Felieton,Hip Hop,Wyróżnione

Czy Polacy mogą mówić “ni##a”? Przy pewnych założeniach… tak

Kajetan Szewczyk -
Felieton,Hip Hop,Wyróżnione - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Czy Polacy mogą mówić “ni##a”? Przy pewnych założeniach… tak

Do napisania tego tekstu skłonił mnie fanpage “Schabowy po lubelsku”, a raczej admin rzeczonego peja, który swoim wpisem dał mi do myślenia. W efekcie zanotowałem w głowie ciekawą adnotację do faktu, że np. Astek z Dwóch Sławów śmiga sobie w tekstach “ni##a” bez żenady. Pisałem o tym w kontekście Blu Mantica, który oburzył się za słowo “murzyn”. Mógł oburzyć się za więcej, naprawdę – KLIK. Przejdźmy jednak do konkretów, a do tego niezbędne jest byście zapoznali się z tym:

Z okazji moich śmieszków z syrenki Arielki i tego, że mogą one być podciągnięte pod „Cultural appropriation” wywiązała…

Schabowy po lubelsku 发布于 2019年7月9日周二

Jeśli wszystkie dane, o których wspomina autor, są prawdziwe, a do serca weźmiemy sobie fakt, że Słowianie – w tym także Polacy – są na świecie mniejszością i dotyczy to również naszej bytności w USA, to wychodzi na to, że lingwistycznie powinniśmy mieć co najmniej takie same prawa, jak na przykład ludność latynoamerykańska. Raperzy o tej proweniencji mogą używać “n word” bez żadnych reperkusji. Jaskrawym przykładem – dosłownie i w przenośni? – był Tekashi 6ix9ine. Oczywiście wcześniej wielu przed nim, ale jednak 6ixa kojarzą wszyscy (chyba?) i wiemy, że nie jest czarnoskóry.

Oczywiście biali mają swoje “n word” w postaci “wigga”. Ale to jest pejoratywne podwójnie, bo wyśmiewa po prostu próby bycia “białym murzynem”. Mamy też swojego “białasa”, ale o ile po polsku jeszcze nie jest tak źle, to słowo “whitey” również jest pejoratywne i zbliżone do wyrażenia “white trash”.

Idźmy dalej – samo “n word” jest semantycznym powrotem do czasów niewolnictwa i fatalnej sytuacji ludności czarnoskórej w USA, do czasów kolonializmu i przywłaszczania ziem razem z ludzkimi żywotami. Uciśnieni obrócili po latach jego znaczenie i zaczęli używać w swoim kręgu, z już “odczarowanym” znaczeniem, z dumą. Ponieważ Meksykanie lepiej nie mieli, o Indianach nawet nie wspominając, to wszystkie grupy społeczne (ale tu ważny jest aspekt etniczny), które były pod opresją “białego człowieka”, dostały legitymację do używania “n word”.

Tu właściwie pojawia się mój główny argument przeciwko włączeniu Słowian do tej grupy. Nie za bardzo mamy z tym cokolwiek wspólnego i o ile współcześnie “jeździmy na zmywak” i tak jak Polak do Wielkiej Brytanii, tak Ukrainiec przyjeżdża do Polski, to jednak poza tym, że bywamy tanią siłą roboczą, nie mamy nic w tej kwestii do powiedzenia. Nie mamy, jako Słowianie, bo jako Polacy… już tak. Spójrzmy na to od tej strony, że jednak mamy za sobą 123 lata zaborów, a słowo “Polak” w niektórych krajach jest odbierane bardzo źle. Nawijał trochę o tym Białas w bardzo sugestywnym utworze “Polack”:

W takim razie być może jednak przez kwestie pochodzenia i reprezentacji społecznej, powinniśmy dostać “n word” pass. Do panującego “białego człowieka” jednak nam daleko. Tak teraz, jak i wcześniej. Muszą to przełknąć nawet zwolennicy wielkiej Lechii. Nie reprezentujemy ekspansywnego zachodu, nie niewoliliśmy obcych nacji, nie robiliśmy z handlu ludźmi dźwigni rozwoju, w niczym, co ten opresyjny “biały człowiek” zrobił w historii, nie partycypowaliśmy na taką skalę. Fakt, mamy ten sam kolor skóry, co ludzie panujący nad światem, ale poza tym… no jednak więcej nas różni, a pod niektórymi względami – bliżej nam do nacji, które przez lata były pod opresją sąsiadów.

fot. kadr z klipu “BIAŁAS & LANEK – POLACK [official video]”, youtube.com/SBM Label

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Blisko milion osób chce włamać się do Strefy 51 i udowodnić, że UFO istnieje

Brzmi jak najdziwniejszy nagłówek roku? Okej, ale jest jak najbardziej prawdziwy. Amerykanie mają dosyć legend krążących wokół Strefy 51 (czy też, jak to mówią nasi przyjaciele za wielką wodą – Area 51). Kierując się zabójczo (sic!) sensowną retoryką, organizatorzy wielkiego rajdu na Strefę 51 twierdzą, że ochrona obiektu nie da rady powstrzymać tak dużej liczby osób i po prostu uda się przedrzeć do bazy.

Jeśli jesteście chętni zostać elementami tego ludzkiego tarana, który uderzy w bramy Strefy 51 i na zawsze udowodni, że UFO z Roswell sobie tam leży, możecie wziąć udział w akcji, bo jest otwarta i ma nawet wydarzenie na facebooku – KLIK. Oczywiście trzeba lecieć do USA, ale pomyślcie sami… UFO Z ROSWELL (albo skądś indziej).

Jakby tego było mało, Luiz Elizondo, były szef komórki do spraw obcych, przyznał The Telegraph, że widział w swojej karierze rzeczy, które poza wszelką wątpliwością można uznać za… no raczej za takie z innej planety.

To całkiem jasne, że to nie my, i że to nikt inny, więc trzeba zadać sobie pytanie, skąd oni są?

Rajd na Strefę 51 już we wrześniu. Kibicujemy i nie możemy się doczekać. Oby był livestream.

fot. WikipediaCC/Tim1337

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Kolejny album Lil Peepa już niedługo! Matka artysty potwierdziła informację

Lil Peep, idol wielu, który odszedł przedwcześnie, a przed śmiercią na koncie miał jedynie jeden niedługi album i parę singli, w krótkim czasie stał się fenomenem daleko szerzej znanym niż tylko na scenie rapowej. Dlaczego? Pisaliśmy o tym całkiem niedawno. Co jakiś czas powraca też problem wydawania niepublikowanej dotąd twórczości zmarłych artystów, a kwestia w tym temacie, wiadomo, jest sporna.

Wygląda na to, że już wkrótce możemy spodziewać się drugiego, po wydanym dokładnie rok po odejściu muzyka “Come Over When You’re Sober, Pt. 2”, pośmiertnego albumu Lil Peepa – na jego instagramowym profilu pojawił się post, w którym zapowiedź nowego wydawnictwa została podpisana przez jego matkę, Lizę Womack:

View this post on Instagram

Yep.

A post shared by @ lilpeep on

Informacja wydaje się wiarygodna, zwłaszcza że kobieta publicznie poparła wydanie “Come Over When You’re Sober Pt. 2”:

Co robicie, kiedy młody artysta umiera dużo wcześniej niż powinien, zostawiając po sobie spuściznę w postaci skończonych i nieskończonych prac, oraz grupę fanów ze złamanym sercem? (…) Cóż, czuję się bardzo dumna z tego, co Columbia Records zrobiła z albumem Gusa.

“Come Over When You’re Sober Pt. 3” nadchodzi? Pozostaje nam tylko czekać na szczegóły, ale my podchodzimy do tego z rezerwą – pośmiertne albumy często mają to do siebie, że nie do końca brzmią tak, jak wydaje nam się, że by brzmiały, gdyby główny bohater zamieszania wciąż miał na nie wpływ.

fot. kadr z klipu “Lil Peep — 16 Lines (Official Video)”, youtube.com/Lil Peep

Zostaw komentarz