Felieton,Hip Hop

Dlaczego Wiśnia Bakajoko jest najciekawszym ulicznikiem w kraju?

Michał Fitz -
Wiśnia Bakajoko - Cisza na planie
Wiśnia Bakajoko - Cisza na planie
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Michał Fitz

Dlaczego Wiśnia Bakajoko jest najciekawszym ulicznikiem w kraju?

Jeśli go nie znacie, po ksywce moglibyście uznać, że to przedstawiciel meme rapu. Z całym szacunkiem dla artysty, nie oszukujmy się, pseudonim dla niewtajemniczonych może brzmieć kuriozalnie, ale przestaje taki być w momencie, gdy słyszymy pierwsze kilka wersów nawijanych przez Wiśnię. Kończą się śmiechy, a zaczyna bujać głowa. Nie tylko do rytmu, ale też z podziwu, bo Bakajoko to obecnie najciekawszy przedstawiciel ulicznego rapu w Polsce.

Wiśnia debiutował ze swoim legalnym albumem około roku temu. Znalazł się wtedy z tym krążkiem na OLiS-ie, ale ledwie na 15. miejscu, co biorąc pod uwagę dzisiejsze zasięgi rapu, wcale nie jest aż tak imponującym wynikiem. Trzeba jednak pamiętać o tym, że za raperem nie stała ani duża wytwórnia, która mogłaby go wypromować, ani znani koledzy. Chociaż cała płyta szumu w branży nie narobiła, promujący ją singiel pt. „Nawijam i Smażę” już tak. Po roku ma on bowiem ponad 8 milionów odsłon w serwisie YouTube. W zasadzie żaden z typowo ulicznych raperów w obecnych czasach nie może nawet zbliżyć się do takich liczb, jakie bez specjalnej promocji osiągnął Wiśnia. Dlaczego? Sami posłuchajcie, jeśli jakimś cudem ten numer do tej pory Was ominął.

„Kurumarasz albo spie*dalasz, piłka jest krótka”

W momencie, w którym większość raperów reprezentujących uliczny styl ogranicza się do prostych bitów i tekstów opartych na „przekazie”, trudno jest czymkolwiek jeszcze słuchacza zaskoczyć lub go ująć. Większość tracków brzmi podobnie i choć nie można odebrać im emocjonalności, to często bywają nudne, bo w wielu przypadkach są po prostu o trudnym, ulicznym życiu. Tak naprawdę Wiśnia z tych ram za bardzo nie wychodzi, ale ma coś, co i tak znacząco go wyróżnia. To niezaprzeczalna wręcz charyzma i autentyczność. Bakajoko nawija takim językiem, jakim prawdopodobnie posługuje się na co dzień, przez co można odnieść wrażenie, że do Ciebie mówi, a nie rapuje w numerze z Youtube’a. A mówi bardzo do rzeczy, w niewymuszony i pozbawiony zbędnego patosu sposób. Przy tym wszystkim Wiśnia po prostu dobrze rapuje, często składając podwójne, a nawet potrójne rymy, co tylko sprzyja melodyce i „bujalności” całego utworu.

To był sukces z zeszłego roku, teraz czas na kolejne. Kilka dni temu Wiśnia wypuścił pierwszy singiel „Cisza na planie” promujący nowy album o tej samej nazwie. Raper niczego już nie miał do udowodnienia, ale i tak to zrobił, rzucając numerem, który aż kipi od cech, którymi słuchacze zachwycili się przy okazji jego poprzedniego hitu. Technicznie znów jest bardzo dobrze, bo Bakajoko absolutnie nie ogranicza się do jednego rymu na końcu wersu. Charyzma znowu uderza, gdy Wiśnia wchodzi jak szef na scenę i prosi o ciszę na planie. Siła jego osobowości daje się też wyczuć, gdy artysta nawija: „To ja bronię sam swym przekazem płyty/Nie muszę wizerunku brat kreować przez featy”. Aż przypomina się KęKę, dziękujący gościom, których nie miał za ozłocenie jego solówki. Radomski raper zdradził mi zresztą w wywiadzie, że jego twardy fanbase prawdopodobnie wynika właśnie z tego, że karierę budował sam i jeśli ktoś sprawdzał jego kawałki, to tylko dla niego, a nie ze względu na innych raperów. Wiśnia ewidentnie idzie podobną ścieżką i robi to nie mniej pewnie niż KęKę. Nie brakuje też tych prawd ulicy, które nawinięte są bez owijania w bawełnę i ubierania w przeintelektualizowane analogie. Tak wymowny, krótki, dosadny i konkretny jest na przykład fragment: „Wspierasz mnie, zawsze vice versa będzie/Tarabańcie, w każdej sprawie zaraz jestem” czy chociażby: „Najlepsze co najszczersze, najwięksi ludzie mali/Takie mam podejście, mój cel – się doskonalić”.

Z niecierpliwością więc czekamy na „Ciszę na planie”, licząc jednocześnie, że znajdzie się na OLiS-ie znacznie wyżej, niż ledwie na 15. miejscu. „Skoro to jest rapgra, to zdobywam poziomy” – przydałoby się przeskoczyć ich pod względem sprzedażowym kilka, bo Wiśnia z pewnością zasługuje na taki level up.

fot. kadr z klipu „Wiśnia Bakajoko – Cisza na planie”, YouTube.com/ZetpewuBakajoko

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Kultowe role filmowe Cezarego Pazury zostały odtworzone przez Bobera!

Dobrze wszystkim znany freestylowiec i reprezentant QueQuality, Bober, jest w trakcie promocji swojego solowego krążka „Poradnik Sukcesu”. Jednym z numerów jest „Czarek”, którym raper naprawdę nas zaskoczył. Nie tylko muzycznie, ale i wizualnie!

w przeciwieństwie do przekminionych tekstów freestylowcy nie zawsze w nagrywanych numerach mają dobre flow. Bober jednak zaskakuje i jednym, i drugim – i to nie tylko w „Czarku”, ale także w każdym poprzednim singlu, który promuje „Poradnik Sukcesu”. Poza tym, że wielokrotnie nawiązuje do filmów, w których główne role odgrywał Cezary Pazura, Bober stara się łączyć je z prawdziwymi sytuacjami z jego życia.

„Nie wszystko wyszło jak w tunie na wilkach/a moja była to miała na drugie pomyłka/Co złego to nie ja – to freestyle/Farta to miałem jak Dyzma”

Raper nie tylko tekstowo nawiązuje do kariery filmowej Cezarego Pazury. W klipie możemy zobaczyć odtworzone przez niego postaci Freda, Nikosia Dyzmy, Cezarego Cezarego, Adama Miauczyńskiego i Nowego. Myślę, że warto w tym miejscu pochwalić stylizacje, kostiumy i charakteryzacje, które dokładnie oddają filmowe sylwetki.

Wskoczyliśmy z "Czarkiem" na kartę na czasie!Jest to fajna sprawa, ale najważniejszą nagrodą za te ciężkie (jak…

Gepostet von Bober am Samstag, 19. September 2020

Doceniony przez Wujka Czarka

Aktor od jakiegoś czasu prowadzi swój kanał na YouTubie, gdzie nazywa się Wujkiem Czarkiem. Niedawno sam nagrał film, w którym odwiedzał kultowe miejsca, w których nagrywane były sceny polskich filmów, i w których sam miał okazję grać. Klip Bobera obejrzał wraz ze swoją żoną i oboje byli pod wrażeniem. Żona Pazury zdradziła, że oglądając teledysk, Wujek Czarek uśmiechał się, widząc rapera, który odwzorowuje jego słynne role. Aktor udostępnił kawałek na swoim facebookowym stories.

Źródło: facebook.com/Edyta-Pazura-Just-Keep-Living

Freestyle a rap

Podczas bitwy freestylowej trzeba zabłysnąć jak najlepszym i najbardziej przekminionym tekstem, punchem. Często spotyka się opinie, że freestylowiec to nie raper. Jednak Bober udowadnia nam swoimi ostatnimi singlami, że poza świetnym nawijaniem freestylu, potrafi pisać genialne utwory z przekazem, które też dobrze brzmią! Bober na bicie bawi się swoim flow, co sprawia, że jego utwory są jeszcze ciekawsze. Jeśli taka ma być cała płyta, to zdecydowanie jesteśmy na tak!

fot. kadr z klipu „Bober – Czarek (prod. 4Money)”, YouTube.com/QueQuality

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Młody Tyler, the Creator na nagraniu 2Paca? Fani odkopali zabawne wideo!

To, że wciąż pojawiają się nowe teorie w związku z Shakurem albo jego twórczością w ogóle nie dziwi. Bywają one mniej lub bardziej absurdalne (jak ta, że raper żyje, o czym zresztą powstaje film), ale niektórych przecież nawet nie da się w żaden sposób uzasadnić.

Fani właśnie odkopali w internecie wideo, które w sieci znajduje się od dobrych kilku lat. Chodzi o fragment jedenego z odcinków BET „Rap City” z udziałem Tupaca, w którym dostrzec można „młodego Tylera, the Creatora”. Shakur miał przechadzać się razem z reżyserem Johnem Singletonem ulicą Los Angeles, kiedy to spostrzegł chłopaka ubranego w charakterystyczną koszulkę w paski oraz kapelusz. Ten patrzył się na niego, więc raper podszedł bliżej i do niego zagadał.

Nagranie to pochodzi z lipca 1994 roku. Urodzony w marcu 1991 Tyler miał wtedy jedynie trzy lata, więc to, że pojawił się w wideo jest totalnie niemożliwe. Wątpliwości zresztą szybko i raz na zawsze pozbawił sam T za pośrednictwem Twittera.

Mimo wszystko stare nagranie wywołało wśród zainteresowanych małe zamieszanie i stało się powodem do żartów. Trudno się nie zgodzić, że chłopak z wideo bardzo go przypomina. Pytanie tylko, czy już jako dziecko Tyler miał tak dobrą stylówę… Nabralibyście się?

fot. materiały prasowe

Zostaw komentarz