Felieton

Do wszystkich hustlas & playas – jesteśmy uratowani!

Politolog Na Rapie -
Felieton - - Dodane przez Politolog Na Rapie

Do wszystkich hustlas & playas – jesteśmy uratowani!

Polska muzyka od zawsze choruje na straszliwy brak męskiego głosu, który nagra dobrą „pościelówę”. Mam jednak dobrą wiadomość dla wszystkich hustlerów z Europy Środkowo-Wschodniej – jest dla nas nadzieja!

Dokładnie dwa lata temu napisałem u siebie na blogu tekst o Smolastym, ciesząc się, że pojawiła się w końcu postać, która może ożywić R&B w polskim wydaniu. Mamy początek 2019 roku i „Smoła” został połknięty przez mainstream. W krótkim czasie udało mu się zrobić naprawdę zawrotną karierę, szczególnie patrząc przez pryzmat tego, ile niektórzy z raperów musieli czekać na zaproszenie do Kuby Wojewódzkiego.

Muzycznie nie poszło może to dokładnie w tę stronę, jakiej oczekiwałem… Nadal jestem bardziej fanem jego pierwszych „EPek”, niż długogrającego albumu, ale cały czas jest bardzo dobrze.

Pod wspominanym tekstem pojawiło się kilka komentarzy, które zwracały mi uwagę na wokalistę kryjącego się pod pseudonimem „Raxxity”. Sprawdziłem kilka utworów, zostawiłem lajka i „zapomniałem”.

Minęły dwa lata, a Błażej postanowił mi o sobie przypomnieć i przypomniał tak, że zanim skończyłem słuchać w aucie opublikowane przez niego albumy na Spotify, to już próbowałem śpiewać, udając, że znam słowa. Dawno nic mnie tak nie porwało! Zabawa wokalem, operowanie na bardzo różnorodnych podkładach i nieszablonowe podejście do spraw damsko-męskich (Raxxity nie idzie na łatwiznę charakterystyczną dla tego gatunku) – to jest dokładnie to, czego oczekuję od wokalisty z pogranicza rapu i R&B.

Patrząc na to, z jaką łatwością do mainstreamu przebił się Smolasty, wróżę Raxxity dużą karierę, szczególnie, że jego repertuar jest szerszy niż ten, którym dysponuje jego kolega. Słuchając „Dawno”, który jest zbiorem jego wszystkich numerów z ostatniego roku, doskonale się o tym przekonacie.

Na Spotify znajdziecie także „Hity”, czyli opublikowany w grudniu album, który jest już bardziej przemyślany i kompletny.

Jeżeli Koldi naprawdę postawił sobie za cel odbudowę labelu Alcomindz, to powinien dostać ogromne wsparcie w talencie, którym jest Błażej. Kibicuję i tańczę jednocześnie, a Ty puść to swojej Pannie zamiast wałkować do znudzenia The Weeknd.

Fot. Adam Miłaszewski

Politolog Na Rapie

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Sokół i jego goście: kto z kim i dlaczego? Tracklista

Sokół już wkrótce wypuści swój pierwszy solowy album. Czekają na niego wszyscy, więc nie dziwi żarłoczna ciekawość tocząca słuchaczy i branżę. Czym mógł kierować się legendarny, warszawski raper podczas doboru gości?

Na wstępnie zaznaczyć trzeba jedną bardzo ważną rzecz – pozycja Sokoła pozwalała mu dobrać na swoją solówkę prawdopodobnie każdą osobę w kraju (zresztą nie tylko, raper wielokrotnie udowadniał, że jeśli chodzi o dobór współpracowników, granice Polski go nie obowiązują). Tym bardziej ciekawi na kogo się zdecydował.

A trochę nazwisk na tej liście się znalazło. Sokół ujawnił tytuły trzynastu nowych utworów, podał gości i producentów. Trzy numery, które znajdą się na trackliście już znamy. Całość przedstawia się tak (kolejność dowolna):

  1. Koniec gatunku, ft. Lena Osińska, prod. WOWO
  2. Sprytny Eskimos, ft. Igo, prod. Magiera
  3. I tak i nie, ft. Hewra, prod. ₪
  4. Napad na bankiet, ft. PRO8L3M, Taco Hemingway, prod. Steez83
  5. Hybryda, prod. WOWO, Steez83
  6. Pomyłka, feat. Andrzej Zaucha, prod. Pejzaż, cuty DJ Kebs
  7. Pluszowy, prod. Lutosław Granat
  8. Lepiej jak jest lepiej, feat. Mateusz Krautwurst, prod. Magiera
  9. Z tobą, prod. DJ B
  10. Skażony, prod. Emowski
  11. Za ręce, prod. Du:It
  12. MC Hasselblad, prod. DrySkull
  13. Nie da na da, feat. Marcin Pyszora, prod. Broke Boys
  14. Świadomy sen, feat. Dawid Podsiadło, prod. Dryskull
  15. Chcemy być wyżej, prod. Zeppy Zep
  16. Rób to w co wierzysz, prod. Du:It (Bonus Track)

Na pierwszy ogień idą Lena Osińska i WOWO. Ten, kto uważnie czyta opisy kawałków w polskim rapie wie, że Lena nie wzięła się znikąd. Na pierwszej płycie zespołu Sonar, którego jest wokalistką, znajdziemy chociażby Mesa, Rasa i Otsochodzi. Ten pierwszy ugościł Lenę także na swojej płycie i napisał tekst do numeru na składankę Flirtini.

WOWO jest producentem, na którego bicie Sokół miał już okazję nawijać. Szerzej znany z dostarczania bitów dla Bonusa RPK, WOWO produkuje charakterystyczne, ciężkie i chłodne bity. Zważywszy na to, że kawałek nazywa się “Koniec gatunku”, możemy spodziewać się mocnej treści podanej na równie mocnym bicie.

Lecimy dalej; Igo i Magiera. Igo jest kolejnym wokalistą na płycie i kolejnym, który w hip-hopowym środowisku już stopę postawił. Brał udział w projekcie Albo Inaczej 2, a ostatnio też w remiksie utworu Mesa pt. “Zima”. No, to tutaj mamy “Sprytnego Eskimosa” (piękny zbieg okoliczności).

Magiery z kolei nie trzeba chyba przedstawiać (a przynajmniej nie powinno się). 1/2 duetu Whitehouse nieraz współpracowała z Sokołem, więc wybór tego człowieka kompletnie nie dziwi. Właściwy, na właściwym miejscu.

Hewra i – to może zaskakiwać! Aż chciałoby się powiedzieć: co się w tym WWA robi? Warszawska ekipa pojawi się w kawałku razem z nadwornym producentem tejże i księstw okolicznych (żeby wspomnieć tylko “Prosciutto Crudo” Kaza Bałagane). Pod tytułem “I tak i nie” może kryć się wszystko, więc nawet nie dociekamy, co zgotują nam chłopaki razem z Narratorem.

Napad na bank bankiet z grupą PRO8L3M i Taco Hemingwayem? Aż boimy się tego, jak bardzo stylowy będzie to numer. Za produkcję odpowiada Steez83, czyli 1/2 tej chyba-już-klasycznej warszawskiej grupy, a sądząc po ich ostatnich wyczynach, czeka nas prawdziwie brudny majestat. Udział Taco tylko zaostrza (sic!) apetyt. Sokół chyba lubi mieć PRO8L3M ze sobą, kiedy dołącza do niego któryś z duetu Taconafide.

Omijamy “Hybrydę” i lecimy dalej – utwór “Pomyłka” i… śp. Andrzej Zaucha na feacie. Patrząc na to, że za produkcję wziął się Pejzaż, przestaje to aż tak dziwić. Na bank będziemy mieć do czynienia z dosyć obszernym samplem, tak jak miało to miejsce tutaj. Cuty dostarczy DJ Kebs, czyli niegdysiejszy discjockey HiFi Bandy i twórca jednego z mixtape’ów PROSTO.

“Pluszowy”, no cóż, ten numer też musimy zostawić (z przykrością), bo Lutosław Granat (!) nic nam nie mówi. Czekamy, aż zacznie.

Mateusz Krautwurst gościnnie w “Lepiej jak jest lepiej” nie powinien być aż takim zaskoczeniem. Pamiętajmy, że wokalista ma już za sobą kawałek z Sobotą i przede wszystkim, bo w tym kontekście to ważniejsze, z KaeNem (gdy ten był jeszcze pod skrzydłami PROSTO.).

Numer “Z tobą” wyprodukował DJ B. To też dosyć spodziewany wybór ze względu na konotacje tego beatmakera. Przez wiele lat siedział za deckami podczas koncertów Molesty Ewenement, od jakiegoś czasu silnie współpracuje z Włodim nad kolejnymi wydawnictwami warszawskiego rapera.

Za bitem do kawałka “Skażony” stoi z kolei Emowski. Jeśli chodzi o staż, zdecydowanie można go nazwać dinozaurem, bo początki jego aktywności to druga połówka lat ’90. Ten producent (i raper) słynie ze staroszkolnego brzmienia i wyrazistej perkusji. Po tytule utworu, spodziewamy się dusznego i ciężkiego podkładu.

Du:It wyprodukował “Za ręce” i właściwie tutaj moglibyśmy skończyć, bo drogi obu panów krzyżują się już kolejny raz i właściwie pewne jest, że źle nie będzie. Producent współpracował w ostatnich latach chociażby ze wspomnianym już Taco Hemingwayem, a na dobre “zaczęło” się właściwie w roku 2014, kiedy zaprezentował światu bombę pod tytułem “Halayo“.

Kolejny na liście jest DrySkull, który położył podkład pod “MC Hasselblad”. W tym przypadku również nie ma… przypadku, bowiem panowie już ze sobą współpracowali (nawet przy okazji tego samego projektu, w którym wcześniej udzielił się Du:It). Muzycznie możemy spodziewać się wszystkiego, bo DrySkull wszechstronnym producentem jest, co udowodnił dostarczając muzykę do “Warszawy” T. Love w interpretacji Sokoła. Tytuł “MC Hasselblad” nawiązuje do marki aparatów fotograficznych. Czyżby Sokół metaforycznie odnosił się do swojej roli obserwatora i narratora? Czekamy.

I wreszcie last but not least, Marcin Pyszora z nieistniejącego już zespołu Faust Again udzielił się gościnnie w kawałku o enigmatycznym tytule “Nie da na da”, który wyprodukowała grupa producencka Broke Boys z Berlina. To najbardziej zadziwiające połączenie w tym zestawieniu, więc nawet trudno nam dociekać, co z niego wyniknie. Metalcore na trapach? Pozostaje nam czekać do 15 lutego.

KOLEJNOŚĆ PRZYPADKOWATRACKLISTĘ WRZUCAM PARTIAMIZAMÓW PREORDER W WERSJI DELUXEwww.prosto.pl/wojteksokol

Opublikowany przez Sokół Środa, 9 stycznia 2019

Fot. Klip Bonusa RPK do utworu “Wehikuł czasu” z gościnnym udziałem Sokoła i JurasaZ

Zostaw komentarz

News,Streetwear
Nike Air Max 1 z ,,żelowym” swooshem?

Jeszcze do niedawna “jelly swooshe” zdawały się być zarezerwowane wyłącznie dla modelu Air Force 1. Najwidoczniej projektanci nie mogli jednak powstrzymać się od umieszczenia tego motywu
na innych parach. Początek ekspansji? Być może. Poniżej oficjalne zdjęcia
.

Ponadczasowa sylwetka, zaprezentowana światu w 1987 roku, została uzupełniona o sprawiający wrażenie wykonanego z żelu symbolu łyżwy w niebiesko-zielonym kolorze. Przednią i tylną część podeszwy przemalowano na niebiesko, podobnie jak naszywki na języku. Całość dopełnia zielona poduszka Air i logo na zapiętku.

Nike Air Max 1 SE zadebiutują w najbliższym czasie i najprawdopodobniej wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników Nike.com. Cena sklepowa wyniesie – standardowo dla tego modelu – 120 dolarów.

Warto przypomnieć, że tzw. ,,jelly swoosh” pojawił się po raz pierwszy w ubiegłym roku, podczas premiery Air Force 1, wydanych w kolaboracji z PlayStation. O komercyjnym sukcesie rozwiązania najlepiej świadczy to, że cały nakład wyczerpał się prawie natychmiast.

fot. NIKE

NIKE/SneakerNews

Zostaw komentarz