Hip Hop,News

Czy Kanye West przeżyje wybory prezydenckie?

Michał Fitz -
Kanye West - Follow God
Kanye West - Follow God
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

Czy Kanye West przeżyje wybory prezydenckie?

Kanye West wystartował w tegorocznych wyborach prezydenckich, ale chyba sam nie przypuszczał, z jakim ciężarem emocjonalnym będzie się to wiązało. Czy raper to wytrzyma?

Powyższy tytuł to wcale nie clickbait, choć tak mogłoby się wydawać. Start w wyborach może naprawdę skończyć się dla rapera tragicznie i wcale nie chodzi tu o fakt, że ktoś może przeprowadzić na niego zamach. Groźniejsze od pistoletów jest bowiem to, co artysta ma w głowie. Obawy nie są bezpodstawne, bo portal TMZ podał informację, że raper został zabrany przez karetkę ze swojego rancza w Wyoming. Powodem był dotkliwy atak paniki. Według doniesień pogotowie przyjechało po rapera, zabrało go do szpitala, ale ten stwierdził, że jest tam za dużo ludzi, co tylko pogarsza jego stan. Wyprowadzono go więc z powrotem do ambulansu, gdzie przeprowadzono podstawowe badania. Gdy stwierdzono, że obecny stan nie zagraża w tej chwili życiu, odwieziono go na ranczo, na które miał potem zaprosić kręcących się wokół paparazzi, by wytłumaczyć im po swojemu, co tak naprawdę zaszło.

Osoby niezorientowane w tego typu schorzeniach pewnie powiedziałyby, żeby West po prostu się „ogarnął”. Trzeba jednak pamiętać, że to absolutnie nie są żarty. Takie ataki paniki co prawda nie są bezpośrednim zagrożeniem dla życia, bo nie mogą doprowadzić do zatrzymania akcji serca, ale ich wzmożona częstotliwość może spowodować gigantyczne spustoszenie w psychice chorego. Trzeba przecież dodać, że Kanye cierpi na zaburzenia afektywne dwubiegunowe. Już przez to West miewa wielkie wahania nastrojów, co było chociażby widać w trakcie jego pierwszego wiecu wyborczego, kiedy to w trakcie żarliwego przemówienia po prostu się rozpłakał. Jego żona, Kim Kardashian, wrzuciła później na swojego Instagrama oświadczenie, w którym tłumaczyła problem i w związku z nim prosiła o wyrozumiałość.

Kanye też zdecydował się na oświadczenie, w którym publicznie przeprosił swoją Kim za to, że w ostatnim czasie nie wspierał jej tak, jak ona jego. Przeprosiny wynikają z tego, że kilka dni temu Kanye, prawdopodobnie w trakcie jednej z poważnych zmian nastrojów, wypuścił serię tweetów, w których chociażby atakował swoją żonę i teściową, twierdząc, że te chciały go zamknąć na klucz z lekarzem, bo West sam nie chciał sobie pomóc.

Jak widać, Kanye zaczyna momentami obracać się plecami nawet do tych, którzy najwierniej stoją w jego obronie. To tylko potwierdza fakt, że w jego głowie po prostu nie dzieje się dobrze, a przecież kampania prezydencka dopiero się zaczęła. Kontrowersji, oskarżeń i zarzutów będzie więc znacznie więcej. Skoro ledwie ich próbka spowodowała u Kanye takie wahania nastrojów i ataki paniki, to kolejne mogą pozostawić na jego psychice już porządną bruzdę. Przegranie wyborów prezydenckich będzie więc mniejszą porażką od kompletnej utraty zdrowia psychicznego, które z kolei może doprowadzić Westa do stanów, które będą dla niego niezwykle niebezpieczne. Stołek głowy państwa po prostu nie jest tego wart.

fot. kadr z klipu „Kanye West – Follow God”, YouTube.com/KanyeWest

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
5 milionów za koncert live? Bardzo proszę!
tekashi

Saga z Tekashim trwa w najlepsze. Raper miał być skończony po wszystkich ekscesach, a jak widać jego kariera nabrała jeszcze większego rozpędu. W końcu byle kto nie dostaje takich pieniędzy za koncert.

Jak podaje TMZ, firma GlobalStreamNow wyraziła chęć współpracy z 6ix9ine’m. Mówi się, że w grę wchodzi 5 milionów dolarów za jeden występ, który będzie transmitowany na żywo. Trzeba przyznać, że jest to kosmiczna suma jak za godzinę grania swoich numerów. Mogło się wydawać, że po tym jak Tekashi wsypał wszystkich, to będzie kompletnie skończony. Jednak jest inaczej. Złą sławę wykorzystał do robienia pieniędzy. Trudno sobie wyobrazić, gdzie jest koniec jego pomysłów i możliwości. Przebieg jego kariery to świetny scenariusz na film. Tylko nie wiem, jakiego gatunku. Kaz Bałagane jednak przewidział, że jego losy potoczą się inaczej niż mogłoby się wydawać. Mam nadzieję, że taki sposób na jeszcze większy rozgłos nie stanie się popularny. Choć wiadomo czego się dopuścił Tekashi, to nie można mu odmówić, że marketing ma fenomenalny.

fot. kadr z klipu „6IX9INE- GOBBA (Official Music Video)”, YouTube.com/Tekashi 6ix9ine

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
„Demonologia” po 10 latach! [RAPROSPEKCJA]

W 2010 roku Słoń wydał swój solowy krążek – „Demonologia”, który w pamięci słuchaczy rapu pozostał na długo i dalej znajduje on swoje miejsce na playlistach. Przypominijmy sobie ten album poznańskiego rapera.

„Demonologia” to z jednej strony trochę straszny, a z drugiej bardzo ciekawy album, który w 2010 roku narobił niemałego hałasu. Słoń znany jest wszystkim z nietypowych bitów, dość kontrowersyjnych tekstów i poruszania wielu tematów, których inni raperzy raczej by się nie podjęli. Chyba nie każdy pisze numer o poznawaniu dziewczyny w klubie, a następnie o fragmentowaniu jej ciała, prawda?

fot. genius.com

Na pierwszy rzut oka okładka nie zdradza zbyt wiele. Jednak gdy zaczniemy się przyglądać i zastanawiać, co mogą znaczyć poszczególne elementy, możemy się domyślić, jaka muzyczna treść znajduję się na CD. Główne skrzypce gra tu boombox. W czasach, kiedy rap rządził na ulicy i nabierał coraz większego tempa, było można go usłyszeć właśnie z takich urządzeń. W tle widnieje siatka i bardzo możliwe, że widać za nią ścianę bloku. Może to oznaczać, że na krążku znajdziemy treść, która opisuje życie na osiedlach, problemy, a także, że jest to nagrane w starym, dobrym stylu, o czym może świadczyć oldschoolowy boombox, który w dodatku jest poplamiony krwią. Możemy się domyślać, że horrorowe treści również znajdziemy w tekstach rapera… Przed nim leżą pieniądze, czyli coś, co często rządzi ludźmi i zmienia wiele rzeczy, nawet powodując problemy. Kości mogą być oznaką przewrotnego losu, wywracania życia do góry nogami w najmniej oczekiwanym momencie. I są to dwie oznaki problemów czy trudnych sytuacji życiowych, które Słoń opisuje na „Demonologii”. W tle natomiast znajduje się graffiti, „D666A”, co jest innym zapisem słowa „Demonologia”. Sama nazwa wskazuje na demona, czy inaczej mówiąc szatana, którego liczbą jest 666.

Horror i szczerość

Jeśli chodzi o produkt główny, czyli muzykę, Słoń serwuje nam różnorodne utwory. Jedne mogą przerażać – jak na tamten czas mało było numerów o tematyce horrorowej i młodym osobom mogły spędzać sen z powiek. Inne numery pokazywały szczerość i prawdę z życia ludzi, z którymi mógł utożsamiać się każdy.

Pierwszym numerem, który zdecydowanie zasługuje na specjalne wymienienie jest utwór „Szczerze”. Jest to bardzo poważny kawałek, który obrazuje realia i życie ludzi, ich zmartwienia, problemy, troski. Zawsze gdy go słucham, odczuwam wiele emocji i uważam, że ten numer rozumie się coraz lepiej z wiekiem. Z roku na rok można dostrzec w nim coraz więcej prawdy.

Drugi kawałek w tym zestawieniu to „Love Forever”. Nawet Ci, którzy nie słuchają rapu, tytuł ten pewnie znają. Historia w nim opowiedziana nie tylko zaskakuje, ale i przeraża. Horrorcore to coś, co kojarzy się głównie ze Słoniem. Chociaż swoich sił w tym podgatunku próbował też między innymi Opał.

Sam Cło wypowiada się o numerze w następujący sposób:

Ostatnim numerem, który zasługuje na to, by znaleźć się na tej liście to „Początek Końca” z gościnnym udziałem Tomasza Struszczyka. To pierwszy numer otwierający „Demonologię”, i jak sam tytuł wskazuje, jest to początek końca. Słoń zapowiada to, czego możemy się spodziewać po tym wydawnictwie i po treści jaką przekazuje. Świetną robotę robi tu refren, który wykonał Struszczyk. Raper wymienia też w pierwszym utworze Mixera, który jest ściśle kojarzony z postacią Słonia i wyprodukował wszystkie instrumentale na płycie.

fot. genius.com

Zostaw komentarz