Felieton,Hip Hop

Dziarma – „V”. Pliki jak wok

Klementyna Szczuka -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Dziarma – „V”. Pliki jak wok

Dziarmę usłyszeć mogliśmy w tym roku w „Ucieknij ze mną” Żabsona, kawałku promującym jego ostatni longplay, „Internaziomal”. Rok wcześniej dograła się także na „Kosh” Adiego Nowaka, w „Placebo”. Jednak w świadomości słuchaczy Agata Dziarmagowska istnieje już całkiem długo. Być może pamiętacie ją jeszcze z występów w „Mam Talent!” i „X-Factor”, albo kojarzycie jej wcześniejsze single.

Raperka – bo dziś tak ją możemy nazwać – wczoraj zaprezentowała swoją debiutancką epkę. „V” to mocny początek i w czasach, w których coraz więcej dziewczyn zdobywa głos na scenie, myślę, że istotny. Bo mimo, że szlaki, aby mówić na przykład o relacjach damsko-męskich z „tej drugiej” perspektywy, zostały przetarte już 15 lat temu przez WdoWę, to dowolność w odgrywaniu ról wciąż nie jest tak oczywista.

Dziarma rozgrywa to ładnie. Odpowiednio na przestrzeni pięciu utworów nawija o hajsie, imprezach, mężczyznach i seksie, a kończy wyraźnie zrywając z powszechnymi opiniami o kobietach w „Bo$$ B!tch”.

Myślisz, że kochamy tylko latać na zakupy/I że nasze drugie hobby to dawanie dupy/Że jedyne, co umiemy, to postowanie/Poprzedzone, ku*wa, niewysmakowanym pozowaniem

„Bo$$ B!tch”

Zwłaszcza w refrenie czuć ten rodzaj charyzmy, który znamy zza oceanu. Nie jest to kwestia wyłącznie gry z angielskimi frazami, ale również modulacji głosu. To samo tyczy się singlowego „Pliku” – jest bragga, ona Lambo, on Passat, jest poprawiany makijaż i są robione przelewy.

Możesz obejrzeć, jak masz hajs to dotknąć/Że co? Zaczynasz zbierać kwit odtąd?/I dobrze, bo tani to jest przelot na lot.com

Dziarma stanowczo wyznacza granice i robi to w ten sposób, w jaki zrobiła to niedawno na przykład AdMa – „V” jest więc naszym kolejnym manifestem. Agatę czeka jeszcze dość długa droga, ale raczej, mówiąc o rapie, jest to ta właściwa. Jeśli miejsce Dziarmy jest w kuchni, to tylko po to, aby zgotowała sobie cudną przyszłość.

fot. kadr z klipu „DZIARMA – PLIK”, youtube.com/DZIARMA

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Koniec sprawy 6ix9ine’a! Tekashi skazany

Nasi rodzice emocjonowali się sprawą O.J. Simpsona, a akurat naszemu pokoleniu przyszło śledzić sądowe perypetie 6ix9ine’a. Trochę one trwały, w końcu zamieszanie ciągnęło się przez ponad rok. Wreszcie się jednak zakończyło, ponieważ wczoraj sędzia wydał ostateczny wyrok w sprawie rapera.

Matthew Russell Lee, dziennikarz „Inner City Press”, który bacznie śledził całą sprawę, podał wczoraj konkretne informacje dotyczące kary, jaką wreszcie otrzymał artysta. Sędzia skazał go na 24 miesiące więzienia i dodatkowe 5 lat specjalnego nadzoru. Dodatkowo raper dostał 300 godzin prac społecznych i zmuszony jest do zapłaty 35 tysięcy dolarów grzywny. Warto zaznaczyć, że do kary pozbawienia wolności wlicza się już czas, który raper przesiedział w areszcie. Oznacza to, że od dnia wyroku będzie musiał przesiedzieć jeszcze tylko 11 miesięcy, a nie wyklucza się, że może być to nawet krótszy okres, jeśli 6ix9ine będzie się dobrze sprawował.

Warto przypomnieć, że minione 13 miesięcy w wykonaniu Tekashiego nie były cichutko spędzonym czasem w areszcie. Raper namiętnie współpracował z federalnymi i amerykańskim ramieniem sprawiedliwości. Zdążył sprzedać kilku swoich kolegów, co ostatecznie zagwarantowało mu dużo krótszy wyrok, niż pierwotnie zakładano. Kiedy wydawało się, że po takiej akcji nie będzie dla niego miejsca w rapie, podpisał kontrakt warty 10 milionów dolarów. Wychodzi więc na to, że na nowy projekt rapera wcale nie będziemy czekać długo. Będziecie słuchać, czy raczej nie załapiecie się do snitch-wave’u, który przewidywał Kaz Bałagane?

W całej sprawie i jej chronologii można się nieźle pogubić, dlatego mamy dla Was specjalne kalendarium:

  1. “TEŻ BYM DONOSIŁ” – SCENA DISSUJE T-PAINA ZA WSPARCIE TEKASHIEGO
  2. TEKASHI 6IX9INE WYJDZIE Z WIĘZIENIA JAKO 69-LATEK?
  3. 6IX9INE POSZEDŁ NA WSPÓŁPRACĘ. WYJDZIE JUŻ ZA ROK?
  4. “OBY GO ZGWAŁCILI” – UNCLE MURDA DISSUJE TEKASHIEGO!
  5. TEKASHI 6IX9INE ZNOWU W SĄDZIE! MUSI UDOWODNIĆ, ŻE GO PORWANO
  6. 6IX9INE ZAOFEROWAŁ 50 TYSIĘCY DOLARÓW ZA MORDERSTWO? JEGO TEKSTY MAJĄ TO POTWIERDZAĆ
  7. 6IX9INE WCALE NIE SPRZEDAŁ CARDI B!
  8. TEKASHI 6IX9INE PODPISAŁ KONTRAKT WARTY 10 MILIONÓW DOLARÓW!
  9. TEKASHI 6IX9INE POSTRZELIŁ JEDNEGO Z CZŁONKÓW SWOJEJ GRUPY!

fot. kadr z klipu „6ix9ine, Nicki Minaj, Murda Beatz – “FEFE” (Official Music Video)”, youtube.com/Tekashi 6ix9ine

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Kontrola jakości zdana – BORCREW Album [Recenzja]

Paluch już w wypuszczonej wraz ze Szpakiem „Kontroli Jakości” zaznaczał, że utwory jego ekipy to dobrze wykonana praca. Album całego kolektywu również promuje w ten sposób, rzucając w „Tirach” wersem: “B.O.R. to jest jakość, a nie ku#wa rapy pod modę na śmianko”. Krążek to potwierdza. Jest jakość, a nie jakoś.

B.O.R. to Sparta

Kultowy już wers z „Cardio” Palucha wiele mówi o jego ekipie. Porównanie siebie do niezwykle zgranych i walczących ze sobą ramię w ramię Spartan to przejaw sporej pewności siebie, ale jak słychać po wydanym krążku, zupełnie uzasadnionej. B.O.R. jest bogaty w utalentowanych raperów, którzy są przy tym bardzo różnorodni. Stylówka Gedza znacząco odbiega od tej, którą charakteryzuje się Sarius i obydwie trudno porównać do tej, którą obecnie prezentuje Szpaku. Pomimo tego wszystkie udało się upchać na jednym albumie tak, by brzmiały spójnie. W zasadzie nikt, poza jednym, małym wyjątkiem, nie musiał też specjalnie spłycać swojej muzycznej tożsamości, by zgrała się ona z resztą. „Destruction Derby” jest typowo „gedzowe”, a „Dzieci Burzy” to cały Szpaku. Jedynie Sarius troszkę się ograniczył, nie decydując się na śpiewanie i bardziej rockowe klimaty, których przecież mnóstwo na jego solowych płytach. Zgranie słychać również po numerach, w których udzielają się wszyscy członkowie ekipy. Może „Gniazdo” faktycznie nie ma co w stawać w szranki o miano najlepszego posse cutu w polskim rapie, ale „Serce na bloku” już śmiało tak.

Dookoła tylko bloki

Jeszcze przed wyjściem płyty pod adresem Biura Ochrony Rapu padało wiele zarzutów, oskarżających artystów o monotematyczność. Internet bawił się w zgadywanie, o czym będą numery i znaczna część słuchaczy twierdziła, że niemal wszystkie wersy z krążka będą o blokach, życiu na osiedlu, antysystemowej i antymedialnej postawie, a także o szeroko pojętej oraz różnie rozumianej „prawdzie”. Mieli rację. W zasadzie cała ta płyta o tym jest. Tylko czy to źle? Przecież jeden z najbardziej znanych rapowych cytatów z polskiej sceny to: „Jakie życie, taki rap”. Skoro panowie obracają się w takim środowisku, a ich życie przesiąknięte jest tymi tematami, to o czym mają nawijać? Można byłoby to skrytykować, gdyby słychać było w tym fałsz, ale takowego próżno się nawet dosłuchiwać. Poza tym, nawijanie o ciężkim życiu na blokach wcale nie musi być nudne, tym bardziej jeśli ubiera się je w ciekawe określenia, jak chociażby Gedz w wersie: „To miasto pożera dzieci jak Kronos”.

Takiego stilo ze świecą szukać

Mam świadomość, że ta płyta to praca zbiorowa i prawdopodobnie żaden z artystów nie chciałby być oceniany względem swoich kolegów. Jest jednak pewna postać, której nie sposób nie wyróżnić po przesłuchaniu tej płyty i wcale nie chodzi tu o Szpaka, Palucha czy Sariusa, których ksywy w teorii powinny dźwigać ten album. Mam na myśli Kobika. Nawijka krakowskiego rapera nie tylko świetnie brzmi i po prostu kapitalnie się klei, ale jest też bardzo bogata lirycznie. Sam o sobie nawija: „mówię ci, lepiej weź latarkę/ takiego stilo ze świecą szukać” i to wcale nie jest marna bragga a fakt. Kobik zawiera w swoich tekstach proste, acz bardzo dosadne i przede wszystkim mądre przesłania, jak chociażby: „Słowo ma wagę złota/A zdania nie zmienia krowa tylko”, ale potrafi też uraczyć zabawnym i ciekawym porównaniem typu: „tania ździra ponoć sypie się jak łupież”. Po zwrotkach Kobika słychać, że sam dużo słucha, a nie jedynie tworzy. Nie brakuje zgrabnych nawiązań chociażby do Taco Hemingwaya: „Czasem leci nowy Future, czasem stary Young Buck” czy jakże odmiennego od Szcześniaka duetu Bonsoul: „Może mamy czarny PR jak Bonsoul”. Takiego stilo faktycznie można nie znaleźć ze świecą czy nawet latarką. Na Kobika wreszcie powinien więc zaświecić jakiś jupiter.

fot. kadr z klipu „BORCREW (Szpaku, Onek87, Paluch, Joda, Kobik, Lipa, Gedz, Sarius) – Serce na Bloku prod. Deckster”, YouTube.com/BORCREWOFFICIAL

Zostaw komentarz