Hip Hop,News

Bedoes: Polskim hip-hopem w największym procencie rządzi kłamstwo

Michał Fitz -
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

Bedoes: Polskim hip-hopem w największym procencie rządzi kłamstwo

Bedoes jeszcze w tym roku zaprezentuje nam swój trzeci solowy album pt. „Opowieści z doliny smoków”, ale oprócz muzyki lubi wydawać też ciekawe opinie. Zdążył już stwierdzić, że Tymek jest hip-hopowym tworem i wstawić się za Belmondo. Na tym jednak Borys nie kończy. W trakcie audycji Solara w newonce.radio podzielił się ciekawą refleksją na temat tego, co rządzi polskim hip-hopem.

Polskim hip-hopem w największym procencie rządzi kłamstwo. Najczęściej jest tak, że na topie jest ten, który najlepiej kłamie i najlepiej uda mu się to zatuszować.[…] Ludzie nie lubią, jak ktoś ma jakieś wady. Ludzie lubią, jak ktoś ma źle, ale nie lubią jak ktoś ma wady, z którymi nie mogą się utożsamiać. Hip-hopem rządzi kłamstwo, co w ogóle nie jest dobre, to jest złe. Ja akurat jestem tu, gdzie jestem, bo tymi ludźmi, którymi się otaczam, rządzi pasja.

Prowadzący skomentował ten wywód krótko, twierdząc, że to bardzo gorzka refleksja i trudno się tu z Solarem nie zgodzić. W końcu hip-hop z założenia miał być prawdziwy i autentyczny. Przez lata raperów od artystów reprezentujących bardziej popularne gatunki odróżniał właśnie fakt, że robili, mówili i tworzyli to, co sami uważali za słuszne, a nie to, co kazał im ktoś, kto lepiej zna się na marketingu. Między innymi dlatego rap zaskarbił sobie tylu wiernych fanów. Zresztą, nawet sami artyści przyznają, że to właśnie prawda jest tym filarem hip-hopu, który przekonał ich do tworzenia.

Przykro jest więc słyszeć od jednego z najpopularniejszych obecnie raperów takie słowa. Rap w ostatnich latach stał się niesłychanie popularny, a łatka „nowego popu” przyległa do niego na dobre. W związku z tym pojawiły się większe pieniądze i ogromna rozpoznawalność artystów, którzy nierzadko nie mogą już spokojnie wyjść z domu. Tylko czy to tak naprawdę o to chodziło? Sukces osiągnięty kosztem ideałów nie jest już do końca sukcesem, prawda?

fot. kadr z klipu „Bedoes & Lanek ft. Pressa – Michelangelo”, YouTube.com/SBMLabel

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Ten Typ Mes: Frustracja z nadmiarem spermy była widoczna w każdym ujęciu

Flexxip wrócił oficjalnie kawałkiem „Bloki”, bo można powiedzieć, że skoro Emil Blef dograł się Mesowi na RAPERSMAPLER to już wówczas dostaliśmy świeży sort od warszawskiego duetu. I tak, i nie. Teraz powrót na pełnej, wspólna trasa, granie wspólnych i osobnych numerów obu panów (Blef wrócił po 11 latach z krążkiem „Przesunięcia”). Tym bardziej warto posłuchać, co do powiedzenia mają ci zawodnicy, bo Mes jest stałym elementem gry na polskiej scenie, a Blef mimo wszystko miał grubą przerwę – jak to jest, że ponownie złapali tego bakcyla razem?

Kuba Głogowski ma to do siebie, że lubi ciągnąć rozmówcę za język, a my to lubimy, bo faktycznie zwykle się to udaje i dostajemy jakiegoś ciekawego rodzynka. Panowie w wywiadzie startują trochę, jakby chcieli, ale nie mogli, ale w pewnym momencie impas zostaje przerwany, zespół budzi się do życia i sypią linijkami jak szaleni. Emil zwraca chociażby uwagę na inspirację do kawałka „Nie jestem” Flexxipu, którą obaj raperzy wzięli nieświadomie z tego samego numeru:

Kawałek z Fusznikiem – wtedy Robbie Williams odszedł z Take That i postanowił rozwijać karierę solową. (…) Został badboyem w muzyce pop. Miał taki klip, gdzie budzi się nad ranem – melanż, basen, jakieś modelki. I miał takie wersy do Boga: „Widzisz, jak się prowadzę, ale wciąż jestem twoim synem”. (…) Nie wiedzieliśmy, że ta inspiracja pochodzi z tego samego numeru. (…) Wystarczyło po jednym wersie, żeby nas odpalić do powstania zwrotek.

Ekipa rapgeniusa ma co robić. My byśmy tego nie wymyślili nawet po butelce absyntu. Mes zwraca z kolei uwagę na to, że dzisiaj nie wyobraża sobie, jak płyty mogły powstawać bez tak szybkich możliwości łączności:

Jak myśmy bez szybkiego internetu przekazywali sobie pliki? Bit był od Webbera ze Szczecina, a ten bit znalazł się na płycie Flexxipu, która powstawała w Warszawie. (…) Myślę, że na płycie kompaktowej typu CD-R.

Blef dodaje, że sama realizacja też była o wiele bardziej hardkorowa:

Trzeba było zarapować cały kawałek na raz, bez pomyłki. Jak się nagrywało we trzech i jeden się pomylił na końcu w szesnastym wersie, to trzeba było od początku.

Tutaj panowie powracają do popularnej niegdyś „debaty”, czy aby Mes na pewno zarapował „My” na raz. My sądzimy, że tak:

Mes klasycznie narzeka na poziom odbiorcy w ogólności i tego, jak postrzegana jest muzyka:

Żadne wyświetlenia nie są złe: czy to są wyświetlenia z robienia lachy komuś, wyświetlenia z disco-polo, wyświetlenia z szanowanej muzyki czy z plagiatu. (…) Chciałbym, żeby rozmowa zaczynała się od tego, jaki rodzaj sztuki chcemy razem zrobić.

Wracając do tematu Flexxipu, panowie właściwie zgadzają się co do formy ich powrotu, jednocześnie zdają sobie sprawę, że to zazwyczaj jest słaba sprawa i… tak dotarli do tematu nowego numeru Gang Starr, na którym gościnnie udzielił się J. Cole. Mes postanawia przypomnieć, co sądzi o śp. Guru:

Guru to niestety bardzo słaby raper i zrozumiałem to po wielu, wielu latach. (…) To, w jaki sposób zostałem zmanipulowany, to trochę jak z kościołem katolickim. Miało być świetnie, a wszyscy k##wa kłamią. Z Guru było tak, że on – w dosyć sprytny sposób, to jest takie hustlerskie operowanie wizerunkiem – mówił o tym, że jest inteligentnym Murzynem. Developing, intellectual – wrzucał takie słowa do swoich rapów, kupiłem to (…) to jest pier##lenie, nic tam nie ma.

Temat rozprawiania się z idolami młodości to ciekawa kwestia i być może popełnię na ten temat felieton, bo sam mam kilku asów na liście, którzy okazali się fałszywymi prorokami, kiedy tylko lepiej zacząłem ogarniać angielski. Chociażby chyba klasyczny przypadek każdego słuchacza G-Unit, kiedy okazuje się, że Lloyd Banks jest najlepszym raperem w grupie. Zdarza się.

Jeśli myślicie, że nagłówek jest clickbaitem to… nie jest. Mes odnosi się tutaj do okresu, w którym chłopaki z Flexxipu dużo nawijali, dużo chcieli udowodnić, mieli długie zwrotki, a Mes… no Mes zdecydowanie chciał podbić grupę docelową złożoną z przedstawicielek płci pięknej.

Pamiętajmy, że taki był zeitgeist. W momencie, kiedy miałeś bardzo krótką zwrotkę, w czasach kiedy skillsy były tym, co dawało szacunek, to bardzo krótka zwrotka czyniła z ciebie lamusa. Na zasadzie: „Oh, ten gość nie lubi tego robić i niech wypi##dala”. (…) Teraz jest zupełnie inna energia i wydaje mi się, że frustracja z nadmiarem spermy była widoczna w każdym ujęciu tego teledysku z moich oczu, a teraz jestem dużo bardziej wyluzowany i też głos mi się zmienił.

Takiej figury językowej nie powstydziłby się Charles Bukowski na etapie swojej poetyckiej kariery. Jesteście ciekawi? Sprawdźcie nasze porównanie Mesa z Bukowskim – TEN TYP MES VS CHARLES BUKOWSKI [RAPER VS KLASYK]

fot. kadr z klipu „FLEXXIP – Ten Typ Mes & Emil Blef – BLOKI (prod. Fonaibeatz)”, youtube.com/alkopoligamiacom

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
A$AP Rocky wyznał, że jest uzależniony od seksu! „Nie mogę się tego wstydzić”

Oczywiście, że seks w hip-hopowym środowisku tematem tabu nie jest. Tak samo jak bez żadnych skrupułów raperzy mogą sobie pozwolić na podbudowywanie swojego ego, chociaż przy tym często ocierają się o śmieszność. Niedawno na przykład pisaliśmy o tym, że Blueface pochwalił się liczbą kobiet, z którymi się przespał

Flacko co prawda takich osiągnieć nie ma, ewentualnie założył, że będzie to oczywiste. Raper nigdy nie krył się, także w swojej twórczości, ze swoją fascynacją orgiami, ale w programie Angie Martinez „Untold Stories of Hip-hop” opowiedział o czymś, co wydaje się już nieco niepokojące…

A$AP Rocky wyznał, że jest uzależniony od seksu, a swoje pierwsze doświadczenia w tym zakresie miał już w wieku 13 lat, czyli dużo wcześniej niż jest to w Stanach legalne. W takim wypadku mniej dziwi więc to, co zdarzało mu się do tej pory publicznie mówić – kiedyś na przykład w rozmowie z Esquire opowiedział, dlaczego potrzebował łóżka za 100 tysięcy dolarów…

Mam dużo orgii w domu z bardzo bliskimi kobietami. Wiele z nich fotografowałem i dokumentowałem. Kobiety, którymi się otaczam, to wolne duchy, tak jak ja.

Flacko odpowiadając na pytania Martinez, przyznał też, że naturalnie byłby skłonny żyć w monogamicznej relacji. Fragment rozmowy możecie obejrzeć TU.

Nie mogę się tego wstydzić. Nie kryję się. Nie zrobiłbym niczego, z czego nie byłbym dumny, aby o tym mówić.

Nie wiadomo jednak, czy informacja ta została zdiagnozowana przez specjalistę. Mamy więc nadzieję, że z Rockym jest wszystko w porządku, a „uzależnienie” jest kwestią po prostu wyższego libido i luźnego podejścia do życia. Nie od takich rzeczy ludzie niszczyli sobie kariery.

fot. kadr z klipu „A$AP Rocky – Fukk Sleep (Official Video) ft. FKA twigs, youtube.com/ASAPROCKYUPTOWN

Zostaw komentarz