Felieton,Hip Hop

Bedoes, Żabson i Borixon już są. W jakich jeszcze grach potrzebujemy polskich raperów?

Michał Fitz -
www.instagram.com
www.instagram.com
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Michał Fitz

Bedoes, Żabson i Borixon już są. W jakich jeszcze grach potrzebujemy polskich raperów?

Ostatnio Żabson i Borixon ogłosili, że ich głosy znalazły się w Fortnicie i da się ich posłuchać w radiu, jadąc w grze autem. Jakiś czas temu w podobną akcję wmieszał się Bedoes, którego z kolei można było usłyszeć w League of Legends, grając Ekko w skórce True Demage. Raperzy ewidentnie coraz śmielej przecinają się z branżą gier wideo, więc zastanowiłem się, kto jeszcze i w jakiej grze mógłby, a nawet powinien się pojawić.

DonGURALesko – Wiedźmin

Gural poza swoją klubowo-bujającą odsłoną posiada jeszcze jedną, tą etnicznie socjologiczną, którą dało przede wszystkim odczuć się na całej płycie „Totem Leśnych Ludzi”, ale także na jego późniejszych produkcjach, również w „Leśnej Lidze”, która pojawiła się na nowym albumie. Głos Dona idealnie wybrzmiałby w postaci będącej jakimś leśnym mędrcem. Mało tego, nawet nie będzie potrzebował tekstów, bo na przestrzeni całej dyskografii napisał je sobie sam. Wers w stylu: „Czy to diabeł jest zły czy my?” pasuje przecież jak ulał.

Bonson – Grand Theft Auto

Bonson ma już przecież na koncie występ w filmie Patryka Vegi, czyli czymś w rodzaju żenującej ekranizacji gier typu GTA. Powinien więc odnaleźć się w niej świetnie, ale nie tylko dlatego. Najnowsza odsłona serii ma bowiem nawiązywać do lat przeszłych, a według plotek może być czasowo osadzona gdzieś w okolicach GTA: Vice City. Tak się składa, że Bonson z Soulpetem ostatnio popełnili mixtape oparty na samplach z soundtracku tej właśnie gry. Ubrana w hawajską koszulę postać, mówiąca komuś głosem Bonsa, by się pier*olił to zdecydowanie coś, czego potrzebujemy.

Kizo – Need for Speed

Jeśli mielibyśmy znaleźć rapera, w którego dyskografii najwięcej jest aut, Kizo byłby w czołówce i to pomimo stosunkowo niedługiego stażu. Umie się wozić dosłownie i w przenośni. Idealnie odnalazłby się w roli jakiegoś antagonisty w jednej z przyszłych gier z serii Need for Speed, który dysponuje flotą fantastycznych i błyskawicznie szybkich maszyn. No i oczywiście musiałby też wspomnieć, że kiedyś ich nie miał, a teraz ma. Nie byłoby łatwo wyminąć go driftem.

Mata – Pokémon

Mata potrafi zaimponować dojrzałymi tekstami i ciekawymi spostrzeżeniami, ale jego stylówka opiera się głównie na byciu żyjącym życiem do pełna, dużym dzieciakiem. No zupełnie jak Ash Ketchum. Gdybyśmy żyli w świecie kieszonkowych stworów, Michał na pewno byłby niezwykle obiecującym trenerem. Sam pewnie chętnie poczułby się tak na chwilę, gdyby podkładał głos pod główną postać w którejś z nadchodzących serii z pod szyldu Pokemon. Dominujący typ jego stworków? No oczywiście, że te roślinne. Przecież nie tylko Taco Hemingway lubuje się w „Bulbasaurach”

fot. materiały prasowe

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Rufuz i Kabe jak Białas i Pezet? Raperzy zaprezentowali „Dres z krokodylem”!

Rufuz najbardziej kojarzony jest ze wspólnych działań muzycznych z Małachem. Teraz czas na jego solową płytę o tytule „Design”. Premiera zapowiedziana jest na jesień tego roku.

Niedawno pisaliśmy o miłości Białasa i Pezeta do Nike, a teraz Rufuz nawija o swoich skojarzeniach z inną znaną marką… W sieci pojawił się utwór „Dres z krokodylem” z gościnnym udziałem Kabe. Jak pewnie się już domyślacie, tytuł nawiązuje do francuskiego przedsiębiorstwa Lacoste. Prawdopodobnie nie bez przyczyny akurat w tym numerze pojawia się młody raper, bo były reprezentant Stoprocent spędził kilka lat w kraju ze stolicą w Paryżu. Rufuz w nowym kawałku wspomina, zwłaszcza w refrenie, swoje młodzieńcze lata i miejsca gdzie się wychował. Jest w tym trochę ulicznego sznytu, przy czym jest to luźny numer, którego przyjemnie się słucha. Kabe dopełnił klimat utworu swoją zwrotką i – klasycznie – kilkoma wersami nawiniętymi po francusku. Preoder płyty „Design” można już zamawiać, a premiera zaplanowana jest na 30 października. Na albumie znajdzie się 15 numerów, na których usłyszymy conajmniej sześciu gości, w tym Kabe!

fot. facebook.com/rufuzmrcrew/

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Takeoff został oskarżony o gwałt
Takeoff

Takeoff miał dokonać napaści na tle seksualnym na jedną z kobiet podczas imprezy w Los Angeles. Ofiara, która występuje pod pseudonimem Jane Doe, postanowiła podjąć w związku z tym kroki prawne, ale raper wszystkiemu zaprzeczył.

Jak podaje TMZ, zdarzenie miało miejsce 22 czerwca na przyjęciu DJ Durela, Daryla McPhersona, DJ-a grupy. To on zresztą zaprosił na nie Doe. Takeoff miał wielokrotnie zbliżać się do kobiety, a także proponował jej marihuanę, której odmówiła. W jego towarzystwie czuła się niekomfortowo i powiedziała gospodarzowi, że nie ma ochoty na żadne intymne kontakty z raperem. McPherson miał zabrać ją na górę do swojego pokoju.

Idąc po schodach, dwójka miała minąć się z Takeoffem. Durel wdał się z nim w kłótnie, a w tym czasie kobieta położyła się na łóżku w sypialni, czekając aż sytuacja się uspokoi. Niedługo później, ok. 2.00 nad ranem, Takeoff miał przyjść do niej i zacząć ją dotykać. Kobieta miała wyraźnie i jednoznacznie sprzeciwić się raperowi, ale ten zdjął z niej ubranie i zgwałcił ją od tyłu, po czym opuścił pokój. Po tym incydencie udała się do szpitala, gdzie stwierdzono fizyczne dowody gwałtu i od razu zawiadomiono policję. Prawnik Takeoffa twierdzi jednak, że do przestępstwa na tle seksualnym nie doszło…

„Przeanalizowaliśmy zarzuty (…) Stało się oczywiste, że wysuwane są one w sposób oczywisty i da się udowodnić, że są fałszywe (…) Przedstawiciele dowodów nie wypowiedzieli się z odpowiednimi świadkami”

Raper ma 30 dni na odpowiedź na pozew sądowy. Ofiara będzie starała się o odszkodowanie pieniężne i o to, aby członek Migos otrzymał karę pozbawienia wolności.

fot. Prince Williams, Wireimage

Zostaw komentarz