Hip Hop,News

DJ Mustard z dniem na swoją cześć w LA! Tak się osiąga sukces

Tomasz Jastrzębski -
Hip Hop,News - - Dodane przez Tomasz Jastrzębski

DJ Mustard z dniem na swoją cześć w LA! Tak się osiąga sukces

Los Angeles, rodzinne miasto muzyka, uhonorowało go w specjalny i niecodzienny sposób. Teraz 19 czerwca poza światowym dniem anemii sierpowatej (wow!) będziemy obchodzić również Dzień DJ Mustarda. Ogłoszono to, w ramach podziękowań, w salach ratusza miasta, w towarzystwie wspierających artystę przyjaciół i rodziny.

Mała relacja i parę słów od DJ’a:

Sam artysta mówi: “I never would have imagined having a day in the city I was born and raised in,” i “I am just super grateful and happy that I could even be named, or have a day in this city, because everything I do is for the city.”

“Wszystko co robię, robię dla miasta” wielokrotnie znajduje pokrycie w licznych kontrybucjach dla Los Angeles.

Dodatkowo został ogłoszony ambasadorem Boys & Girls Club of Metro Los Angeles, który, jak przyznał, odegrał kluczową rolę w odnajdywaniu jego pasji w muzyce i nadal pomaga młodzieży spełniać marzenia, czego życzy każdemu.

A już za 3 dni premierę ma jego najnowszy album “Perfect Ten”. Do usłyszenia!

fot. kadr z wideo “Mustard Gets His Day In L.A. and Talks Kanye, Ella Mai, and His Journey” youtube.com/ComplexNews

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop,Ranking
Tede jak Coca Cola? White 2115 jak Fanta?Raperzy jako napoje gazowane!

Upał w Polsce niestety nie daje za wygraną. Przy tak dużych temperaturach, każdy pragnie schłodzić się przy użyciu odpowiedniego płynu. Jedni piją wodę, inni wyskokowe trunki, a część wybiera słodkie, gazowane napoje. Zastanawialiście się kiedyś, jaki napój pasowałby do danego polskiego rapera? W końcu, jeśli rodzimi hiphopowcy biorą udział w reklamach np. Coca Coli, to czemu nie mielibyśmy pójść dalej?

Coca Cola – Tede

TDF i Coca Cola od lat są na “scenie” i utrzymują się na przodzie peletonu, mimo że konkurencja nie śpi. Najlepsze albumy TDFa są jak wstrząśnięta Cola po otwarciu – dają energetycznego kopa (a niektórym mogą zapaskudzić odzienie). Natomiast gorsze produkcje rapera przypominają tę samą Colę, gdy jest na dnie butelki – zwietrzałą i bez smaku.

Pepsi – Peja

Jak Tede jest Coca Colą, to Peja musi być Pepsi. Największy rywal w branży – taki, który idzie łeb w łeb i kombinuje, w jaki sposób zdetronizować przeciwnika, ale też nie ukrywajmy – od lat obie strony mogą liczyć na betonowe fanbase’y. Czasami całą butelkę Pepsi pochłaniamy szybko i ze smakiem, a czasami w połowię mamy dość – podobnie bywa z albumami Peji.

Hoop Cola – Anatom

Od lat chciałby wbić do pierwszej ligi, ale brak mu odpowiedniej doniosłości. Przez co nikłe szanse, aby znaleźć się u boku największych tuzów w branży. Może pomogłoby zredefiniowanie stylówy jeszcze raz?

Coca Cola wiśniowa – Sentino

Elitarna, kiedyś niedoceniana, przez co została wycofana z rynku. Co prawda pojawiają się jej kopię w wersji light, ale to już nie to samo co oryginał. Większość doceniła ją dopiero, gdy od nich odeszła. Podobno aktualnie można ją kupić na terenie Niemiec.

Coca Cola zero – Paluch

Bardzo popularny napój, który reklamuje się jako pozbawiony cukru i słodzenia w przeciwieństwie do reszty konkurencji na rynku. Wielu uważa, że ta goryczka jest prawdziwa, ale czy za etykietą anty-cukier, nie kryje się jakiś inny słodzik?

7 Up – Borixon

Od lata na scenie, dzięki czemu posiada licznych wyznawców, ale nie da się ukryć, że najlepiej smakuje, gdy towarzyszy nam alkohol. Przez lata miewał wzloty i upadki, ale nigdy nie zniknął z rynku na dobre.

Sprite – Malik Montana

Onar zapewne dałby tutaj Tedego, ale u mnie to zaszczytne miejsce zajmuje Malik Montanta. Sytuacja analogiczna co u BRXa, tylko w tym przypadku, Malik jest jak Sprite – krócej na rynku, ale dorobił się szerszego grona fanów i w pewnych kręgach większej rozpoznawalności.

Mountain Dew – PlanBe

Mountain Dew jest bardzo słodki, tak jak słodkie bywają niektóre piosenki Plana. Niestety, gdy przyjmiemy za dużo słodyczy, mogą pojawić się mdłości. Dzięki swojej oryginalności, nie ma zbytnio konkurencji na rynku, ale to samo sprawia, że nie poszedł tak szeroko, jak moglibyśmy się spodziewać.

Fanta – White 2115

Trafia w gusta, szczególnie osób, które pragną poczuć smak słodkich cytrusów z lekkim kontrolowanym gazem. W zbyt dużych ilościach doprowadza do mdłości. Lubią go szczególnie młode dziewczynki, które spędzają czas z telefonem w ręku.

Helena – Donatan

Swojski napój, który często pojawia się u cioci na imieninach lub rodzinnym weselu na wsi. Lubią go szczególnie wujkowie po czterdziestce. Dla młodych przestał być już atrakcyjny, jeśli w ogóle kiedykolwiek był. Nie pomogła mu nawet duża reklama i kooperacja z głośnymi nazwiskami. Mimo wszystko nie narzeka na sprzedaż i swoją rozpoznawalność. Guilty pleasure?

Mirinda – Otsochodzi

Posiada podobnych odbiorców co Fanta, ale jest o klasę lepszy od konkurenta. Nawet w większych ilościach, nie sprawi u nas odruchów wymiotnych. Kiedyś miał w sobie więcej gazu, ale dziś nadrabia to kolorem.

Dr. Pepper – Pikers

Fani widzą w nim posmak ameryki i zdecydowaną inność na tle branży. Może mógłby zdetronizować poszczególnych konkurentów, ale chyba woli docierać głównie do węższego, ale za to oddanego grona.

Foto. Instagram/tedef

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Lil Pump wygląda jak Chris Brown? A może jak wujek uzależniony od kokainy? Oceniamy!

Ostatnio Lil Pump wyraził parę niezbyt trafnych opinii. Jakiś czas temu stwierdził na przykład, że jest najbardziej lirycznym raperem wszech czasów, a w tym miesiącu, w dniu pierwszej rocznicy śmierci XXXTentaciona, powiedział, że zmarły raper to Tupac dzisiejszego pokolenia.

Wiadomo, że zdania na ten temat są mocno podzielone, a X zostawił po sobie zdecydowanie mniejszy i mniej znaczący dla historii hip-hopu dorobek niż Shakur (choć to się jeszcze okaże – zwłaszcza, że taki Lil Xan ocenia twórczość Paca 2/10, co ostatnio zmusiło go do wymachiwania pistoletem).

W każdym razie – teraz Lil Pump na swoim Instagramie zapytał fanów, czy jest podobny do Chrisa Browna.

Chris Brown, https://www.adnradio.cl

Reakcje znów były różne. Niektórzy twierdzili, że Lil Pump wygląda po prostu jak Lil Pump, a inni, że rzeczywiście między artystami istnieje jakieś podobieństwo. Jeden z komentatorów napisał za to, że Gazzy Garcia wygląda raczej jak… wujek Chrisa Browna uzależniony od kokainy (jeśli już to chyba bratanek?).

My zostajemy jednak przy tym, że Lil Pump to jednak tylko Lil Pump (zwłaszcza, jeśli Brown to MJ i 2pac w jednej osobie). A Wy?

fot. kadr z filmu “Pump University — Episode 2 (Success 101)”, youtube.com/Lil pump

Zostaw komentarz