Felieton,Hip Hop

Czy Red Bull KontroWersy stanie się najlepszą bitwą w kraju?

Jakub Purłan -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Jakub Purłan

Czy Red Bull KontroWersy stanie się najlepszą bitwą w kraju?

Jeśli chodzi o polski freestyle, przeciętny słuchacz kojarzy zazwyczaj tylko WBW (Wielką Bitwę Warszawską), która uznawana jest za najważniejszą w kraju ze względu na to, że odbywa się cyklicznie od 2003 roku. Jednak są u nas także inne bitwy, które zasługują na uwagę. Jedną z nich jest właśnie Red Bull KontroWersy.

Świetna organizacja

Odniosę się do tej ostatniej, która odbyła się na początku bieżącego roku we Wrocławiu. Od strony technicznej wszystko wyszło świetnie, zaczynając od realizacji wideo, z której WBW mogłoby wziąć przykład i to bez żadnej ironii. Bardzo dobra jakość, przejścia kamery i montaż całego materiału, a nie raz zdarzało się, że podczas oglądania jakiejś walki na YouTubie, źle było słychać zawodników. W przypadku Red Bull KontroWersów wszystko było jak należy. Jeśli chodzi o bitwy freestyle’owe, duże znaczenie ma publiczność i ich reakcje. To właśnie oni są w wielkim stopniu odpowiedzialni za klimat podczas walk. Zmierzam do tego, że fajnie jeśli ich także słychać podczas oglądania bitwy na YouTubie. O ten aspekt organizatorzy również zadbali. Wiadomo, że na żywo są całkiem inne odczucia niż przed monitorem, jednak dobra realizacja powoduje, że można odczuć choć ułamek tego klimatu.

Nowe konwencje

Klasyczna bitwa kojarzy się z tym, że jest najpierw zawodnicy dostają temat, a potem wchodzą już bez tematu. Nie ma więc co się dziwić, że zaczęto eksperymentować z nowymi rozwiązaniami, aby uatrakcyjnić przebieg walki. Od jakiegoś czasu popularne stały się wejścia pod obrazki. Oznacza to, że przeważnie co około 20 sekund zmienia się zdjęcie, a zawodnicy muszą podczas nawijania nawiązywać do tego, co widzą. Organizatorzy Red Bull KontroWersy poszli o krok dalej. W ich poprzednich bitwach freestyle’owcy musieli się wcielać w różne postacie, takie jak np. Michael Jordan albo mieli do wylosowania rekwizyty, które służyły za temat przewodni. Organizatorzy, zwłaszcza w finałach, stawiają na nowe konwencje. W tegorocznej odsłonie KontroWersów Kaz i Koro musieli w jednym z wejść wcielić się w nauczyciela akademickiego i udzielić wykładu z danego przedmiotu. W kolejnym przeczytany został fragment książki służący do inspiracji, a w następnym dostali specjalnie zadania do wykonania. Nowych konwencji nie brakuje i z pewnością jest to ciekawe urozmaicenie bitwy.

Najlepsi w Polsce?

Z pewnością jest to bitwa, która może walczyć o miano najlepszej w Polsce. Potencjał jest ogromny. Poziom organizacji to zdecydowana topka w kraju. Na plus jest wprowadzanie nowych konwencji. Wprawdzie te na poziom walk nie mają wpływu, ale na szczęście to też wychodzi dobrze. Jedyne, co bym zmienił, to być może sposób prowadzenia bitwy, za który odpowiedzialny jest Filip Rudanacja. Wiadomo, że musi temperować zawodników i pilnować, aby kończyli swoje wejście w określonym czasie, jednak czasem warto dać dokończyć punchline. Ale to może tylko moje odczucie. Jeśli chodzi o konkurencję o miano najlepszej bitwy w kraju, moim zdaniem jest do tego dwóch pretendentów. Bitwa o Kostrzyn, która zwykle posiada niezwykle mocną obsadę zawodników, a i organizacja też jest na wysokim poziomie, i Bitwa o Południe, gdzie jest chyba najlepszy klimat, a od strony technicznej też nie ma do czego się przyczepić. To podczas ich wydarzenia odbyła się ta fenomenalna walka. Chyba najlepsza w tym roku, póki co.

Freestyle’owcy często idą w rap. Wielu na tym skorzystało. Przecież to właśnie stąd wywodzi się Solar, Białas, Tetris czy Quebonafide. Z bitew wywodzi się także Przemek Ferguson, o którym pisaliśmy przy okazji #hot16challenge2. Dla niektórych jest to sposób na pokazanie się szerszej publiczności, zdobycie jakiejś rozpoznawalności, aby był łatwiejszy start podczas przygody z rapem. Może ktoś z uczestników Red Bull KontroWersy również zrobi wielką karierę? Niewykluczone.

fot. materiały prasowe

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
„Push to Talk” Schaftera pierwszym singlem z nowej płyty! „Futura” już niedługo?
schafter push to talk

Jeszcze nie zdążyliśmy zapomnieć o „Audiotele”, a Schafter już zapowiedział swój drugi album! „Futura” nadchodzi i wygląda na to, że Wojtek rzeczywiście odkrywa nowe dźwięki.

„Push to Talk” został zapowiedziany niewiele ponad tydzień temu. Informację o nowej płycie dostaliśmy jednak wraz z kawałkiem i na razie jedyne, co o niej wiemy, to fakt, że ukaże się w niedalekiej przyszłości.

8-bit, type beat

Już w pierwszych linijkach Schafter nawiązuje do swojego najpopularniejszego numeru, „Hot Coffee”, który pokrył się podwójną platyną – „Z dwóch panien na sali się zrobiły trzy i cztery/Odkrywam nowe smaki, nowe dźwięki, discovery (oh, channel)”. Tym samym zapowiada, że przed nami coś zupełnie innego. I rzeczywiście, „Push to Talk” zrobione zostało na chiptune’owym bicie i utrzymane jest w mocniejszym, żywszym klimacie niż wcześniejsze produkcje rapera. Kawałek wydaje się zresztą brzmieć nieco swobodniej. Schafter bardziej bawi się tu także głosem.

„8-bit, type beat, back on my apeshit/Pół bańki ludzi słucha, jak zmieniam język”

Wciąż czuć jednak, że jest to ten sam Wojtek. Powiązane ze sobą gry słów czy angielskie frazy to coś, co ujęło nas zwłaszcza na „Audiotele”. Możemy być pewni, że za „Futurą” będzie stał równie przemyślany koncept. Pozostaje czekać!

fot. kadr z klipu „schafter – push to talk”, YouTube.com/restaurant posse

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Managerowie m.in. Travisa Scotta i Post Malone’a w koalicji przeciwko nierównościom w branży!
bmac

Przemysł muzyczny coraz bardziej angażuje się w walkę o równość rasową. Pierwsze znaczące zmiany zaszły już kilka tygodni temu. Teraz natomiast powstała organizacja Black Music Action Coalition, w której siły połączyło ponad 30 managerów i dyrektorów muzycznych.

BMAC powstała po tym, jak 2 czerwca ruszyła zainicjowana przez dwie kobiety akcja #TheShowMustBePaused. Ma ona na celu pociągnąć do odpowiedzialności przemysł muzyczny oraz zapewniać wsparcie artystom należącym do Black Community. To również jest celem BMAC, która w liście otwartym zadeklarowała, że będzie zajmować się m.in. nierównościami rasowymi i ich skutkami finansowymi zarówno w przypadku artystów, jak i kadry kierowniczej.

„Ta organizacja rzecznicza stara się podtrzymywać i aktualizować misję Black Lives Matter w przemyśle muzycznym i dochodzić do sprawiedliwości rasowej” – czytamy w oświadczeniu.

W skład koalicji weszli m.in. managerowie Pharrella Williamsa, Travisa Scotta, Future’a, Nasa i Gunny, oraz Post Malone’a – Caron Veazey, David Stomberg, Anthony Saleh czy Dre London. Ich działalność została uruchomiona krótko po tym, jak wytwórnie takie, jak Sony, Republic, Warner, Universal i 10K Projects ogłosiły, że przeznaczyły pieniądze na organizacje sprawiedliwości społecznej.

To przykre, że często musi wydarzyć się tragedia, aby zainicjowane zostały zmiany, które zajść powinny już dawno. Wygląda jednak na to, że 2020 rok będzie wyjątkowo przełomowy.

fot. BMAC

Zostaw komentarz