Hip Hop,News

Eminem o Rihannie: Też bym ją uderzył

Michał Fitz -
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

Eminem o Rihannie: Też bym ją uderzył

Ostatnimi czasy bardzo powszechnym zjawiskiem są snippety nowych kawałków. Dzięki social mediom raperzy mogą promować swoje utwory, udostępniając ich fragmenty, choć czasem, ze względu na wycieki, dzieje się to nawet bez ich wiedzy. Nie uniknął tego również sam Eminem. Urywek jego nowego numeru wyciekł i został udostępniony na Reddicie. Znów nie obyło się bez kontrowersji, jak w przypadku fragmentu utworu nagranego z Joynerem Lucasem.

Tym razem nie chodzi jednak o kwestie homofobii, a przemocy domowej. Mało tego, Eminem nie porusza tego tematu, by wesprzeć ofiary takich sytuacji, a, w tym wypadku, konkretnego oprawcę. W udostępnionym fragmencie możemy usłyszeć tekst: „Of course I side with Chris Brown, I’d beat a bitch down too.”

Trudno zgodzić się z Eminemem, bo przecież brzydzimy się jakąkolwiek formą przemocy. Mathers musi więc liczyć się z tym, że ten wers odbije się szerokim echem i może bardzo negatywnie wpłynąć na odbiór jego nadchodzącej twórczości. Szokowanie nie jest dla niego niczym nowym, ale ten przypadek wydaje się być jednak trochę „za bardzo”.

Smaczku całej sprawie dodaje jeszcze fakt, że Eminem wielokrotnie współpracował z Rihanną. Mają na koncie trzy kolaboracje, które ukazywały się zarówno na wydawnictwach wokalistki, jak i rapera. Warto dodać, że afera z Chrisem Brownem i Rihanną miała miejsce w 2009 roku, czyli przed nagraniem, któregokolwiek ze wspólnych kawałków. Czyżby Eminem nie miał wtedy jeszcze wyrobionego zdania na temat tej sytuacji? A może po prostu schował je do kieszeni, by nagrać utwory, które dobrze się przyjmą? Więcej, w dissie na MGK’a, Eminem stwierdza, jakoby między nim a RiRi było coś więcej – w końcu miał zostawić jej malinki po ostatnim spotkaniu.

Temat Chrisa Browna i Rihanny nie jest zresztą poruszany tylko przez Eminema. Absolutnie nie jest to tabu, a raperzy często po niego sięgają, opowiadając się po różnych stronach, choć Chino XL w ramach gościnnej zwrotki u Tech N9ne’a w kawałku „Sickology 101” akurat nie wydaje żadnego werdyktu, a jedynie porównuje swoje linijkowe punche do tych fizycznych, którymi wokalista potraktował swoją ówczesną partnerkę: „Try to follow how every punchline hits/ Like Chris Brown’s fist to the face of Rihanna”. Zdecydowanie i negatywnie są za to ustosunkowani do tego tematu polscy raperzy. Ten Typ Mes w kawałku „A psa byś przytulił” nawija: „A on pobił dziewczynę i chodzi dumny […] Ten jego nowy wizerunek dla mnie wciąż jest brudny”. Nie oszczędza go również Taco Hemingway, który na swoim najnowszym albumie, w numerze „Leci nowy Future”, raczy nas wersem: „Nawet zatańczę, gdy leci Chris Brown/ Rano wstyd, bo to śmieć, co dziewczynie w pysk dał”. Choć słowo „pysk” może niekoniecznie współgra z „dziewczyną”, to możemy to Fifiemu wybaczyć. Przynajmniej nie pochwala samego faktu.

fot. kadr z klipu „Eminem – Rap God (Explicit) [Official Video]”, YouTube.com/EminemMusic

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Frosti Rege: „Young Midas”? Teraz nazwałbym tę płytę „Zbiór piosenek podnieconego małolata”

Frosti Rege nigdy nie był uważany za gościa, który gryzie się w język. Lubi mówić i robi to otwarcie, nawet jeśli na tapet rzucane są niewygodne tematy. Przecież nie bał się przyznać, że dołączenie do Prosto było złą decyzją, jednocześnie oskarżając wytwórnię o nieodpowiednie wypromowanie jego krążka. W najnowszej "Flintesencji" również nie szczypał się z tym, co mówi. Był krytyczny nie tylko względem siebie, ale także mocno wypowiedział się na temat pewnej części słuchaczy polskiego rapu.

Felieton,Hip Hop
Pewny strzał? Recenzujemy „One of the Best Yet” Gang Starr [Trzy Grosze]

Nikt chyba nie spodziewał się, że jeszcze kiedykolwiek usłyszymy nowy materiał od tego legendarnego duetu. W ramach naszego wspólnego, nieregularnego cyku „Trzy Grosze” postanowiliśmy zatem redakcyjnie skonfrontować nasze opinie i odpowiedzieć na pytania, które stawialiśmy od kilku tygodni.