Streetwear,Wyróżnione

Fetyszyzacja biedy? 7 luksusowych sneakersów z efektem zużycia

Łukasz Orawiec -
Streetwear,Wyróżnione - - Dodane przez Łukasz Orawiec

Fetyszyzacja biedy? 7 luksusowych sneakersów z efektem zużycia

Dbacie o swoje buty? To dobrze. A ile bylibyście w stanie zapłacić za takie, które już na etapie produkcji poddawane są procesowi brudzenia i uszkadzania? Jak się okazuje, czasami trzeba wydać całkiem sporo. Fetyszyzacja ubóstwa? Być może. Oto kilka ciekawych modeli od domów mody, którym wizualnie bliżej do butów zajechanych na podwórkowych meczach niż elegancji.


Zostaw komentarz

Udostępnij
News
Stream nagrania albumu ostateczną formą promocji?

Wszyscy lubimy zakulisowe nagrania. Popularne swego czasu reality shows doprowadziły do absolutnego rozkwitu tej zajawki. Ludzie po prostu lubią podglądać. Lubią myśleć, że mają dostęp do “niejawnych” informacji. Że dotarli głębiej niż ktokolwiek przed nimi. Materiały z planów zdjęciowych klipów czy ze studia, to gratka dla fanów.

Co jeśli odwrócić to wszystko i zamiast dawać takie materiały od kuchni jako bonus, dać je… od razu? Co jeśli pokazać cały proces powstawania płyty… na żywo?!

Miecz obosieczny

Bun B i Statik Selektah ogłosili, że robią płytę i puścili stream na YouTube. Do studia wpadają różne osoby, panuje luźna atmosfera, a zajawka kipi gęsta. Na bieżąco mogliśmy oglądać jak do studia wpadają takie tuzy jak Talib Kweli, Fat Joe czy Method Man. Kamera w kabinie pozwalała zobaczyć mistrzów w akcji. To naprawdę niesamowite, że zamiast singli, zamiast normalnego procesu produkcji – dostajemy miejsce w pierwszym rzędzie i możemy obserwować, co pichci się na ruszcie.

Bun B i Statik to asy sprawdzone w boju. Wiadome było, że nie wyjdzie z tego nic przeciętnego, ale co gdyby na taki ruch zdecydował się inny duet czy inny raper? Z jednej strony fani są tak blisko, że bliżej można być już tylko w studiu. Z drugiej strony już na tym etapie można stwierdzić, czy płyta przypadnie nam do gustu. A przecież promocja ma nas zachęcić do sprawdzenia wydawnictwa w całości. Stąd cała koncepcja “singla”.

Ty, a weź nagraj o…

Raperów w Polsce swego czasu podzieliło podejście do fanów i ich oczekiwań. Wudoe i Białas na swoich fp pytali słuchaczy o to, co chcieliby usłyszeć, w jakim klimacie i o czym. Wówczas to podejście mocno skrytykował Włodi:

(…) niedługo fani będą redagować teksty przed nagraniem, wybierać bity, okładkę,ciuchy… Rozumiem że interakcje są ważne ale ludzie to jest słabe, gdzie element zaskoczenia, kreatywność, oryginalność?

(pisownia oryginalna)

Co ciekawe Mes poszedł za ciosem i nagrał w ten sposób RAPERSAMPLER+. Tematy poruszone w nowych numerach były wyselekcjonowane z tych zasugerowanych przez fanów. Czy wyszło źle? W żadnym wypadku – wyszło ciekawie. Pamiętajmy, że wybór tematu to jedno – jego obróbka techniczna i merytoryczna to już zadanie rapera.

Być może w dobie streamingów z nagrań płyt – piszę w liczbie mnogiej trochę życzeniowo – fani na bieżąco będą mogli “nadzorować” brzmienie i tematykę. Czy to dobrze? Śmiem twierdzić, że przydałoby się to niektórym raperom. Fani jako producent wykonawczy (więcej na ten temat – TUTAJ)? Oesu, toż to przepis na płytę spełniającą wszelkie mokre marzenia.

Do głowy od razu przychodzą mi Gural i Matheo. Kolejny mixtape spokojnie mógłby być tworzony pod czujnym okiem fanów. Obaj zawodnicy są tak doświadczeni i elastyczni, że stworzyliby zapewne najbardziej chore gówno na świecie. Dołóżmy do tego całą machinę finansową streamów czyli wszelkie napiwki i inne datki, a okaże się, że fani mogliby po prostu crowdfundować całe projekty, jednocześnie obserwując ich rozwój.

Nie wiem, jak Wy, ale ja jestem na tak. Oczywiście, nie we wszystkich przypadkach – fajnie jest się przecież zaskoczyć – ale z drugiej strony… takimi ruchami tworzy się historię.

fot. kadr z wideo “TRILLSTATIC”, youtube.com/Showoff Live

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Gotujemy z Nocnym “Wybory” Jana-rapowanie

Było blisko, żeby ten hit w ogóle nie powstał! Nocny opowiada, jak doszło do realizacji kawałka “Wybory”, który – w chwili, kiedy piszę te słowa – ma blisko 10 milionów wyświetleń na YouTube.

Politolog jakiś czas temu zrecenzował “Plansze“, a teraz, w kolejnej odsłonie “GOTUJEMY Z”, Nocny ujawnia nam zakulisowe smaczki nagrania jednego z flagowych numerów z tego krążka. – Jest to ostatni utwór, który powstał na płytę “Plansze”. (…) Stwierdziliśmy, że brakuje nam porządnego, mocnego utworu, który wypełniłby tę pustkę – opowiada.

Proces kształtowania się utworu nie był jednak taki prosty. – Pojawiły się sygnały od Janka i managementu, że na części trapowej nikt nie będzie chciał nagrać. (…) Przeforsowałem to jeszcze przed wysłaniem bitu do Guziora i Szpaka. Na moje szczęście Szpaku bez proszenia się wykorzystał tę partię, nie trzeba było nic zmieniać – mówi Nocny. Sprawdźcie od kuchni, jak powstawał bit do “Wyborów”. Zapraszamy!

Zostaw komentarz