Hip Hop,News

Donguralesko: Ostatnio włączyłem swoją pierwszą płytę i mam wrażenie, że nadal dukam to samo

Michał Fitz -
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

Donguralesko: Ostatnio włączyłem swoją pierwszą płytę i mam wrażenie, że nadal dukam to samo

W chwili obecnej na scenie nie trudno o wyróżniających się stylówkami raperów, ale gdy będziemy chcieli znaleźć takiego, który konsekwentnie kontynuuje swoją przez dwie dekady, poza Donguralesko trudno będzie doszukać się innych. Zarówno sam Dziadzia, jak i jego twórczość zawsze były przepełnione charyzmą i kolorytem. Choć sam twierdzi, że nie ma za wiele ciekawego do powiedzenia, jego nietuzinkową osobowość daje się też odczuć podczas wywiadów, czego potwierdzeniem jest najnowsza Flintesencja. Raper zastanawia się nad własną twórczością, zdradza, jak wielu projektów nie wypuścił na światło dzienne i przyznaje, że założenia rapu wyglądały niegdyś nieco inaczej.

Ostatnio włączyłem swoją pierwszą płytę i mam wrażenie, że nadal dukam to samo. Trochę oscyluję wokół tych samych rzeczy, taki niezdefiniowanych, ale tak naprawdę, to są niektóre utwory, które są takie same.

Ta wypowiedź może brzmieć, jak tekst zatwardziałego hejtera jego twórczości, który zwyczajnie nie rozumie metafory, w jaką ubrane są teksty rapera, ale Gural ma sporo racji, choć nie zgodzimy się z nim w każdym aspekcie. Jego niektóre utwory mogą być o tym samym, ale z pewnością nie są takie same, a to jest sztuką, szczególnie biorąc pod uwagę tendencje dzisiejszego mainstreamu.

Panowie poruszają oczywiście niezwykle popularny ostatnio temat wyborów. Gural zdradza nam, że zawsze na nie chodził i tym razem na koncertach również do tego nakłaniał. Ten wątek szybko przerodził się w dywagacje na temat wizerunku rapu, który przecież swego czasu kompletnie negował politykę.

Hip-hop kiedyś był antysystemowy, zupełnie inny i trudno to porównywać. Pier##liliśmy system, prawo, policję i niemiłych sąsiadów. Na tym to polegało. Teraz jest już troszeczkę inaczej. Dojrzewamy my, jako raperzy i jako społeczeństwo

Kilka miesięcy temu w rozmowie z Newsweekiem podobną refleksję wyraził Vienio, który przecież jest z tego samego pokolenia MC, twierdząc, że w pewnym momencie scena zachłysnęła się „CHWDP”. Teraz stosunek do policji nie jest już najważniejszą rzeczą do wytłuszczenia w tekście, ale musimy przyznać, że do starych numerów o tej tematyce mamy jednak sentyment.

Gural wydał w tym roku dwie płyty, skrajnie od siebie różnie z resztą, ale zdradza, że wydawnictw w 2019 mogło być jeszcze więcej.

Nie wydałem tych wszystkich pornograficznych kawałków. Miałem okres, że nagrywałem przesycone seksem rzeczy. Były bardzo wulgarne i chwała Bogu tego nie wydałem.[…] To była już przesada.[…] Czego jeszcze nie wydałem? Mam cały twardy dysk jakichś luźnych rzeczy, pół polskiej sceny tam jest ponagrywane. Mam materiały na wszystkich, jestem jak Kaczyński. Nie brzmiałem tam po prostu dobrze. Nie wydawałem też rzeczy, na których poziom używek był zbyt wysoki.

Z jednej strony to na pewno dobrze, że Gural dba o swoją twórczość i nie wypuszcza rzeczy, co do których nie jest przekonany, ale pewnie każdy z Was z chęcią usłyszałby chociaż jeden z powyższych materiałów, bo muszą być na swój sposób wyjątkowe. Przyznajemy się bez bicia, my na pewno byśmy przesłuchali. Uważacie, że wydanie kontrowersyjnego mixtape’u złożonego z tych kawałków byłoby dobrym pomysłem? Takie loty, jak ten poniżej, na zawsze zostaną w naszej pamięci.

fot. kadr z klipu”donGURALesko – 20 feat. Timothy Snyder, THE RETURNERS | LATAJĄCE RYBY”, YouTube.com/DonGURALesko

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Frosti Rege publikuje nowy klip na… stronie porno. I wcale nie jest pierwszy w Polsce

Ostatnio informowaliśmy, że Frosti Rege wstąpił w szeregi polskiego Def Jam Recordings, filii hip-hopowej wytwórni, która - biorąc pod uwagę artystów, którzy się w niej znajdują - stawia na bardzo rozsądne zróżnicowanie W ostatnim czasie kontrakt z nią podpisali Young Igi czy Ero, który kilka tygodni temu wydał pod jej szyldem swój najnowszy album, "Elwis Picasso".

Hip Hop,News
Tyler, the Creator: Eminem nawinął na paru najgorszych bitach w historii

Kiedy na zeszłorocznym, kontrowersyjnym "Kamikaze" Eminem pojechał po połowie amerykańskiej rapowej sceny, dostało się także Tylerowi, the Creatorowi. Swego czasu dla lidera Odd Future Marshall był wzorem i jednym z jego idoli, a raperzy lubili się i nawet parę razy wspólnie występowali. Sytuacja napięła się jednak po tym, jak Tyler na Twitterze skrytykował zapowiadający "Revival" kawałek z Beyoncé, "Walk On Water".