News

Dlaczego raperzy w kółko nawijają o musztardzie

Anna Cecocho -
News - - Dodane przez Anna Cecocho

Dlaczego raperzy w kółko nawijają o musztardzie

Zastanawialiście się kiedyś, słuchając swoich ulubionych hip-hopowych kawałków, dlaczego raperzy tak często w swoich tekstach nawiązują do Grey Poupon? My tak i postanowiliśmy to sprawdzić.

To po kolei. Po pierwsze – czym właściwie jest Grey Poupon? To nic innego jak marka musztardy dijon dostępnej na rynku od… 1866 roku. Trzeba przyznać, imponujący wynik, jednak nie od razu była tak znana. Jej fenomen zaczął się od reklamy w telewizji z 1981 roku. Wcześniej Grey Poupon ukazywał się tylko w magazynach drukowanych, takich jak Food & Wine czy Cosmopolitan.

Ówczesny właściciel marki, Heublein wymarzył sobie, że Gray Poupon będzie królować na półkach wszystkich domów. Stąd telewizyjna reklama. I udało się – musztarda stała się legendą lat 80-tych. Dosłownie. Każdy Amerykanin znał hasło: “Pardon me, do you have any Grey Poupon?” i potrafił je przytoczyć choćby zbudzony w środku nocy.

To historia za nami. Wiemy jak i kiedy musztarda stała się symbolem amerykańskiej popkultury. Pora ustalić kiedy i jak pojawiła się w rapie. A to stało się dekadę później – w 1992 roku. Prawdopodobnie pierwszym hip-hopowym zespołem, który w swoich tekstach przemycił wzmiankę o smarowidle w słoiku, był duet Das EFX. Na swoim debiutanckim krążku “Dead Serious” w kawałku “East Coast” nawinęli: “He’s the don, have you seen my Grey Poupon? Bust this, we roll more spliffs than Cheech and Chong.”

Na tym jednym porównaniu jednak musztardowe wzmianki się nie skończyły. Wręcz przeciwnie – z roku na rok Grey Poupon w rapowych kawałkach pojawiało się coraz więcej. W ’94 Big Daddy Kane nawijał w utworze “Brooklyn Style…Laid Out”: “What type of mission can I say you on? / Because you musta done changed to some Grey Poupon, heh”.

W latach dwutysięcznych o słoiku dijon nawijali znani i słuchani do dziś Lil Wayne (“What are you on? I’m richer than a bitch without the Grey Poupon“) czy Outkast: “See, we ain’t even seen, the mountaintop counter clock / Wise goes the neighborhood hand-me-downs and canned goods / Won’t cut the Grey Poupon we got that make you run”.

Ok, to wiemy już: Jak. Zostaje pytanie: Skąd ta dziwna moda. Nie mogła przecież wziąć się znikąd. Znalezienie odpowiedzi na to pytanie było najtrudniejsze. Próbował odpowiedzieć na nie Mike Eagle. Według niego powód – a przynajmniej jeden z – to… łatwość rymowania. Zwrócił też uwagą na kwestię szczególnie bliską rapowi, czyli – status społeczny, który idzie za musztardą. Mówił w filmie dla Vox :

“Jeśli masz kasę masz Grey Poupon, nie masz zwykłej musztardy francuskiej”

Ten mały słoik ziarenek gorczycy przez wiele lat był więc po prostu symbolem klasy. Według Mika, musztarda w połowie przypadków nawinięcia jej w tekstach była używana do zestawienia z ubóstwem, a w połowie – jako przechwałka. Przykładem jest np. tekst Elzhiego z 1998 roku:

“I try not to do wrong / But I want to be in that limo askin’ for the Grey Poupon / for a change / I’m sick of saving change from a coupon”

Raperzy używali jej również, by pokazać jak wspaniałymi artystami są i jak świetne mają rymy (tu znów wraca argument łatwych rymów). Tak nawinął na przykład Dice Raw w 2011 w “100”:

“Me, I’m like a fresh jar of Grey Poupon / Give me the mic quick, I need something to poop on / Pull up in your driveway, see me getting my hoop on”

Sama kampania reklamowa produktu zakończyła się około 1997 roku. Jednak raperzy nie zapomnieli! Wręcz przeciwnie – liczba odniesień do musztardy w hip-hopie nabrała tempa dekadę później – w 2007 roku. Dlaczego? Portal Vox wyjaśnia, że większość piosenek z lat 2006-2007 ze wzmiankami o Grey Poupon pochodzi z albumów, które debiutowały wtedy na pierwszych miejscach muzycznych list. Nawet płyta “Finding Forever”, nominowana do nagrody Grammy w 2007 roku, zawierała wstawki o musztardzie. Artyści świadomie lub nie zauważyli, że Grey Poupon chwyta odbiorców, wywołując u nich sentyment do produktu, na którym się wychowali i do reklam będących składową popkultury. I tak zaczął się tekstowy szał.

Do dziś możemy usłyszeć o Grey Poupon, także w nowych kawałkach. Nie tak dawno, bo 2 lata temu, napomknęli o niej Brockhampton w kawałku “ALASKA”: “We left the corner store on the way to caviar / The coupe is mustard colored, what the fuck is Grey Poupon?” . W tym samym roku Kendrick nawet odtworzył kultową scenę z reklamy w swoim teledysku “Humble”, w którym z resztą nawija: “This that Grey Poupon, that Evian, that TED Talk / Watch my soul speak, you let the meds talk / If I kill a nigga, it won’t be the alcohol / I’m the realest nigga after all”.

Listę wzmianek znajdziecie na wikipedii. Naliczyliśmy ich tam 36. Mamy nadzieję, że chociaż trochę zaspokoiliśmy Waszą ciekawość i pomogliśmy Wam zrozumieć fenomen Grey Poupon w amerykańskim hip-hopie. Obiecujemy, że niebawem wrócimy z równie interesującym tekstem o “smaczkach” rapu. Stay tuned.

Fot. z klipu “Humble” [youtube]

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Sokół i 600V odkryją razem newschool?
Sokół

Wieku Wojtkowi Sokołowi wypominać nie będę, bo w swojej recenzji „Wojtka Sokoła” zrobił to już Kajetan. Faktem jest jednak, że ostatni raz raper i DJ Volt zagrali na „Prosto Mixtape 600V”… 9 lat temu. Dawno? No, niestety. Na pocieszenie mamy info, że być może czeka nas powtórka.

W wywiadzie udzielonym w Akademickim Radiu Kampus Sokół wygadał się, że w ogóle to wspólny kawałek nagrali. Teraz, wczoraj, niedawno – na newschoolowym bicie Volta zrymował bowiem jeden z utworów na nową płytę. Ten co prawda niestety wypadł z ostatecznej tracklisty, pozwolił jednak Sokołowi odkryć i docenić zmianę klimatu podkładów Volta. Raper mówił, że spotkali się nawet niedawno u legendarnego DJa, gdzie tenże zachwycił Sokoła popisem różnorodności. – Jestem pod ogromnym wrażeniem rzeczy, które usłyszałem, rzeczy newschoolowych. Ja w ogóle jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co usłyszałem od Volta – stwierdził raper. – Byłem u niego i robił pięć projektów, równocześnie jakichś swoich i każde to była zupełnie inna bajka – dodał.

Czy to oznacza współpracę? Twardych deklaracji na razie brak. Coś tam jednak padło: – Na pewno coś tam z Sebkiem jeszcze wyszpącimy niejeden raz w życiu – obiecał Wojtek. Tego się więc trzymamy i mamy nadzieję na kontynuację tej pięknej przyjaźni zawiązanej przed laty.

A tu znajdziecie całą rozmowę Sokoła:

Wojtek Sokół w audycji Hip-Hop Kampus!

💥 Sokół gościem audycji Hip-Hop Kampus!🔊 #PodcastSpotify: http://bit.do/SokolHHK 👈 ▶ Słuchaj też na www.radiokampus.fm/muzyka 👈 💿 #SameSztosy gramy w Warszawie na 97,1 FM i www.radiokampus.fm/player 🎶

Radio Kampus 发布于 2019年2月28日周四

fot. z oficjalnego fanpage’a “Sokół” [facebook]

Zostaw komentarz

News
Nie tylko dla mężczyzn. Sneaker Shopping z Billie Eilish

Kultura sneakrsów to aktualnie czołowa część streetweraru. Każdy ma jakiś swój ulubiony model, serię czy chociaż markę tworzącą sportowe obuwie. Nie inaczej jest w przypadku gwiazd, które swoje obuwnicze pragnienia odkrywają w internetowej serii Sneaker Shopping. Tym razem na zakupy wybrała się piosenkarka, której kariera w ciągu ostatnich dwóch lat nabrała niezwykłego tempa, czyli Billie Eilish.

wywiad z Billie Eilish ukazujący jej niesamowicie szybki rozwój kariery

Jeden z największych magazynów skupionych na tematyce hip-hop i streetwear, czyli Complex, od dawna już mocno działa na wielu platformach internetowych, w tym youtube. Najpopularniejszą prowadzoną tam serią jest właśnie Sneaker Shopping, czyli show polegające na zabieraniu gwiazd muzyki, kina i sportu, takich jak. Lil Pump, Post Malone, Jonah Hill czy Critstiano Ronaldo na zakupy do najlepszych na świecie sklepów z sneakersami, aby mogli się zaopatrzyć w ulubione pary i przy okazji opowiedzieli co nieco o zamiłowaniu do sportowego obuwia (i nie tylko).

View this post on Instagram

A post shared by billie eilish (@billieeiilish) on

Billie, będąca już swego rodzaju ikoną modową, na samym początku odcinka zdradziła, że nigdy nie przepadała za dziewczęcymi butami, co więcej stwierdziła też, że damskie obuwie „is fucking stupid”. Jej niechęć jednak nie kończy się tylko na płciowym rozdziale sneakersów. Przyznała także, że nigdy nie przepadała za marką Vans. Skoro już wiadomo czego nie lubi, może przejdźmy do tego, jakie trampki podobają się gwieździe. Przed kamerą zdradziła swoje zamiłowanie do kolorowych butów oraz do marki Off-White, Nike i Jordan. Co więcej zapowiedziała również, że w niedalekiej przyszłości wielce prawdopodobna jest jej współpraca z tą ostatnią marką. Przypomnijmy tylko, że w tym roku Jordan współpracował już np. Travisem Scottem.

Ostatecznie Eilish wyszła z salonu z trzema parami z „The Ten” powstałymi w kolaboracji Off-White z Nike: Nike Air Force 1 Low “Volt,” Blazer Mid “All Hallows Eve” oraz Hyperdunk FK. Jeżeli wy również kochacie buty od niezwykle kreatywnego Virgila, to zachęcamy Was do przeczytania tego artykułu. Wymieniamy w nim najtańsze buty wydane przez Off-White, oraz tego, w którym skupiamy się na najdroższych.

fot. Billie Eilish Goes Sneaker Shopping With Complex/ Youtube

Zostaw komentarz