Felieton,Hip Hop,News

Czy kolejny „dobry” beef wisi w powietrzu?

Damian Kaźmierczak -
Felieton,Hip Hop,News - - Dodane przez Damian Kaźmierczak

Czy kolejny „dobry” beef wisi w powietrzu?

Od czasu zapomnianego już (na szczęście!) beefu Szpaka z Bezczelem, na polskiej scenie zrobiło się spokojnie i kulturalnie. Czas to zmienić! Możliwe, że zbliża się wreszcie interesująca wołowina – pychota – jak powiedział Jim Carrey w „Masce”. Po jednej stronie ringu stanie ojciec chrzestny polskiego trapu, a jego przeciwnikiem będzie twórca nurtu zwanego Mobbyn. Tak już całkiem na serio, dziś będzie o (domniemanym) konflikcie Koldiego i Belmondo. Dlaczego taki beef byłby ciekawy i dlaczego w mojej opinii ostatecznie do niego… nie dojdzie.

Dla niewtajemniczonych – o co poszło? Tak naprawdę do końca nie wiadomo. Belmondo wrzucił wpis na Facebooka, gdzie obraził szefa Alcomindz i zasugerował, że Koldiego czeka „wpi*dol”. Co jest powodem? Według Belmondziaka, Koldi powtarzał plotki stawiające Gdynianina w niekorzystnym świetle. Po kilku godzinach wpis został usunięty z Facebooka (#Sentino_stajl), ale Koldi zdążył na niego zareagować – również za pośrednictwem social mediów.

O Belmondo w ostatnim czasie zrobiło się znowu głośno. Po rozpadzie Mobbyn, raper wycofał się na dłuższy czas z mediów społecznościowych. Jednak od czasu premiery płyty z Mahatama Gunem, Belmondziak ponownie się uaktywnił. Dodatkowo udzielił wywiadu Winiemu (bodajże pierwszy jego wywiad) i wziął udział w prześmiewczej produkcji dla kanału StoProcent.

View this post on Instagram

Nowy instagram

A post shared by @ belmondziarz on

Koldi aktualnie pracuje nad nowym albumem, który z założenia ma być jego pierwszym legalem. Co może być lepszą promocją niż beef? Szczególnie z raperem, który ma tak duży i wierny fanbase jaki ma Belmondziak.

Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz

Koldi przez lata przyzwyczaił nas, że nie boi się podjąć rękawicy i stanąć do walki. Nie ma dla niego większego znaczenia jakiej wagi (rapowej i kilogramowej) jest jego przeciwnik. Raper do tego momentu odpowiadał szybko i bez wymówek „jeden diss i nic więcej”.  Natomiast Młody G wychodził z założenia, że z zasady na zaczepki nie odpowiada – no chyba, że na portalach społecznościowych. Co musiałoby się stać, aby konflikt rozwinął się na polu muzycznym? Koldi jako pierwszy musiałby zaatakować Belmondo konkretnym dissem. Belmondziak zapewne odpowiedziałby mu… wpisem na Instagramie, że na takie zaczepki nie odpowiada.

View this post on Instagram

Kolejne numery na solo nagrane. 2019 🔝

A post shared by ALCOMINDZ (@koldi_koldi) on

W przypadku, gdyby jednak „Młody G z Gdynii a nie z Francji” postanowił wejść do studia – mielibyśmy wreszcie interesujący beef na rodzimej scenie. Koldi ma na swoim koncie kilka udanych potyczek (z Filipkiem, Bonezem), a Belomondo, spec od białej broni (a nie to był jego Oyche), potrafi składać błyskotliwe pancze – można powiedzieć na freestylu.

Nawet jeśli wszystko skończyłoby się na jednym dissie, to przynajmniej byłoby zabawnie. Po takich beefach jak Szapaku vs. Bezczel, przydałaby się jakaś wołowinka z wersami zapadającymi w pamięć na dłużej- nawet z granicy tych bekowych.

Czy coś z tego będzie? Stawiam tezę, że to wszystko rozejdzie się po kościach – przynajmniej w kwestii muzyki. Panowie wyjaśnią sobie to nieporozumienie face to face. Jedno jest raczej pewne, na kolejne wspólne numery Koldiego i Belomondo nie ma raczej co liczyć.

Foto. Instagram/belmondziarz

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
„Pozują na życie ulicy” – sprawa Bonusa RPK wyjaśnia scenę?

Bonus RPK w kilku słowach ujął swoje przemyślenia na temat wsparcia, a raczej "wsparcia", którego udzielała mu scena dumnie wyświetlając się z hasłem #muremzabonusem. Niestety, okazuje się, że większość osób mogła robić to wyłącznie dla swoich korzyści i dobrego PRu, a nie z rzeczywistej chęci pomocy.