News,Streetwear

DROGIE alternatywy dla TANICH butów vol. 2: Converse All Star Hi

Łukasz Orawiec -
News,Streetwear - - Dodane przez Łukasz Orawiec

DROGIE alternatywy dla TANICH butów vol. 2: Converse All Star Hi

W zeszłym tygodniu zajęliśmy się doskonale wszystkim znanymi Slip-onami od Vansa. Dziś kolejny klasyk z długą historią. I naśladowcami, pompującymi ceny o ponad 1000 %, w porównaniu do oryginalnego retailu. Drogie alternatywy dla Converse Chuck Taylor All Star Hi w formie infografiki – zapraszamy!

Początki

W ostatnim odcinku cofaliśmy się w czasie do 1973 roku. Dziś cofamy się o ponad 100 lat. Rok 1908. Miasto Malden w stanie Massachusetts. Marquis Mills Converse otwiera fabrykę butów, produkującą kalosze i śniegowce dla całych rodzin. Dwa lata później następuje zwrot o (prawie) 180 stopni – w stronę butów sportowych. Cel główny – stworzenie idealnego buta do koszykówki.

Pierwsze All Stary pojawiają się na rynku w 1917 roku. Wszystko idzie nieźle, szybko doprowadzając do powstania jednego z najbardziej kultowych modeli w historii. Ambasadorem Converse’a zostaje ówczesna gwiazda kosza, Chuck Taylor, wcześniej narzekający na ból nóg podczas gry. Converse idealnie to wykorzystuje, dopracowując wcześniejszy model. Machina marketingowa zaczyna się kręcić.

Ponad 100 lat tradycji marki i kolejne sto samych Chucków. Z ilości wypuszczonych na rynek wydań każdy dobrze zdaje sobie sprawę, więc odpuszczamy. Z redakcyjnego obowiązku wspomnimy tylko o dwóch parach sygnowanych logo Off-White, o których przeczytacie tutaj i tutaj.

View this post on Instagram

Standing out while sitting down. #InMyConverse

A post shared by Converse (@converse) on

Tyle ze wstępu. „Tanie” wydania klasyka Was nie zadowalają? Proszę bardzo. Oto nasza topowa siódemka od projektantów.


Teraz chwila dla dwóch najdroższych pozycji. Saint Laurent – bawełna za 6k?! Owszem. I trudno tu wskazać rzecz, która za takim retailem by przemawiała. Zwykła bawełna, nadruk i guma, sklejone we Włoszech. Do tego lekki efekt znoszenia. Tylko tyle, ale (z jakiegoś powodu) wystarczyło.

Para od A Diciannoveventitre, czyli – przekładając z włoskiego – „1923”, doskonale wpisuje się za to w zjawisko „fetyszyzacji biedy”, której poświęciliśmy dwuczęściowy cykl, osobno sneakersom i ciuchom. To zresztą główna misja marki – tworzenie projektów z najwyższej jakości skóry, przy jednoczesnym pokrywaniu ich efektem mocnego znoszenia. Zżółknięta cholewka i podeszwa (w dodatku pogięta), brudne sznury i brak logotypów. Rzecz dla ludzi z fantazją (i pieniędzmi).

Tyle na dziś. Kolejna część za tydzień. Uchylając rąbka tajemnicy – znów będzie koszykarsko. W wolnej chwili sprawdźcie rozkład premier na ten tydzień i/lub nasze zdanie o kolabo Vistuli i PROSTO. Stay Tuned!

fot. Farfetch

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Czy L Pro uczył Kamerzystę rapować? Sądząc po tym kawałku, to możliwe

Kilka dni temu informowaliśmy Was o złotej płycie Kamerzysty. Jego dawny współpracownik właśnie rzucił mu muzyczne wyzwanie. L-Pro dotąd kojarzony głównie jako producent, teraz sam postanowił stanąć przed mikrofonem. Czy ma szansę przebić Kamerzystę?

Hip Hop,News
Malik Montana rozbija bank i zostaje królem streamingów!

Malik Montana to #KingDigital, cyfry nie kłamią. Raper pochwalił się licznikiem w serwisie Spotify. Liczby faktycznie robią wrażenie. Czy taka tendencja się utrzyma? A może wzrośnie? Gdybyśmy zapytali Malika o to, czy robi wyświetlenia, pewnie odpowiedziałby: Robię yeah.