Felieton,Hip Hop

Dlaczego stare hip-hopowe koszulki są takie drogie? 13 000 $? Proszę bardzo

Politolog Na Rapie -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Politolog Na Rapie

Dlaczego stare hip-hopowe koszulki są takie drogie? 13 000 $? Proszę bardzo

Moda na vintage koszulki z gwiazdami muzyki lat 90-tych na dobre wróciła do nas już w zeszłym roku. W popularnych sieciówkach mogliśmy zobaczyć zalew tych z nadrukami gwiazd muzyki popularnej ostatnich 20 lat XX wieku. Wszystko oczywiście utrzymane w stylistyce tamtych czasów. W swoim cyklu o najciekawszych aukcjach na rapie, często pokazuję wam vintage koszulki z hip-hopowymi nadrukami, które osiągają zawrotne ceny. Dlaczego tak jest? I dlaczego to akurat te z raperami kosztują tak wiele i są bardziej pożądane od tych z Whitney Houston? Postaram się Wam dziś odpowiedzieć.

Pierwszą, najważniejszą rzeczą jest to, że kultura hip-hopowa pędzi. Zmienia się i ewoluuje w zawrotnym tempie, a co za tym idzie zmienia się nie tylko styl rapowania, ale też ubioru. Przeciętnemu słuchaczowi muzyki ciężko byłoby znaleźć duże różnice w wyglądzie „typowego fana” rocka na przestrzeni dwudziestu ostatnich lat. Co innego gdyby postawić obok niego słuchaczy hip-hopu z różnych lat. Nie piszę już nawet o dwóch dekadach. Żeby zobaczyć drastyczną różnicę wystarczy spojrzeć kilka lat wstecz, lub w dół – na długość (już nawet nie na szerokość) swoich spodni.

Wróćmy jednak na chwilę do początków wspomnianych koszulek. Produkowane one były często z okazji tournée, w które ruszał dany artysta. I to nie był aż taki „przemysł” jak dzisiaj. Właściwie ciężko w ogóle to nazwać „przemysłem”. Wzory często były projektowane w drodze „na kolanie”, a nadruki robione w małych ilościach w drukarniach o jeszcze mniejszym zatrudnieniu. Dochodziło do tego, że pozornie ta sama koszulka za każdym razem wyglądała inaczej. Młodym słuchaczom w tym momencie z pewnością ciężko jest sobie wyobrazić brak czytelnie rozpisanej rozmiarówki, gramatury i tego, jakiego wzrostu jest model (by móc idealnie ocenić „fit” na siebie).

Oprócz szybkiego odrzucania trendów i chałupniczego wykonania, najważniejszym argumentem jest to, że mało komu wydawało się, że taka koszulka może być coś warta. Sentyment w rapie od zawsze skupiony był na pierwszych wydaniach czarnych krążków, a później płytach CD. Nikt nie brał pod uwagę, że ta znoszona koszulka, która leży w szafie i w zasadzie równie dobrze mogłaby być szmatką (czy ścierką, nigdy nie zapamiętam tej różnicy) może być warta tyle, że wystarczy na wymianę okien na nowe.

Zdarza się jednak (przekonałem się ostatnio na własnej skórze, kupując starą koszulkę Judas Priest za kilkanaście złotych), że taki artefakt najłatwiej znajdziemy tam gdzie jest… najtaniej, czyli w sklepach z używaną odzieżą. Pamiętajcie, hip-hopowy digging to nie tylko szperanie w ulubionym sklepie z winylami, ale też przerzucanie starych ubrań w osiedlowym second handzie. Polecam, uprawiam od kilkunastu lat #zanimtobyłomodne.

PS Twoim najważniejszym celem powinna być poniższa koszulka z 1980 roku. W tej chwili w sieci na sprzedaż wystawione są dwie, jedna za 13 tysięcy dolarów, a druga okazyjnie za zaledwie… 5 tysięcy „zielonych”. Dla porównania najdroższe koszulki z Beatlesów, Micheala Jacksona czy Nirvany są wyceniane maksymalnie na 2 tysiące dolców.

Fot. Big Sean Reveals His Vintage T-Shirt Collection / YouTube

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
O tym jak schafter ukradł bit, tylko że nie ukradł

Branżowe piekiełko. Lubimy szukać afer i potknięć u osób, które odnoszą jakiś sukces. Akurat złodziei bitów w polskim rapie trochę było, więc na tym punkcie jesteśmy wyczuleni na maksa.