simba Is Alive!”
11. Billy Eichner / Seth Rogen –  “The Lion Sleeps Tonight”
12. Beyoncé / Donald Glover / Billy Eichner / Seth Rogen – “Can You Feel the Love Tonight”
13. Hans Zimmer – “Reflections of Mufasa”
14. TBA
15. Hans Zimmer – “Battle for Pride Rock”
16. Hans Zimmer -“Remember”
17. Elton John – “Never Too Late”
18. Lebo M – “He Lives in You”
19. Lebo M- “Mbube”

PS: Smaczek dla fanów wersji oryginalnej – w rolę Mufasy ponownie wciela się James Earl Jones.

fot. kadr z wideo “Can You Feel The Love Tonight? #TheLionKing”, youtube.com/Beyonce

Zostaw komentarz