Felieton,Hip Hop

Cringe tygodnia vol. 8: Mezo i Doniu siedzący w gnoju

Kajetan Szewczyk -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Cringe tygodnia vol. 8: Mezo i Doniu siedzący w gnoju

Siemanko, sportowe świry! Spośród singli, które wyszły w minionym tygodniu, wybieramy najdziwniejszy/najbardziej facepalmowy/zasługujący na uśmiech pełen żenady.

A właściwie nie wybieramy, a wybieram ja – Kajetan.

To ósma niedziela z cyklem, który bawi, uczy i wku*wia. W Wielkanoc sobie darowałem, bo są rzeczy ważne i ważniejsze (kliknij mnie!). Dzisiaj jednak wracam cały na biało, bo wrócili Mezo i Doniu. Prosty cel? Oczywiście – najprostszy, ale tylko trochę popastwię się nad tym, jak ten paździerz został wykonany, bo przyznaję bez bicia, że Jacek i Dominik potrafili robić dobre numery. Nie tym razem.

Zacznijmy od bitu – rozumiem, że miało być Miami. Wyszła wiocha. Tekst? Rozczulił mnie ten wielokrotny „dźwięk rapu/śpiew ptaków”, ale już „algorytmy/alko rytmy”? No Mezo, przecież to sra połgłówek. Mimo wszystko Lajner jakoś dorapował szczęśliwie do końca zwrotki, czego nie mogę powiedzieć o Doniu, który z Doniem już ma mało wspólnego. „Lustra wokół nigdy nie pokażą prawdy/jeśli nie masz w sobie woli walki” – brawo, panie Dominiku. Proponuję dać to maturzystom do interpretacji.

To trochę jak u Nowatora, który ostatnimi czasy chce być polskim Seanem Paulem bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Zresztą przywołuję tutaj wokalistę nie bez kozery. Mezo i Doniu także wypuścili swój kawałek na kanale Cameya. To pozwala zrozumieć, w jakim kierunku otwarcie zmierza teraz ta oficyna. W każdym razie – nie o wykonaniu dzisiaj porozmawiamy, a o celowości w tworzeniu.

Statek bez kursu

Nawet największy paździerz, ksero, cokolwiek, jestem w stanie zrozumieć. Zaznaczam – zrozumieć, a nie zaakceptować. Mam jednak problem, kiedy słyszę utwór i nie mam zielonego pojęcia, w jakim celu powstał. Sięgnijmy do podpisu pod klipem:

Jedni urządzają huczne imprezy, inni nagrywają wspólne numery! Aktywni od 20 lat weterani sceny – Mezo i Doniu (pierwsze wspólne nagrania tworzyli jeszcze w roku 99′ w składach Ascetoholix i Lajner ) łączą swe siły w lekkim i letnim numerze z przymrużeniem oka – Wers/Rewers.

Pierwsze zdanie? Okej… chociaż na klipie też jest niby jakaś „huczna” impreza – ale niech będzie, rozumiem, że chodzi o jubel w stylu festiwalu/koncertu/20-lecia pracy twórczej. Drugie zdanie? Tak do końca nawiasu również okej. Bo czy to jest lekki i letni numer z przymrużeniem oka? Ile bym oka nie mrużył, to ja nie dojrzę sensu w tym kawałku. Jest pusty treściowo właściwie w każdej linijce. Pal sześć już to. Jak można do tak bezpłciowego utworu robić klip? Przecież to się wiąże z wydaniem hajsu. Naprawdę nie można było zastanowić się nad czymś bardziej konkretnym? Na to nieszczęsne 20-lecie pracy twórczej? Bo to przecież nie jest najlepszy PR dla obu panów. Pomijam już tę żenującą gierkę z tytułem utworu. „Ja daję wers, ty dajesz rewers” – serio? Patrząc na wolę walki, która wpływa na lustra, to rozumiem, że to Donatello w tym duecie wpada na tak niesamowicie pogłębione wersy.

Doniu, Doniu na bujanym koniu

Lata temu Ten Typ Mes udzielił wywiadu dla telewizji internetowej Lookr.tv. Niestety, stacja już nie istnieje, a znaki jej bytności zostały całkowicie wymazane z internetów. Ja jednak pamiętam, jak wówczas Piotr z Warszawy odpowiadał na zaczepki Dominika z Szamotuł. Otóż Mes posłużył się rymem: „Doniu, Doniu na bujanym koniu” – rzekł w oko kamery. Dzisiaj, nawiązując do tego skrzydlatego cytatu, wnioskuję, że Doniu z konia spadł. Spadł boleśnie, bo „Wers/Rewers” pokazuje, że mimo negatywnych opinii środowiska – Mezo nie jest jakimś wackiem. Nie jest to wybitny MC, ale na tle Donia wypada jak ekstraklasa.

Panowie, niestety rozsiedliście się w gnoju i przy całej chęci zrozumienia Waszych postępowań – nie potrafię tego dokonać. Być może przegrałem z tym kawałkiem. Być może jestem za cienki w uszach. Zakończę gorzko i wytłumaczę, skąd tak duża i być może brutalna krytyka. Otóż obaj macie tendencję do zwyżkowej formy, kiedy ktoś Was zaatakuje. A ja życzę Wam najlepszej formy. Mezo, panczlajnerze. Doniu, pogromco prawilniaków.

fot. kadr z klipu „MEZO x DONIU – Wers Rewers”, youtube.com/CAMEY RECORDS

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Kto nagrywał na osiedlach z Gomorry?

Jeden z moich ostatnich tekstów był poświęcony wspaniałej ścieżce dźwiękowej z serialowej „Gomorry”. Fani serialu wiedzą jak ważną rolę w ekranizacji opowieści Saviano odgrywają dzielnice: Scampia i sąsiadująca z nią Secondigliano. Dzielnice będące sercem narkobiznesu, który pompuje pieniądze do kieszeni ogromnej części mieszkańców włoskiego miasta. Nic więc dziwnego, że ze wzrostem zainteresowania blokowiskami z dzielnic numer 22 i 24, swoje teledyski zaczęli nagrywać w nich nie tylko lokalni raperzy. Dziś przygotowałem dla Was przegląd najciekawszych klipów, które zostały nagrane na tle tych architektonicznych potworów.

Hip Hop,News
Chvrches: Jesteś drapieżnikiem. Chris Brown: Jestem czarny

W ostatnich dniach jesteśmy świadkami dosyć smutnego syndromu wyparcia. I nie chodzi tu wyłącznie o to, że Chris Brown nie ogarnia, co się do niego mówi, ale że chyba ogólnie branża nie za bardzo kuma cha-chę. O co chodzi?