Lifestyle,Rap

Bez nich popkultura nie wyglądałaby tak samo. Kim są fotografowie raperów zza Oceanu?

Michał Szyndler -
Lifestyle,Rap - - Dodane przez Michał Szyndler

Bez nich popkultura nie wyglądałaby tak samo. Kim są fotografowie raperów zza Oceanu?

Stacje telewizyjne kręcą o nich dokumenty, a raperzy i inni artyści odwiedzają ich wystawy – tak żyją amerykańscy fotografowie. W Ameryce są doceniani o wiele bardziej, niż ich koledzy po fachu w Polsce. Kogo zza Oceanu warto poznać?

Z perspektywy polskiego odbiorcy ciężko wyobrazić sobie inny sposób traktowania pracy fotografów, niż ten stosowany przez polskie redakcje. Podczas gdy w Stanach Zjednoczonych fotografowie wystawiają swoje zdjęcia w galeriach, a na ich wystawy przychodzą najbardziej rozpoznawalni i kochani raperzy, polscy fotografowie muszą walczyć o podpisy pod własnymi zdjęciami wykorzystywanymi przez media jako okładki tekstów. Same zdjęcia zazwyczaj podpisywane są jako „materiały prasowe” albo za źródło podaje się „media społecznościowe” czy „archiwum prywatne” danego artysty lub bohatera tekstu.* Przenieśmy się jednak za Ocean i przyjrzyjmy bliżej sylwetkom pięciu fotografów, którzy funkcjonują w zupełnie innej rzeczywistości. Powinniście ich poznać szczególnie, jeżeli jesteście ciekawi tego, co się dzieje na amerykańskiej scenie!

Ricky Powell

Nie sposób nie zacząć tego tekstu od postaci Ricka Powella. Fotograf zmarł 1 lutego, w wieku niespełna 60 lat. Jest to w zasadzie wspomnienie człowieka który w ciągu wieloletniej działalności stał się jednym z najbardziej cenionych dokumentalistów związanych z amerykańską popkulturą. Poza robieniem zdjęć ukazujących życie artystów, piosenkarzy i raperów, zajmował się też fotografią uliczną i street artem. Największą rozpoznawalność przyniosła mu współpraca z Beastie Boys, ale fotografował również takie osobistości, jak Mike Tyson, Madonna czy Andy Warhol.

O sobie samym mówił, że nie jest fotografem, tylko indywidualistą. Zresztą taki właśnie tytuł, „The Individualist”, nosi wyreżyserowany przez Josha Swade’a w 2020 roku, niemal dwugodzinny dokument o fotografie. Amerykańska społeczność pożegnała Ricky’ego z żalem, ale też z wdzięcznością za ogromny wkład w dokumentowanie historii amerykańskiej popkultury.

Gunner Stahl

Fotografowie raperów są w wielu przypadkach kimś, kto pozwala fanom doświadczyć bliższego kontaktu z artystą. Na tym właśnie polega fenomen Gunnera. Słynie z surowych, niepozowanych portretów największych gwiazd amerykańskiej sceny muzycznej (i nie tylko!). Jego styl jest tak bardzo charakterystyczny, a jego zdjęcia tak naturalne, że Complex nazwał go „Rap’s Rawest Photographer”. I jest w tym sporo prawdy: Gunner fotografuje głównie prostym analogowym kompaktem i często używa światła ostrej lampy błyskowej. Na jego zdjęciach znajdziecie każdego, kogo tylko możecie sobie wymarzyć: Maca Millera, Lil Uzi Verta, Miley Cyrus, Young Leana, A$AP Rocky’ego, Post Malone’a, Tony Hawka czy The Weekenda i Adama Sandlera.

Najważniejszą rzeczą, zdaniem Gunnera, jest to, aby w kontaktach z gwiazdami być po prostu sobą. Teraz, kiedy sam jest szanowany i rozpoznawalny, może nie jest to aż tak trudne, ale to właśnie ta naturalność może być tym, co sprawia, że jego zdjęcia są tak dobre. Stahl wystawia swoje fotografie w galeriach, a na jego wystawy przychodzą także bohaterowie jego prac. Zobaczcie sami, jak mogą wyglądać takie wydarzenia!

RAYSCORRUPTEDMIND

Prawdziwy amerykański sen: od chłopaka, który przyjechał z małego miasta, do bycia fotografem Travisa Scotta! Jak mówi, wszystko jest szczęśliwym zbiegiem okoliczności, a on sam jest przykładem tego, że jeżeli lubisz coś robić, to po prostu powinieneś to robić. Jego historia z byciem fotografem Travisa jest o tyle ciekawa, że to właśnie Scott był pierwszym artystą, na którego koncercie był Ray.

Można powiedzieć o nim „the quiest in the room”. Nie jest typem przebojowego człowieka, który szturmem wdziera się na salony, ale współprace, których się podejmuje, robią wrażenie. Dotychczas o kolaborację prosili go m.in. Playboi Carti i właśnie La Flame. Ten drugi był tak zafascynowany zdjęciami Raya, że chciał współpracować z nim natychmiast. A o początkach ich współpracy fotograf mówi tak:

 „To była najbardziej nieprzewidywalna rzecz, jaka mogła się wydarzyć. Mój manager powiedział mi, że Travis chce ze mną pracować. Zapytałem tylko: „Kiedy?”, a on odpowiedział, że jutro”

Jak można się domyślić, spontaniczna współpraca obu panów przyniosła bardzo zadowalające efekty.

Sam Balaban

Fotograf i reżyser pracujący na co dzień w New Jersey. Zajmuje się komercyjnymi zleceniami, a na swoim koncie ma m.in. współpracę z The North Face. Jednak to nie komercyjne zlecenia są jego znakiem rozpoznawczym. Poza nimi fotografuje również koncerty. Obok jego charakterystycznych prac nie można przejść obojętnie; wyglądają jakby były nie z tego świata. Balaban umiejętnie operuje odpowiednimi filtrami (nie takimi w telefonie, a takimi fizycznie nakręcanymi na obiektyw), a także w fenomenalny sposób korzysta z „motion blur” – rozmycia spowodowanego poruszeniem się postaci, albo samego aparatu. Ciekawe zastosowanie filtra widać chociażby na poniższym zdjęciu Tylera, na którym wszystkie najjaśniejsze refleksy zamieniły się w czteroramienne gwiazdki.

Dino Kužnik

Kužnik jest w tym zestawieniu wyjątkiem: jedynym fotografem, który nie żyje w samym sercu amerykańskiej popkultury, nie spotyka się na co dzień z gwiazdami i nie fotografuje koncertów. Słoweński fotograf przeprowadził się do Stanów na początku ubiegłej dekady, a jego fotografia właściwie nijak nie przypomina tej, którą uprawiają wymienieni wcześniej artyści. Zasłynął serią zdjęć i książek pt. „Shaped by the West”. Ukazują one Amerykę widzianą oczami kogoś, kto nigdy w niej nie był, ale słyszał o niej wiele historii. A przy okazji kogoś, dla kogo była ona miejscem wyjątkowym, ale niedostępnym. Na serię składają się głównie widoki, które mają reprezentować nostalgiczną „amerykańskość”: ogromne przestrzenie, charakterystyczne elementy środowiska albo typowo amerykańskie detale, jak stare samochody, knajpy i bary, hotele i motele oraz stacje benzynowe.

Mimo braku wcześniejszych powiązań ze światem amerykańskiej popkultury, to właśnie on został poproszony o wykonanie sesji z Tylerem, the Creatorem. Jednej z najlepszych i najbardziej przemyślanych i poukładanych kolorystycznie sesji z gwiazdami wielkiego formatu, jakie będziecie mieli okazję obejrzeć.

*Jako redakcja Skrr zdecydowanie sprzeciwiamy się takim praktykom: wielokrotnie podkreślaliśmy w tekstach wyjątkowość naszych fotografów, a każde zdjęcie staramy się podpisać imieniem i nazwiskiem albo powszechnie rozpoznawanym pseudonimem artysty. Jesteśmy fair.

fot. Gunner Stahl

Zostaw komentarz

Udostępnij
Lifestyle
Jak będzie wyglądała matura 2021? Zebraliśmy wszystkie najważniejsze informacje!

Jeśli żałujecie, że w tym roku nie mogliście pójść na studniówkę, to właśnie jest ostatni moment, aby się do niej przygotować! Impreza z Matą już dziś o 19.00, a to oznacza również, że wielkimi krokami zbliża się matura 2021. Przez restrykcje związane z pandemią COVID-19 oczywiście będzie różniła się ona od egzaminów z poprzednich lat. Czym? Zebraliśmy dla Was najważniejsze informacje!

Rap
Polscy raperzy zapraszali już legendy z USA. Teraz sytuacja się odwraca!
https://www.facebook.com/PejaSlumsAttack

Znaczna większość polskich raperów, gdy zaczynała swoje przygody z nawijaniem, marzyła, by kiedyś móc zrobić numer wspólnie z jakąś legendą tego gatunku z USA. Części artystów ta sztuka się udała, a dziś w zasadzie nie jest to nawet zbyt trudne, bo całość można załatwić przez telefon przy założeniu, że ma się kilka tysięcy wolnych funduszy na koncie, które szybko można posłać za Ocean przelewem.