Hip Hop,News

Avi: „Ogarnięty człowiek załatwia sprawy po cichu, a nie nagrywa live’a na Instagramie”

Michał Fitz -
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

Avi: „Ogarnięty człowiek załatwia sprawy po cichu, a nie nagrywa live’a na Instagramie”

Są raperzy, którzy nie udzielają wywiadów, bo chcą, by słuchacze dowiadywali się o nich rzeczy tylko na podstawie twórczości, ale wyróżnić możemy też takich, którzy tego nie robią, bo w sumie i tak nie mają niczego ciekawego do powiedzenia. Avi akurat nie należy do żadnej z tych grup i jest samotnym rodzynkiem, który nie tylko lubi się wypowiadać, ale w tekstach też ma sporo do upchania. Ostatnio udzielił ciekawego wywiadu dla newonce.net. Porusza w nim między innymi trudny temat beefów i tego, jak nie powinny one wyglądać.

Raper najpierw został oczywiście zapytany o konflikt, w którym sam brał udział. Warto przypomnieć, że Avi wraz z Luisem wmieszali się w beef z TPSem, który ostatecznie zakończył się usunięciem dissu z sieci przez powyższy duet. To z kolei doprowadziło do ich rozstania z SB Maffiją, z którą od tego czasu właściwie nie pozostają w kontaktcie. Avi podsumowuje tę sytuację twierdząc, że nie przejął się nią za bardzo i koniec końców nikt nie może im niczego zarzucić.

Jednak o tym już chyba wszystko zostało powiedziane. Ważniejsze jest to, co Avi mówi później, kiedy zostaje poproszony o swoje zdanie na temat tego, jak obecnie rozwiązywane są inne konflikty na scenie. Choć zarówno w pytaniu, jak i w odpowiedzi nie padają żadne ksywki, dobrze wiemy, o kim mowa.

To są groźby karalne. Jeśli ktoś wyskakuje z takimi rzeczami do internetu, to bardziej pajacuje niż cokolwiek ogarnia. Ogarnięty człowiek załatwia sprawy po cichu, a nie nagrywa live’a na Instagramie, bo przecież wtedy jest pierwszy do zawinięcia, wystawia się jak na tacy. A co do innych konfliktów – jest zasada, że do domu się nie przychodzi, tylko spotyka się na neutralnym gruncie.

Podejrzewamy, że adresatem pierwszych słów krytyki jest GSP. Członek Mobbyn w końcu nagrał na Instagrama filmik, w którym grozi Tuzzie, że będzie do nich strzelał, popierając stosowność swoich poczynań tym, co kiedyś robił „Tupac Amaru Shakur”. Trudno nie przyznać racji raperowi z Raszyna. Warto jednak dodać, że członek Mobbyn raczej słów na wiatr nie rzuca. W końcu zaatakował Oyche Doniza maczetą w środku miasta (choć grupa wydała później oświadczenie, że w przyszłości takich sytuacji będzie unikać). Co ciekawe, temat wystawiania się policji na tacy poruszył już dobrze znany Aviemu Białas. Beezy w swoim trzecim dissie na Dixonów nawija, że takim straszeniem „sami się na siebie wypier***ają”.

Druga część odpowiedzi odnosić się może do konfliktu Kaczora BRS z Gangiem PP. Przedstawiciele „Przemyskiej Patologii” ustawili się przecież pod domem rodzinnym rapera w nocy, rzucając przy tym poważnymi groźbami. To najświeższa sytuacja tego typu, ale jeśli sięgniemy pamięcią nieco bardziej w przeszłość, przypomnimy sobie, że kilka miesięcy temu Zbuku znalazł się pod drzwiami Kamerzysty, by rzekomo wyjaśnić zaistniałe pomiędzy nimi niesnaski. Szkoda tylko, że w środku nocy. Tu też nie sposób nie przyznać racji Aviemu. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Nie żyjemy w końcu w średniowieczu, by ludzie nie mogli czuć się bezpieczni we własnych domach. Starsi słuchacze z pewnością pamiętają, jak środowisko zareagowało na wieść, że Tomb odwiedził matkę Ensona.

fot. kadr z klipu „Avi x Louis Villain – Doberman”, YouTube.com/Avi

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Ty też możesz nagrać na beacie Magiery! Przynajmniej jeśli znasz gwarę

Trudno znaleźć w Polsce producenta,który w ostatnich latach wyprodukował więcej kultowych beatów niż Magiera. Nic dziwnego, że marzeniem wielu młodych artystów jest możliwość współpracy z nim. Teraz nadarza się wspaniała okazja, bo nie tylko można to zrobić kompletnie za darmo, to jeszcze tę sposobność ma każdy z nas. Jak to możliwe?

Felieton,Hip Hop
Ameer Vann pokutuje. Jak wypada „Emmanuel”, nowy projekt byłego członka Brockhampton?

Ameer Vann został wyrzucony z Brockhampton w maju 2018 roku po tym, jak został oskarżony o przemoc emocjonalną wobec kobiet, zdrady, a także wykorzystywanie seksualne i seks z nieletnią. Nie dość, że grupa odwołała trwającą wtedy trasę koncertową i wróciła do domów, to pod znakiem zapytania stanął nie tylko ich zapowiadany następca trylogii, ale i cała działalność zespołu. Na szczęście chłopaki wydając "Iridiscence" oraz tegoroczny "Ginger", udowodnili, że nawet mimo braku jednego ze swoich najlepszych członków nieźle sobie radzą, i że wciąż pozostają najmocniejszym składem w grze. Nieobecność Ameera mocno jednak na nich wpłynęła, przede wszystkim dlatego, że częściowo przyjaźnili się jeszcze za czasów szkolnych. Rozstanie było więc podwójnie trudne, a Kevin Abstract rapował na swoim wydanym jeszcze w kwietniu "Arizona Baby":