Felieton

Czarnobyl – serial, który MUSISZ obejrzeć

Politolog Na Rapie -
Felieton - - Dodane przez Politolog Na Rapie

Czarnobyl – serial, który MUSISZ obejrzeć

Finalny i przedziwny sezon „Gry o Tron” już za nami i pewnie popastwiłbym się chętnie nad dziurami w scenariuszu i wylał swoje rozgoryczenie, ale… HBO zaprezentowało nowy mini serial „Czarnobyl”, na którego 3 epizod czekałem bardziej niż na rozstrzygnięcie losów Starków i Khaleesi.

Brytyjsko-amerykańska produkcja HBO i Sky Television powaliła mnie na kolana od pierwszego odcinka. Obejrzałem w życiu kilka filmów dokumentalnych o wydarzeniach z 1986 roku, ale mimo to producenci bardzo szybko zaskoczyli mnie tym, jak mało wiedziałem o wydarzeniach z elektrowni jądrowej, i tym, jak blisko było do dużo większej tragedii.

Zaskakuje i frustruje od samego początku również ogrom błędów, jaki został popełniony w zarządzaniu. Od początku obserwujemy upadające domino, które błędną oceną sytuacji rozpoczęli pracownicy elektrowni, i które waliło się dalej, wraz z roznoszącym się promieniowaniem, przez ten zły do szpiku kości system polityczny. System, w którym każdy boi się powiedzieć prawdę, aby nie musieć ponieść związanych z nią konsekwencji.

Obok tego fatalnego zarządzania kryzysem pokazane są ludzkie dramaty. Widzimy jak cierpią ci, którzy zostali narażeni na potężne dawki promieniowania (strażacy, górnicy, pracownicy elektrowni, ekipy ratunkowe) oraz ich rodziny. One zresztą żyją jeszcze w pełnej nieświadomości na temat tego, co w niedalekiej przyszłości może czekać ich samych.

W najnowszym, trzecim odcinku (wszystkich będzie zaledwie pięć) pojawił się za to bohater budzący uśmiech i przywracający wiarę w ludzi – dowódca załogi górniczej. Bohater przez wielkie „B”, budzący od samego początku sympatię – głównie ze względu na to, że nie bał się stawić czoła partyjnym aparatczykom. Czuł powagę sytuacji i tego, ile zależy od jego ekipy, ale pamiętał również o jej dobru. I to o nim, oraz jemu podobnych bohaterach, jak ambitni naukowcy, strażacy oraz lekarze, jest w dużej mierze ten serial.

Serial nie imponuje jednak wyłącznie tymi historiami, od początku widać, jak świetną pracę wykonali scenografowie. Wszystko jest dopracowane i dopięte na ostatni guzik, zapach „komuny” unosi się w powietrzu dzięki kostiumom, charakteryzacjom oraz wnętrzom pomieszczeń. Jedynym mankamentem odejmującym autentyczności może być tylko brak rozmów w języku rosyjskim.

Twórcom nie tylko udało się przenieść nas w czasie, udało się wbić w fotel, podnieść ciśnienie i zrozumieć wagę tamtych wydarzeń. Jest jeszcze coś więcej… Wkurwienie! Nie da się tego ująć inaczej. Absurd goni absurd, niepotrzebne poświęcenie, nieprzemyślane decyzje, ślepa wiara w system, przekonanie o wręcz matczynej opiece państwa i partii nad obywatelami, co czyni tamtejszą rzeczywistość bardziej toksyczną niż sam wybuch.

Premiera czwartego odcinka już we wtorek (28.05), tymczasem ja zagłębiam się w lekturę na temat tzw. likwidatorów, czyli prawie 800 tysięcy osób, które usuwały skutki katastrofy. HBO zrobiło kawał dobrej edukacyjnej roboty dla następnych pokoleń. Dodatkowo podali ją w doskonały sposób.

Fot. Chernobyl – jak nakręcić historyczny koszmar / YouTube

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Strollowała Drake’a na meczu koszykówki, nikt nie spodziewał się takiej reakcji

Drake jest psychofanem drużyny Toronto Raptors i nie ma w takim lokalnym patriotyzmie nic złego, jest to wręcz zrozumiałe. Niestety nie wszystkim podoba się jego rozentuzjazmowane podejście, a niektórych nawet męczy. Na przykład córkę współwłaściciela Milwaukee Bucks, Mallory Edens.

Felieton,Hip Hop,Ranking
Mafia, pizza i kolorowi raperzy. Z rapem przez świat – Włochy

“Boso przez świat”, wita Wojciech Cejrowski. Wróć! “Z rapem przez świat” witam Was ja. Czas na nowy cykl! Co każdy piątek, udamy się w hiphopową podroż przez dziesiątki nieodkrytych rapowo lądów. Poznamy również setki ciekawych raperów, którzy zaprezentują nam wachlarz rożnych stylów. Pasy zapięte? No to ruszamy!