Felieton,Hip Hop

Da Vosk Docta – doktor, który leczy duszę

Anna Nejfeld -
Czeluść Festiwal 2018
Czeluść Festiwal 2018
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Anna Nejfeld

Da Vosk Docta – doktor, który leczy duszę

W piątkowy wieczór warszawska Patelnia ma się świetnie. Idealnie rozgrzana, czeka na wysyp odurzonych, nie tylko smogiem, przechodniów. Rozległe, ciemnoszare schody żwawo wypluwają ludzi – przenoszą ich w alternatywną, weekendową rzeczywistość. To właśnie tutaj, w samym centrum Warszawy,  jestem trybikiem w wielkiej machinie stolicy. Dobrze mi z tym, kiedy w słuchawkach wybrzmiewają kawałki autorstwa młodego, nowatorskiego producenta muzycznego z Wrocławia – Da Vosk Docty. W swoim albumie Prototype, artysta wprowadza nas w świat neurotycznego, tętniącego życiem miasta.

Cofnijmy się jednak do samego początku kariery Kamila Szczepanika. Muzyk nieznany szerszej publiczności podbił serca miłośników elektroniki i wave’owych brzmień w 2015 roku. To właśnie wtedy ukazały się jego dwie EP-ki WHITE i Deep Purple Roses – do dziś bardzo popularne w serwisie Spotify. Pierwsza z nich, bazująca na brzmieniu syntezatorów i sampli, wprowadziła słuchaczy w klimat warszawskiej, upojnej nocy. Rytmiczne, nieco psychodeliczne brzmienia, okraszone nutką melancholii i wspomnień, stały się przepustką Szczepanika do alternatywnego świata muzycznego. Kolejna EP-ka, zdecydowanie nawiązująca do gatunku future bass, zapoznała słuchaczy z nieco bardziej dziarskim, jednak wciąż nostalgicznym klimatem. Kawałki, dotychczas bazujące na samych melodiach, oparły się na pojedynczych słowach – symbolicznych, stanowiących wprowadzenie do interpretacji utworów. Tym sposobem Da Vosk Docta podbił serca publiczności. A potem? Było już z górki.

Myślę, że albumów Even If You Didn’t Expect It oraz 303K nie trzeba przedstawiać miłośnikom młodego producenta. Zarówno słuchacze, jak i krytycy dostrzegli w nich energetyczną mieszankę stylów. Inspiracja producentami takimi jak Flume czy 20syl spotkała się z niesamowicie pozytywnym odbiorem.

Warto jednak zwrócić uwagę na studyjny album Prototype. Myślę, że największym atutem tej składanki jest różnorodność. Każdy utwór otwiera słuchaczom drzwi do innego, muzycznego świata. Szczególnie zapadły mi w pamięć kawałki warszawa, belweder ice oraz drinking coke zero fukk anxiety. Każdy z nich powoduje inne emocje. Melodia przenosi fanów na nieznane peryferie własnych umysłów. Dzięki wysmakowanym beatom słuchacz wpada w muzyczny trans, który jest swego rodzaju „terapią”.

Sam Szczepanik przyznał, że od lat walczy z zaburzeniami lękowymi. Prototype jest więc odzwierciedleniem jego stanów emocjonalnych. Myślę, że wielu fanów może utożsamiać się z tym samozwańczym doktorem. Takim, który leczy duszę.

fot. źródło własne

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
„Jeśli mielibyśmy nawijać z Nasem i KRS-One’m na bicie z 808, to zniszczyłbym ich” – Który raper jest taki pewny siebie?

Choć wojenka między przedstawicielami trueschoolu i newschoolu już od jakiegoś czasu przygasa, a artyści zaczęli między sobą kolaborować, nie sposób nie stwierdzić, że jedni raperzy lepiej odnajdują się na klasycznych podkładach, a inni na bardziej nowoczesnych. Niektórzy idą z tym stwierdzeniem dużo dalej, wyciągając bardzo śmiałe wnioski. Takimi pochwalił się chociażby Waka Flocka Flame.

Felieton,Hip Hop
Przesłuchaliśmy nowy album Donalda Glovera! Jak zmienił się Childish Gambino?

Nie mogliśmy otrzymać lepszej niespodzianki! To byłby kolejny zwyczajny dzień, gdyby Donald Glover nie postanowił umilić nam kwarantanny, streamując swój najnowszy materiał w internecie. Album można odsłuchać na donaldgloverpresents.com. My zrobiliśmy to już kilka razy!