Felieton,Hip Hop

Friz też wsiądzie do własnego Lambo. Kiedy zrobią to raperzy?

Michał Fitz -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Michał Fitz

Friz też wsiądzie do własnego Lambo. Kiedy zrobią to raperzy?

Jeden z najbardziej popularnych ostatnimi czasy YouTuberów, Friz był gościem programu „Duży w Maluchu”. Standardowo dla tego formatu, twórca odpowiadał na bardziej lub mniej wygodne pytania. Zdradził przy tym, że jeszcze w tym roku planuje kupić sobie Lamborghini, a przecież nie wygląda na gościa, który ocieka hajsem. Dlaczego więc polscy przedstawiciele tego gatunku, którzy przecież regularnie pokazują się w drogich, złotych, a w niektórych przypadkach nawet diamentowych łańcuchach oraz bluzach i butach wartych kilka tysięcy złotych nie mogą sobie na to pozwolić?

Słuchając tej wypowiedzi momentalnie wpadł mi do głowy wers Quebonafide, rzucony w singlu promującym ostatni album PlanaBe. „Pierwszy polski raper w Lambo, swoim Lambo” – to bardzo wymowna linijka traktująca o tym, na co faktycznie może pozwolić sobie Quebo. Nie jest to jednak flex, a wręcz przeciwnie: jest to zabieg, który ma na celu wypunktować fałszywą przewózkę innych raperów. Wers ten powinien być drogowskazem do odpowiedniego mindsetu dla młodych i zdolnych, zarówno raperów, jak i YouTuberów.

Warto zaznaczyć, że w wywiadzie Friz nie opowiada tylko o tym, co sobie jeszcze kupi, bo ma na to pieniądze. Przede wszystkim tłumaczy na swoim przykładzie, jak mądrze je inwestować. Wspomina w końcu o kryptowalutach, rynku nieruchomości czy innych biznesach, które mogą go zabezpieczyć do końca życia. Podobny plan działania można wychwycić u Quebo. Raper nie poprzestał w końcu na robieniu chwytliwych piosenek i wydawaniu kwitu, które na nich zarobił na drogie ciuszki i dziary. Zainwestował go w wytwórnię, która sprawnie weszła również na rynek odzieżowy, a całkiem niedawno zainteresował się również branżą gastronomiczną, stając się współwłaścicielem Mr. Oh. To właśnie dzięki takim przemyślanym działaniom obaj panowie mogą pozwolić sobie na rzeczone Lambo, choć tak naprawdę moglibyśmy tu umieścić jakikolwiek inny, niezwykle drogi przedmiot, bo przecież w gruncie rzeczy nie chodzi tylko o ten konkretny samochód. Dowodem tego jest chociażby wers Żabsona z gościnnej zwrotki udzielonej dla Tuzzy, który niesie to samo przesłanie, a jednak brzmi tak, jakby był wymierzony przeciwko niemu: „Potem kupuję działkę, ale nie koks/ Inni się flexują autem, ja zabezpieczam przyszłość”.

Można więc przypuszczać, a w niektórych przypadkach widać to gołym okiem, że raperzy żyją ponad stan. Paski i czapki Gucci kupowane za pieniądze zrobione na jednym hicie nie są wyznacznikiem dobrego gospodarowania pieniędzmi. Młodym można to jednak wybaczyć. W końcu kto nie zachłysnąłby się takimi pieniędzmi i popularnością przy pierwszym zetknięciu z nimi? Trzeba jednak pamiętać, że takie działania nie doprowadzą do tego, by w przyszłości móc jeździć Lambo, które samo na siebie zarabia czy po prostu postawić wielki dom, w którym przytulnie będzie całej rodzinie. To morał, który warto wyciągnąć, niezależnie od tego, czy wynika ze słów gościa, którego zabawnymi filmikami jara się Twój młodszy brat, czy z wersów ulubionego rapera.

fot. kadr z filmu „Modded Lamborghini Huracan on Z Performance Wheels – Panasonic GH5”, YouTube.com/LaikeuFool

Zostaw komentarz

Udostępnij
News
Filantrop, osoba nieszablonowa… Paris Platynov! Skąd jego fenomen?

W zalewie „internetowych celebrytów” Paris Platynov, a właściwie Filip Kulon, to postać intrygująca. Trudno znaleźć drugą taką personę w Internecie. Jak sam o sobie mówi w humorystyczny sposób – człowiek wielu talentów, filantrop, osoba wielowymiarowa. Początkowo był kojarzony przede wszystkim w branży fitness. Gdy zaczął publikować filmiki powiązane ze swoją pasją, czyli kulturystyką, dał się dopiero poznać szerszej publice, która szybko kupiła jego poczucie humoru i podejście do życia.

Felieton,Hip Hop
„Igor” Tylera, the Creatora najlepszym albumem rap według Grammy. Zwycięstwo czy zniewaga?

Jak w zeszłym roku trafnie stwierdził Kajetan: "To nie nagrody wspierają wykonawców. Dzisiaj wykonawcy wspierają swoją obecnością uroczyste gale ich rozdania". Waga tego typu wydarzeń w końcu bardzo zmalała, zresztą nie od dzisiaj w ich kontekście mówi się też o dyskryminacji kobiet czy osób czarnoskórych. Wyróżnienia z tego powodu bojkotowali choćby Kanye West, Eminem, Jay-Z albo Frank Ocean. Na tegorocznej Gali wypowiedział się na ten temat Diddy.