Felieton,Hip Hop

Czy w Polsce Rap Nokaut jest potrzebny?

Jakub Purłan -
Rap Nokaut
Rap Nokaut
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Jakub Purłan

Czy w Polsce Rap Nokaut jest potrzebny?

Rap Nokaut to dość świeża inicjatywa, która stale się rozwija. Za granicą formuła rap battle jest już od lat rozpowszechniona. W Polsce nie było regularnie odbywających się wydarzeń tego typu. Do czasu.

Im więcej rapowych nowości, tym lepiej. W Polsce zdecydowanie popularniejsze są bitwy freestyle’owe niż walki w formule grind time. Czym różni się ona od wolnego stylu? Ano tym, że zawodnik przygotowuje się do batalii z przeciwnikiem. Ma czas na napisanie punchline’ów, przekminionych wersów czy też atrybutów, które pomogą mu podczas starcia z oponentem. W gwoli ścisłości nie mam tu na myśli aktów przemocy. Rap Nokaut dał możliwość zawodnikom, żeby wykazać się kreatywnością i sznytem bitewnym. Ale wielu z nich także zyskało zastrzyk popularności. Na tej inicjatywie sporo zyskał na przykład Radar. Podczas każdej z walk trzymał poziom i bardzo dobrze się prezentował, a w ostatniej edycji pokonała Kaza, który jest uznanym freestyle’owcem.

Czego potrzebuje Rap Nokaut, aby wejść na kolejny poziom? Moim zdaniem mocnych ksywek, czego organizatorzy raczej mają świadomość. Jednak problem wynika z tego, że czołowi raperzy mogą być mało chętni na udział w takiej inicjatywie, choć wzięli go już m.in. VNM, W.E.N.A, Oxon, Frosti Rege, Filipek czy VBS. Ksywki mogą sugerować, że się czepiam, ale zwykle na edycję przypada dwóch lub trzech raperów o większej rozpoznawalności. Na 12 zawodników to trochę mało. Nie umniejszam uczestnikom, ale aby trafić do większego grona, potrzebne są duże ruchy. Wiele osób czeka na występ Eripe i to byłoby coś mocnego. Tylko trudno sobie wyobrazić jego przeciwnika. Może z czasem mainstreamowi raperzy się przełamią i chętnie podejmą rękawice podczas którejś edycji Rap Nokaut. Trzymam za to kciuki, bo inicjatywę jak najbardziej propsuję i czekam na kolejne walki. Następna edycja już niebawem, bo w listopadzie. Może organizatorzy szykują dla nas coś, co wszystkich zaskoczy.

fot. facebook.com/RapNokaut

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Ma złoty medal Ligi Mistrzów, a mógł mieć złote płyty. Co z muzycznym projektem Roberta Lewandowskiego?
DON & RL9 - STAMINA - wywiad w studio

Wszyscy jesteśmy dumni z Roberta Lewandowskiego, bo zdominował w tym sezonie wszystkie piłkarskie rozgrywki w Europie. Rok temu próbował podobnie zrobić z rynkiem muzycznym, na który z buta wszedł razem z Donatanem. Ich wspólny materiał miał być „wielkim wybuchem” w branży, jak mówił o nim sam producent, ale póki co pogasły wszystkie iskry.

Przypomnę, że album miał nazywać się „Stamina” i zrzeszać wybitnych artystów z różnych gatunków muzycznych. Projekt był równorzędnie sygnowany ksywkami Donatana i Lewandowskiego, gdyż ten pierwszy odpowiadał za brzmienia, pełnił rolę producenta muzycznego, a ten drugi był producentem wykonawczym, co oznacza po prostu, że miał to przedsięwzięcie udźwignąć w kwestiach finansowo-organizacyjnych. Początkowy rozmach był faktycznie gigantyczny, bo zaczęło się od mocnego rapowego singla z konkretnymi artystami i kapiącego od luksusu klipu. „Mansa Musa” w wykonaniu DonGURALesko, Sitka i ReTo stała się zresztą niemałym hitem, bo ma w serwisie YouTube już 8,5 miliona wyświetleń.

Potem było już niestety gorzej. „Kły” zaśpiewane przez Cleo z gościnną zwrotką Dziadziora nie dobiły nawet do połowy osiągnięć „Mansy Musy”, choć i tak ten kawałek przyjął się przyzwoicie. Dużo mniejszym zainteresowaniem cieszył się już jednak utwór zrobiony na potrzeby tego albumu wraz z zespołem Enej, a kompletnie bokiem przeszedł gdzieś ten, na którym można usłyszeć Mesajah.

Projekt powoli schodził więc z osiągniętego na początku poziomu popularności, choć oczywiście pod względem profesjonalizmu wciąż był nienaganny. Odbiciem od tego stanu rzeczy był „Dom”, na którym udzieliła się sama Cleo i pewnie właśnie dzięki temu jej kawałek stał się radiowym, viralowym wręcz hitem. Na samym tylko serwisie YouTube ma 41 milionów odsłon. Wydawało się więc, że „Stamina” znów stanęła na nogi, przyciągnęła uwagę i faktycznie ma szanse na stanie się muzycznym bestsellerem oraz wydawniczym strzałem w dziesiątkę. No i wtedy coś… coś się popsuło.

Był to bowiem ostatni wypuszczony w ramach tego projektu kawałek do tej pory. Przez pół zeszłego roku, od lutego do lipca, single ze „Staminy” ukazywały się regularnie, projekt był nieźle promowany, a potem słuch po nim zaginął. Nie wyszły już żadne numery ani nawet zakulisowe materiały, które wcześniej pojawiały się na kanale Donatana. Szkoda byłoby porzucać projekt rozpoczęty z takim rozmachem, a biorąc pod uwagę sukces ostatniego kawałka, czyli „Domu”, rezygnacja z powodu braku zainteresowania raczej nie wchodziła w grę. Komuś musiało więc zabraknąć czasu, by pójść za ciosem lub po prostu pieniędzy. Przykro, bo choć „Stamina” zapowiadała się przede wszystkim na komercyjny sukces, to mogła być też zupełnie przyzwoita muzycznie i dostarczyć nam jeszcze jeden lub kilka rapowych kawałków w ciekawych kolaboracjach. Może po tej Lidze Mistrzów wreszcie będzie okazja ten album dokończyć.

fot. kadr z wideo „DON & RL9 – STAMINA – wywiad w studio”, YouTube.com/DON

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
„Nowe Szklane Domy” Kaza Bałagane i Taco Hemingwaya to kolejny uderzający kawałek o polskich realiach

Choć najnowszy singiel z udziałem Taco Hemingwaya, który pojawił się na streamingach dziś o północy nie trafi na żaden z jego nadchodzących dwóch albumów, spokojnie mógłby to zrobić. Wyprodukowane przez Atutowego „Nowe Szklane Domy” znajdą się jednak na „Digital Scale Music”, tegorocznej płycie Kaza Bałagane.

Na każdym rogu Telepizza, Żabka lub Carrefour

Odnosząc się do mitu o szklanych domach z „Przedwiośnia”, Bedogie i Taco, do którego należą refreny, kreślą aktualny obraz stolicy i życia wybranej grupy jej mieszkańców. Szklane domy w powieści Żeromskiego są metaforą utopii, wyidealizowanego wyobrażenia o danym miejscu, które nie ma jednak pokrycia w rzeczywistości. Tym bardziej więc, gdy na początku pierwszej zwrotki Kaz nawija o tym, że spotyka „czuba”, który mówi, że „5G rozje*ało całe ptactwo”, ostatnia linijka wydaje się szczególnie trafna.

„Nowe szklane domy, mordo, sygnowane Żabką/Wszystko karton-gipsem tu zarosło zamiast bratków/Wczute małolaty chcą tu być jak David Bratko/Wszystko jest przeszklone, jednak nie dochodzi światło”

W numerze zabrakło jedynie nawiązań do walki z „ideologią”, z „wirusem groźniejszym niż COVID-19”, bo o „fikcyjną epidemię” głowę suszy już siedzący na dole przyjezdny kasjer z Armenii. „Nowe Szklane Domy” to kolejny kawałek, który odzwierciedla obecne nienajlepsze nastroje w Polsce. Z jednej strony rządzący malują nam wizję bezpiecznego, otwartego państwa, które wykonuje racjonalne ruchy, z drugiej przekonujemy się, że rzeczywistość jest zupełnie inna, a względem innych krajów jesteśmy w tyle – „Wszystko jest przeszklone, jednak nie dochodzi światło”.

Kaz & Hemingway

Mimo tego, że Bedogie i Taco Hemingway posługują się różnym językiem i znajdują się w nie do końca podobnych środowiskach, raperzy wyjątkowo dobrze ze sobą współgrają. Wcześniej po raz pierwszy usłyszeć mogliśmy ich w remiksie „Wiem” Taconafide, ale dopiero teraz mogliśmy zauważyć, jak świetnie zgrywają się ze sobą ich style. Poza tym, że obaj mają talent do zamieniania swoich spostrzeżeń w błyskotliwe linijki, w „Nowych Szklanych Domach” idealnie dopasowują swoje flow do siebie i do bitu. Dobrze byłoby ich usłyszeć jeszcze raz, na przykład właśnie na płytach Taco. A jest na to szansa, bo choć dostaliśmy już tracklistę, dwa bonusowe tracki poznamy dopiero wraz z otrzymaniem preorderów „Jarmarku” i „Europy”.

fot. genius.com

Zostaw komentarz