News,Streetwear

Beyoncé w kolaboracji z Adidasem. Wokalistka wyda własne buty

Michał Fitz -
News,Streetwear - - Dodane przez Michał Fitz

Beyoncé w kolaboracji z Adidasem. Wokalistka wyda własne buty

Muzycy od dawna nie zarabiają już tylko na samym tworzeniu brzmień. Artyści łapią się innych branży, w które mogą zainwestować pieniądze. Chyba najbardziej popularnym pośród dodatkowych biznesów jest ten odzieżowy. Zdecydowała się na niego Beyoncé, która jakiś czas temu założyła własną markę Ivy Park, a teraz weszła z nią w kolaborację z gigantem w tej branży – Adidasem.

Współpraca została ogłoszona za pomocą zgrabnego spotu, na którym zaprezentowane są modele, które wejdą w skład wyjątkowej kolekcji. Liczba mnoga nie jest użyta omyłkowo, ponieważ Beyonce nie udzieliła się przy tworzeniu tylko jednego modelu, ale aż trzech. Nowe wcielenie, inspirowane Ivy Park dostaną Ultraboosty, Nite Joggery i Sleek Super. Poza ciekawymi kolorystykami, modele będą różnić się od podstawowych wersji kilkoma ciekawymi elementami. Buty otrzymały sznurowadło na zapiętku. Dodatkowo, dwa pierwsze ze wspomnianych modeli będą miały specjalne ściągacze, zamiast tradycyjnych sznurówek.

Współpraca Beyonce z Adidasem, choć na pewno głośna, nie jest przełomowa. Marka działa wraz z różnymi artystami od ponad trzech dekad. Już pod koniec lat osiemdziesiątych kolaborowała z hip-hopowym kolektywem Run-DMC. Później, na przestrzeni lat, swoje modele wydawali chociażby Snoop Dogg, Pharell Williams czy przede wszystkim Kanye West. Ye stworzył dla Adidasa wiele modeli z kolekcji Yeezy, które zrobiły furorę na całym świecie. Tylko w 2019 roku przychód z nich, oszacowany przez Forbes, miał osiągnąć wartość 1.5 miliarda dolarów. Czy współpraca z Beyonce będzie równie owocna? Obie strony na pewno mają na to nadzieję, ale o powtórzenie sukcesu samozwańczego, najlepszego artysty w historii będzie ciężko.

fot. kadr z filmu „adidas x IVY PARK”, YouTube.com/Beyonce

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Nadchodzi nowy Otsochodzi i o to chodzi

W ostatnią niedziele Otsochodzi pokazał okładkę jego najnowszego albumu zatytułowanego „2011”. Premiera płyty zapowiedziana jest na drugą połowę marca. Na ten moment otrzymaliśmy od artysty kilka singli zapowiadających wydawnictwo. Czekacie? Bo ja tak, a mam wrażenie, że jestem jednym z niewielu.

Oczywiście stwierdzenie „jednym z niewielu” jest bardzo mocno użytą hiperbolą. Na kanale Asfaltu, Otso wciąż wykręca przyzwoite liczby (aczkolwiek do milionów z czasów „Nowego Koloru jednak „trochę” brakuje) i raczej TOP 3 na OLIsie (tak, tak – to żadne osiągnięcie w dzisiejszych czasach…) ma pewne.  Jednak, gdy wyjdziemy poza świat fanów Janka, to już tak nomen omen „kolorowo” nie jest.

Kiedyś to było

Takiego stwierdzenia użyje zapewne nie jeden słuchacz, który preferował wcześniejszy truskulowy styl rapera. Tak, jak ja przekonałem się do nagrań warszawiaka dopiero po sprawdzeniu „Nowego koloru”, tak dla wielu odbiorców Otso skończył się właśnie na tej produkcji. „Slam” to dobry materiał, ale czy zdecydowanie przebija kolejne płyty rapera? Nie sądzę

Bardziej Miłość niż Nowy Kolor

Single promujące projekt „2011” sugerują kontynuacje brzmienia wypracowanego przez rapera na jego ostatniej produkcji „Miłość”. Jest trochę melancholii, radiowego brzmienia i historii z codziennego życia warszawiaka. Żaden z dotąd wypuszczonych kawałków nie miał takiego potencjału hitowego jak „Nowy kolor” z Taco. Powątpiewam, że coś takiego znajdziemy na „2011”. Przy racjonalnym podejściu takie bangery artyści najczęściej dają na pierwszy lub drugi singiel. A patrząc na to jak rozwija się kariera Otsochodzi widać, że mało jest tam dzieła przypadku i od wyżej wspominanego „Nowego koloru” wszystko jest skrupulatnie planowe i podawane słuchaczom.

2011

„Stary, spróbuj choć na chwilę wrócić do 2011. Czasów kiedy wszystko było ”po raz pierwszy”, czasów naszej największej zajawki na muzykę. Lat w których nie planowałeś co będzie jutro i wszystko wydawało się jakieś lepsze, prostsze. Pamiętasz? To właśnie ten bezkompromisowy materiał, który jest dla nas swego rodzaju wehikułem czasu. Zarówno pod kątem brzmienia jak i wspomnień. Nie doszukasz się tutaj inspiracji – to jest po prostu moje. Bierzcie to!”

W taki sposób Otsochodzi wypowiedział się o swojej najnowszej produkcji. Pamiętacie co królowało w polskim rapie w 2011? Nie był to już okres typowej „truskulozy”, a raczej pierwsze nieśmiałe próby pójścia w elektronikę. Jednak jak sam Otso kiedyś nawijał ten czas łączy mu się z takimi postaciami jak np. Karwan. Kto kojarzy rapera o ksywce Karwan i jego kawałki z lat 2009-2012 to musi pamiętać podziemny vibe, oparty głównie na samplowanych podkładów. Póki co młody Jan trzyma się z dala od bitów, na który nawijał w czasach „7” czy „Slamu”, ale kto wie, czy za powrotem do 2011, nie kryję się chęć wrzucenia na płytę kilku numerów w dawnym stylu?

Ode mnie już koniec tej laurki dla Otsochodzi. W końcu czasami trzeba komuś posłodzić, aby innemu przywalić, ale to drugie może już kiedy indziej. A czy wy chcielibyście, aby raper powrócił do starego stylu, czy wolicie jego dokonania w bardziej nowoczesnej odsłonie?

Foto. Instagram/otsochodzi

Zostaw komentarz

Hip Hop,News,Streetwear
Pusha T wchodzi w kolejną kolaborację! Tym razem stworzył kolekcję z BAPE

Artyści coraz częściej decydują się na współprace ze znanymi markami odzieżowymi. Ledwie wczoraj pisaliśmy przecież o kolaboracji Beyonce z Adidasem. Mniej więcej w tym czasie została ogłoszona też inna głośna współpraca, której odzież rozejdzie się prawdopodobnie porównywalnie szybko, co bilety na koncert Pezeta na Torwarze. Chodzi w końcu o ubrania powstałe w wyniku połączonych sił BAPE i Pushy T.

Japoński gigant steetwearowy ogłosił za pośrednictwem swojego Instagrama, że lada dzień wypuści kolekcję projektowaną przy współpracy z amerykańskim raperem. W jej skład będą wchodziły dwie bluzy i dwa T-shirty. Wszystkie będą dostępne w dwóch wersjach kolorystycznych, czarnej i białej. Najbardziej charakterystycznym elementem kolekcji będzie kreskówkowa postać Pushy, widoczna zarówna na jednej z bluz, jak i jednym modelu T-shirtu. Zresztą, sami możecie już podejrzeć dokładnie, jak będą wyglądały. Marka zaznacza też, że kolekcja jest efektem wieloletniej współpracy z raperem. Pusha T wystąpił na BAPE HEADS SHOW w 2018 roku, a także na otwarciu sklepu stacjonarnego w Nowym Jorku w 2005 roku oraz na dziesięcioleciu jego istnienia. Aż dziw bierze, że za taką wieloletnią przyjaźń z marką artysta nie został do tej pory nagrodzony własną kolekcją.

Nie jest to też pierwsza kolaboracja odzieżowa Pushy. Raper miał już nawet okazję współpracować z Adidasem. W ubiegłym roku wydał wraz z tą marką kilka kolorystyk do popularnego modelu Ozweego. Projekt zwieńczył też krótki film dokumentalny, opowiadający o podróżach rapera. Rok wcześniej zaprezentował za to dwie ciekawe wersje modelu EQT. Niedługo będzie więc można ubrać się w zasadzie od stóp do głów w ubrania projektowane przez niego. Żeby tylko nie zapomniał przy tym, jak się rapuje, bo w końcu za to najbardziej go lubimy.

fot. kadr z klipu „Pusha T – If You Know You Know”, YouTube.com/PUSHAT

Zostaw komentarz