Hip Hop,Ranking

Czy współpraca z wytwórnią się opłaca? [Infografika]

Damian Kaźmierczak -
Hip Hop,Ranking - - Dodane przez Damian Kaźmierczak

Czy współpraca z wytwórnią się opłaca? [Infografika]

Na początku kwietnia, analizowałem relację na linii raper – wytwórnia. Zastanawiałem się, czy w dzisiejszych czasach, opłaca się artyście podpisywać kontrakt z dużym labelem? Dziś rozwinę trochę ten wątek, pod kątem raperów, którzy zaczęli działalność na własną rękę.

Do poniższego zestawienia wybrałem szóstkę raperów, którzy wydawali/wydają w dużych wytwórniach. Artyści w swoich karierach przechodzą różne drogi. Jedni jak np. VNM, Kękę, czy Kaen, po latach spędzonych w uznanej wytwórni (Prosto), zakładają własne labele. Inni, jak Szpaku, wciąż przynależą do labelu bardziej uznanego gracza na scenie. Która droga bardziej się opłaca? Trudno jednoznacznie wskazać.

Jako kryterium porównawcze przyjęliśmy dziś wyświetlenia singli na YouTube. Głównym zarobkiem dla raperów w Polsce są zwykle koncerty. Nie mamy jednak wglądu w stawki koncertowe rodzimych hiphopowców, więc trudno byłoby jednoznacznie orzec, jak dany raper wyszedł na zmianie wytwórni. Raperzy zarabiają oczywiście również na płytach i tutaj, wydając „u siebie”, stawka na pojedynczym egzemplarzu dla artysty jest korzystniejsza. Wiadomo, że u każdego z wymienionych dziś raperów, zmiany w ilości wyświetleń – miały duży wpływ na skok lub spadek ilości sprzedanych płyt.

Prosto, ale nie zawsze do przodu

Zarówno VNM, Kękę, Kaen i Białas wydawali swoje płyty w wytwórni Sokoła. Pierwsza trójka była w Prosto na dłuższym kontrakcie (przeważnie 3 płyty), a Białas wspólnie z Solarem w warszawskiej wytwórni puścili tylko jeden album – „Stage Diving”. Dlatego przyjrzyjmy się głównie sytuacji pierwszej trójki. Kto zyskał, a kto stracił na odejściu z Prosto? Stracił VNM, który zarówno w kwestii sprzedaży płyt, jak wyświetleń poszczególnych singli, lepsze wyniki uzyskiwał będąc w dużej wytwórni. Prosto zapewniało raperowi z Elbląga sporą promocję (jego teledysk latał nawet na rotacji Vivy i MTV), dodatkowo jego muzyka trafiała również do słuchaczy PMM, Hifi Bandy i innych kolegów z labelu. De Nekst Best Label nie ma już takiej siły przebicia, co jest szczególnie widoczne po wyświetleniach VNMa, ale również mniej znanych raperów, którzy działają pod skrzydłami Elblążanina.

W przypadku Kękę i Kaena ich zyski i straty związane są z obraną przez nich drogą muzyczna. Raper z Radomia, stał się bardziej przyswajalny dla masowego odbiorcy i dziś możliwe, że nawet nie pasowałby do profilu Prosto. Natomiast Kaen, gdy ściągnął maskę, stracił dużą liczbę fanów hardcorowego Dave’a. Obaj raperzy po odejściu z warszawskiej wytwórni mocno złagodzili swój przekaz i treści podejmowane w kawałkach. U Kękę zadziałało to na plus, u Kaena – poza singlami z Ewą Farną, było zupełnie odwrotnie.

Wyboista droga na szczyt

Wspomniany już Białas to przypadek specyficzny. Raper nagrywał wiele lat w podziemiu i zanim stał się gwiazdą SBM Label – zyskiwał rozpoznawalność w Prosto i Step Records. Wspólny album z Solarem wydany w Prosto był komercyjną porażką duetu. To był jeszcze okres, gdy SB nie cieszyło się dobrą opinią wśród słuchaczy. Nagrywając płytę dla Stepu, Białas odszedł od bragga konwencji i postawił bardziej na życiowe treści. „Rehab” było na pewno krokiem milowym w karierze rapera, może nie w kwestii poziomu płyty, ale możliwości dotarcia do nowego słuchacza. Udało się, dzięki czemu już „na swoim” Białas osiąga wyniki kilka razy lepsze, aniżeli w momencie, gdy single były puszczane przez kanał Prosto, czy nawet Stepu.

W dużej wytwórni łatwiej się wybić

PlanBe i Szapku to dwójka wciąż jeszcze młodych raperów, którzy dopiero niedawno wbili na salon. PlanBe w ostatnich latach, swoje albumy wydawał przy pomocy wytwórni QueQuality. Ostatnio wypuścił jednak singiel na swoim kanale i patrząc po samych wyświetleniach nie dotarł on do tak szerokiej publiczności, jak poprzednie wrzucane przez QQ. Czy popularny Plan zamierza iść już na swoje, czy to tylko jednorazowa akcja? Na pewno ciężko byłoby mu z początku osiągać takie wyniki, jak przy pomocy wytwórni Queby.

Szpaku swoje pierwsze znane hity, wrzucał do sieci na kanał Alcomindz. Single osiągały przyzwoite warunki, ale prawdziwy „szał” na jego muzykę zapanował, gdy raper dołączył do B.O.R. Tutaj należy zadać sobie pytanie, czy ten wielki hype jest powiązany z wytwórnią, czy z samą osobą Szpaka. Według mnie prawda leży pośrodku. Raper bardzo dobrze wpasował się w klimat wytwórni Palucha, ale zapewne wydając w Prosto, Stepie – również osiągałby podobne wyniki. Z drugiej strony w B.O.R. prawie każdy raper może liczyć na około milionowe wyświetlenia. Dobrym przykładem jest Joda, który lata dobijał się do mainstreamu, a gdy dołączył do teamu Palucha, jego płyta trafiała do czołówki OLiSu, a klipy zaczęły cieszyć się sporą popularnością.

Tak, jak wspomniałem na początku, nie da się jednoznacznie określić, czy lepiej jest wydawać w dużej wytwórni, czy próbować działać solo. Dużo zależy od tego, czy raper będzie potrafił dobrze wyczuć moment, gdy ludzie chcą kupować jego płyty i oglądać teledyski. Przykład Kaena i trochę VNMa pokazują, że jeśli sprzedaż idzie w dół, to otworzenie nowego, własnego kanału wiele nie zmieni. Natomiast w przypadku wyrobienia stałej i oddanej bazy fanów, przejście na swoje będzie generować lepsze zyski ze sprzedaży płyt. Wyświetlenia trochę spadną w dół, ale na każdym albumie zawsze kilka złotych trafi do kieszeni artysty.

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Pięciu raperów, których MUSICIE poznać

Zwykle nie bawimy się w wyliczanki, ale skoro ma służyć to promocji młodych kotów, to czemu nie? Zwłaszcza, że każda z tych osób jest naszym zdaniem zdecydowanie za mało znana, a co za tym idzie - za mało doceniona. Oto pięciu kotów, których powinniście wziąć - a niech już będzie rym - w ramiona!

Hip Hop
Quebonafide VS PiH [Raper VS Klasyk]

Serwus! Przed Wami dziewiąty, ostatni odcinek “Raper VS Klasyk”. Skoro ostatni, to i trochę niestandardowy. Ale nie uprzedzajmy faktów. Przypomnijmy sobie zestawienia ostatnich ośmiu tygodni. W pierwszym odcinku serii postawiliśmy na rodzinny duet Wojtka “Sokoła” Sosnowskiego i Stanisława Wyspiańskiego. W drugim w koleżeńskie szranki stanęli Piotr “Ten Typ Mes” Szmidt i Charles Bukowski. W trzecim przyrównaliśmy Adama “Łonę” Zielińskiego do Wojciecha Młynarskiego. W czwartym PRO8L3M spotkał się z Arthurem Schopenhauerem. W piątym obok siebie stanęli Belmondo i… Belmondo. W szóstym połączyliśmyBorysa “Bedoesa” Przybylskiego i Michała Anioła. W siódmym "pojedynkowali" się Rogal DDL i Marcel Duchamp, co było sporym szaleństwem. W ósmym postawliśmy obok siebie Malika Montanę i Geniego z Aladyna. Dzisiaj, skoro jest to ostatni odcinek serii Raper VS Klasyk, postanowiliśmy zdecydować się na coś szczególnego. Dlatego porównywać będziemy rapera z raperem. Tyle że tego drugiego spokojnie możemy uznać za klasyka na rodzimym hip-hopowym poletku. Być może niewielu z Was zdaje sobie sprawę, że PiH był dla polskiej sceny w swoim czasie tym, kim był dla niej Quebo. Młodym, bezkompromisowym graczem, który wywodził się z ulicznego nurtu i w błyskotliwy sposób wyprzedził konkurencję i własną niszę.