Hip Hop,News

Asfalt Shop powraca jako kawiarnia! Ale winyle zostają po staremu

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Asfalt Shop powraca jako kawiarnia! Ale winyle zostają po staremu

Asfalt Shop mieścił się przy Kredytowej 8. Teraz, kiedy na warszawskiej Tamce położono świeży… asfalt, właśnie tam, na Powiślu, pod numerem 37, pojawi się lokal i to w nowej odsłonie.

Już od tego weekendu będzie on funkcjonował jako Asfalt Coffee & Vinyl, czyli połączenie kawiarni i sklepu płytowego. Jak informują, to jeszcze nie koniec, bo pomysłów jest dużo. Cóż, czekać trzeba było dobre pół roku, ale jesteśmy pewni, że było warto!

Otwarcie odbędzie się w tę sobotę i będzie trwało dwa dni. Przy tym w niedzielę o 17.00 zaplanowane jest także spotkanie z Hadesem. Raper wydał właśnie najnowszy album “Combo”, o którym parę dni temu pisał Kajetan. Link do wydarzenia znajdziecie TU.

W Asfalt Shopie, podobnie jak wcześniej, zgarnąć będzie można polskie i zagraniczne, często trudno dostępne tytuły, merch wytwórni i należących do niej artystów, oraz sporo fajnych akcesoriów.

A po 21.00, bo do tej godziny czynny ma być lokal, można wpadać do Quebo. Mr OH znajduje się w końcu całkiem niedaleko! Pęcznieje nam ta warszawska mapa rapowych lokali.

fot. facebook.com/asfaltshoppl

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
G-Eazy kupił fanom obiad za 1000$. Post Malone zostawia tyle napiwku

To, że zwłaszcza amerykańscy raperzy na swój status materialny nie narzekają, od dawna już nie dziwi. I być może zaraz przestanie zaskakiwać również ich hojność… rozrzutność?

Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, że G-Eazy zorganizował w jednym z lokali swojej ulubionej sieciowej restauracji w Chicago kolację dla swoich fanów za ponad 1000 dolarów. Akcja została jednak oczywiście wcześniej zapowiedziana w social mediach, a w wydarzeniu mogło wziąć udział jedynie 100 pierwszych osób.

Post Malone, jak się okazało, nie okazał się mniej oszczędny. Właściciel słynnej, założonej w 1947, restauracji Mel’s Drive-In, którą kojarzyć możecie choćby ze znanej komedii “American Graffiti”, właśnie opublikował na Instagramie zdjęcia rapera, który pozuje z fanami na jej tle…

Posty jest teraz w trakcie serii koncertów w Los Angeles w ramach trasy The Runway, promującej jego ostatni album, “Hollywood’s Bleeding”. Raper w popularnej restauracji zatrzymał się na obiad i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że, jak podaje la.eater.com, zostawił on tam 1000 dolarów napiwku!

Myślicie, że doczekamy czasów, w których będziemy podawać podobne informacje z naszego podwórka? Wieczór z Taco Hemingwayem w Planie B brzmiałby raczej naprawdę w porządku. Albo z Quebonafide, oczywiście w Mr. OH.

fot. kadr z klipu “Post Malone – “Wow.” (Official Music Video)”, youtube.com/Post Malone

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Czy płyta będąca hołdem dla Chady nie mogła obyć się bez dissu na Tymka?

Chada był zdecydowanie postacią nietuzinkową, a dla rodzimej sceny niezwykle ważną. Nie możemy więc dziwić się, że postanowiono złożyć mu kilka hołdów. Na ekrany kin w zeszłym tygodniu trafił “Proceder”, a z tej właśnie okazji Step Records wypuściło upamiętniającą rapera składankę pt. “Chada: Jesteś Legendą”. Płyta miała być w założeniu hołdem dla artysty, ale nie zabrakło na niej kontrowersyjnych treści.

Wczoraj swoją premierę miał teledysk do jednego z singli, który promuje to wydawnictwo. “Raport z rejonu” to adaptacja singla Chady o tym samym tytule w wykonaniu Dawida Obserwatora, Intruza i Dedisa. Syn Bogdana słynął z bezkompromisowych wersów i takich też w wyżej wymienionym utworze nie zabrakło. Dedis nawija przecież “Chada, obudź się i powiedz, co jest ku#wa tu nie tak/Skoro Tymek jest raperem, czy ja jeszcze robię rap?”

Z tej linijki wynika, że Chada absolutnie nie podpisałby się pod tym, co robi Tymek, bo przecież tak dalece odbiega od twórczości, za którą sam odpowiadał. Czy w takim razie legendarny raper odpowiedziałby Dedisowi, że to on robi prawdziwy rap, a będący obecnie na topie Tymek zostałby przez niego, delikatnie mówiąc, zjechany i zaliczony do innego gatunku muzycznego (jak swego czasu Doniu)? Nam wydaje się, że nie, i już tłumaczymy Wam dlaczego. Oczywiście, Chada reprezentował uliczny styl, jak nikt inny i głęboko go wyznawał, co nie oznacza, że nie był otwarty na inne opcje. Przecież w jego kawałku “Dranie tak mają” gościnnie udziela się B.R.O., który swoim, zdecydowanie mniej prawilnym od reszty wykonawców utworu głosem, śpiewa refren. Już wtedy, gdy ten numer się ukazał, Chada spotkał się z niemałą krytyką ze strony części swoich słuchaczy, którą jednak absolutnie się nie przejął. Mało tego, na tym samy krążku pt. “Jeden z Was” znalazły się jeszcze dwa numery, na których udzielał się South Blunt System, którego muzyka też przez wielu nie była uznawana za rap.

Płyta będąca hołdem dla kogoś powinna przecież skupić się na godnym i pozytywnym upamiętnieniu danej osoby, a nie atakowaniu innych, tym bardziej, jeśli upamiętniany raper raczej by zdania nie podzielił. W końcu, skoro Chada nagrał swego czasu z B.R.O. i South Blunt System, nie mamy pewności, czy nie zrobiłby tego teraz z Tymkiem. Wydaje nam się, że jak najbardziej.

fot. kadr z klipu “Pawbeats Orchestra ft. Tymek – Chwilo trwaj”, YouTube.com/PawbeatsTV

Zostaw komentarz