Hip Hop,News

Fabijański dalej zaczepia Quebo!

Jakub Purłan -
Hip Hop,News - - Dodane przez Jakub Purłan

Fabijański dalej zaczepia Quebo!

W nocy na streamingach pojawiły się dwa nowe single od Sebastiana Fabijańskiego – „Dirty Dancing” i „Sory”. Mogłoby wydawać się, że sytuacja między aktorem a Quebonafide jest już wyjaśniona, jednak pojawiły się kolejne zaczepki w stronę szefa QueQuality. No cóż, wydaję mi się, że po dobrej zwrotce w #hot16challenge2, jest to strzał w kolano. Tym bardziej, że Sebastian nie poświęcił dwóch wersów Kubie, tylko znacznie więcej.

Aktor zarzuca raperowi, że jego wizerunek został wykreowany przez byłą dziewczynę. Nie zabrakło także linijek o brak autentyczności. Społeczność internetu wyraziła już swoją opinię na temat tego, co usłyszeli w numerze „Dirty Dancing”. Ciekawe, czy Quebonafide się do tego ustosunkuje, choć nie spodziewam się jakiejkolwiek reakcji z jego strony.

fot. kadr z klipu „Sebastian Fabijański – Dirty Dancing, Sory”, YouTube.com/AsfaltRecords

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Hip Hop Nigdy Stop oficjalnie stał się labelem i przedstawia pierwszego zawodnika!

Z pewnościa kojarzycie fanpage na Facebooku czy kanał w serwisie YouTube, którym jest Hip Hop Nigdy Stop. 6 czerwca cała ekipa, która tworzy ten kolektyw miała okazję to wspólnego świętowania, ponieważ Hip Hop Nigdy Stop oficjalnie stał się labelem i od teraz pod tym szyldem będziemy mogli zobaczyć wielu dobrych graczy, którzy zasilą HHNS Label.

Pierwszym z nich jest Alan, którego możecie kojarzyć głównie z numeru „nie pytaj co brałem”, który obecnie ma 2,4 miliona wyświetleń. Jako pierwszy zawodnik nowo powstałego labelu wypuścił numer „Mickey Mouse”, do którego dograł się reprezentant QueQuality – Filipek.

Numer to typowy letniaczek, przyjemny dla ucha, idealny na wakacyjne posiadówki. Tytuł „Mickey Mouse” jak pewnie wielu z Was kojarzy, może nawiązywać do dobrze znanej postaci Walta Disneya, ale z drugiej strony jest to tabletka o psychodelicznym działaniu, która rozpoznawalna jest za pomocą loga, które przedstawia właśnie Myszkę Miki. W utworze słyszymy wiele nawiązań do klimatów imprez, a całość świetnie brzmi na luźnym, lekko imprezowym bicie, który przygotował Johny Beats.

Serdecznie gratulujemy powstania labelu Hip Hop Nigdy Stop i zachęcamy do odsłuchu pierwszego numeru, który jednocześnie przedstawia pierwszego gracza, czyli Alana w utworze „Mickey Mouse”.

fot. screenshot z klipu „Mickey Mouse”.

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Akon przyjmuje wiadro pomyj za współpracę z 6ix9inem

6ix9ine rozbił bank, gdy wrócił z singlem o jak zwykle wiele mówiącym tytule „GOOBA”, który już ma w serwisie YouTube ponad 300 milionów wyświetleń. Kolejne nagrania są już w drodze, o czym zapewnił nas sam tęczowo-włosy artysta wrzucając na swojego Instagrama snippet nowej piosenki. Co ciekawe, nie będzie na niej sam. Poznaliśmy też pierwszego gościa z nadchodzącego albumu, który, jak można zresztą było podejrzewać, przyjął za to na głowę potężne wiadro pomyj.

Na filmiku widać i słychać, że panowie pracują nad kawałkiem, który jest remiksem jednego z pierwszych hitów Akona „Locked Up”. Nie dziwi to, że 6ix9ine zdecydował się na przerobienie akurat tego numeru i nie powinien również zaskakiwać fakt, że oryginalny twórca się na to zgodził. W końcu Akon już w kwietniu zapowiadał na przekór wszystkim, że nie może doczekać się nowego projektu od Tekashiego, bo sam się na nim znajdzie. Wtedy nikt nie był do końca pewny, czy artysta aby nie wkręca, ale jak się okazuje, był śmiertelnie poważny.

Gdy tylko jego słowa potwierdziło nagranie 6ix9ine’a, na rapera wylano wręcz całe szambo. Nie brakowało bardzo mocnych komentarzy fanów, którzy twierdzili, że to hańba dla kultury, której częścią jest Akon. Wielu internautów było też oburzonych faktem, że artysta zdecydował się współpracować również dlatego, że otwarcie używa określenia „ni**a”, mimo, że sam nie jest Afroamerykaninem. Spora część z nich jednoznacznie stwierdziła, że ten kawałek to koniec kariery dla Akona, gdyż scena się od niego odwróci, co może potwierdzać wpis rapera Ice Billion Berga.

Pomimo gigantycznej krytyki, trudno nie wyczuć w powietrzu zapachu hipokryzji. Jak słychać na snippecie, kawałek buja, więc po premierze już dużo mniej osób będzie wysłuchiwało go kontekście współpracy Akona z kapusiem. Najlepszym tego dowodem jest właśnie wyżej wspomniane „GOOBA”, które osiągnęło kapitalne wyniki, choć przecież mówiono, że 6ix9ine jest skończony i nikt nie będzie słuchał kolaboranta. Jak widać nie i obawiam się, że remiks „Locked Up” tylko to potwierdzi.

fot. kadr z klipu „Akon – Te Quiero Amar ft. Pitbull”, YouTube.com/Akon

Zostaw komentarz