Hip Hop,News

Gotujemy z… Bedoes & Lanek

Izabela Smolińska -
Hip Hop,News - - Dodane przez Izabela Smolińska

Gotujemy z… Bedoes & Lanek

Niedawno pisaliśmy na skrr.pl, że Bedoes będzie nagrywał z Pressą. Teraz pokazujemy Wam od kuchni jak powstawał kawałek „Michelangelo”.

– Mieliśmy jeden dzień, tak naprawdę, na przygotowanie wszystkiego. Na znalezienie jakiegoś tematu kawałka, bitu, załatwienie studia, teledysku, itd. – opowiada Lanek, producent pracujący z Borysem.

Jak to się stało, że się stało? I że się udało? Koniecznie wejdźcie na nasz kanał i zobaczcie, co na ten temat ma do powiedzenia sam Lanek.

P.S. A jeśli ktoś z Was jeszcze by nie wiedział – znajdziecie tam też kilka zakulisowych smaczków od LOAA. Także zapraszamy.

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,News
Ż muzyką, weź to nakręć

Przeczytaliście nasz artykuł o najdroższych teledyskach w historii i wkurza Was, jak bez sensu można wydać kasę z (nie zawsze) wymiernym efektem? A może czytaliście tekst Ani o reżyserskich poczynaniach Solange i chcielibyście więcej takich artystycznych perełek? A może po prostu zawsze marzyliście, by stanąć za kamerą? Jeśli tak, to Wasza szansa właśnie nadeszła.

Nie wiem, czy komukolwiek trzeba przedstawiać czym zajmuje się Papaya Studio. Ale załóżmy, że tak. To agencja brandingowa. Co roku, na wiosnę, Papaya organizuje konkurs adresowany do młodych (zazwyczaj początkujących) twórców (reżyserów), którym pomaga wejść na rynek. “Organizujemy konkurs w oparciu o filmy video stworzone dla sponsorów i partnerów konkursu. PYD pomaga filmowcom tworzyć przełomowe prace, dzięki którym zostaną zauważeni w branży filmowej i reklamowej. Stwórz portfolio, nawiąż kontakty, zostań nagrodzony i pracuj z najlepszymi” – piszą o sobie. Że to komercja i że sztuka powinna się na to obrażać? No może i tak – dyskusja stara nawet nie jak świat, bo starsza, a i tak nikt chyba nie doszedł do mądrego wniosku, czy pierwsze było jajko czy kura. Trochę uwagi poświęciliśmy zresztą tematowi reklam i komercji też tutaj i tu.

Kto chce się więc obrażać, niech będzie obrażony. Kto by natomiast chciał skorzystać z okazji, powinien się szybko namyślać. Papaya bowiem w tym roku po raz pierwszy ogłasza konkurs dla… twórców teledysków. Wszystko za sprawą tego, że do grona sponsorów konkursu w tegorocznej, 6. edycji, dołączył Żywiec. Jego natomiast reprezentuje projekt „Męskie Granie”. Ten z kolei obchodzi swoje okrągłe 10-te urodziny, więc chce je jakoś hucznie uczcić. I uczcił – konkursem Męskie Granie Young. Jego zwycięzcy – zespoły Robert Cichy i Żurkowski – wezmą udział w tegorocznej trasie Grania po Polsce i dodatkowo otrzymają w prezencie realizację teledysków.

I właśnie tu wchodzi Papaya. I tu możecie wejść Wy, cali na biało. Macie pomysły? Zgłaszajcie je. Macie czas do 10 kwietnia. Na stronie papayayoungdirectors.com znajdziecie brief i info o zwycięskich zespołach, a także zasady konkursu. Jego główne hasło to “Ż muzyką”.

Także, skończcie z mówieniem, że można było zrobić to lepiej. Po prostu to lepiej zróbcie. A gdybyście na początek chcieli dowiedzieć się nieco więcej na temat tego, jak (do tej pory) wychodziły hiphopowe romanse z kinem, przeczytajcie jeden z najnowszych felietonów Damiana.

fot. meskiegranieyoung.pl

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
LA w ogniu: Nipsey Hussle wśród 36 ofiar zeszłego tygodnia

Niezwykle przykra wiadomość dotarła do nas z USA. Nipsey Hussle został zastrzelony przed swoim sklepem w LA. Jak podaje Michel Moore, szef LAPD, okazuje się, że Nips jest kolejną ofiarą przemocy, która targa w ostatnim czasie całym rejonem. Od ubiegłej niedzieli zastrzelono 26 osób, 10 zamordowano w inny sposób.

Piss poor, mówił mi Nips, że był kiedyś/A, że jest jednym z moich mentorów muszę mu wierzyć/Piss poor, dlatego przedarł się pazurem w biznes – nawijał Laikike1 w “Level Up 9“. Faktycznie – Nips był raperem definicją tego, czym jest podjęcie próby wyrwania się z półświatka i osiągnięcia sukcesu w legalnej branży – muzyce. Definicją, bo faktycznie mu się udało, a jego ostatni album był nominowany do Grammy (ostatecznie przegrał z Cardi B). Raper był powszechnie szanowany w środowisku przez topowych wykonawców. Zainwestował też w branżę odzieżową. Został zastrzelony przed swoim sklepem. Miał 33 lata.

Przestępczość w Los Angeles budzi niepokój do tego stopnia, że sami raperzy – będąc poniekąd trybunami ludu – apelują do gangów o zaprzestanie rozlewu krwi. Tak było chociażby w 2016 roku, kiedy The Game i Snoop Dogg przeprowadzili szereg akcji włącznie ze spotkaniem się z władzami LAPD, by ukrócić niesnaski między dwoma odwiecznym rywalami – gangiem Bloods (The Game) i gangiem Crips (Snoop).

Wówczas wydawało się, że akcja zakończyła się sukcesem. Zarówno policja jak i przedstawiciele gangów byli gotowi do wdrożenia w życie nowej strategii, która miałaby ułatwić zaprowadzenie pokoju w targanym wojnami gangów mieście. Niestety – rozejm podziałał na krótką metę. Okazało się, że przestępczego środowiska nie da się w tak prosty sposób regulować.

Motyw

Choć za wcześnie by mówić o całej sprawie z całkowitą pewnością, to już dzisiaj możemy stwierdzić jedną rzecz. Co ciekawe, wynika ona niestety z historii śmierci innych raperów, którzy zostali zastrzeleni. Śmierci zarówno 2Paca jak i Notoriousa BIG są owiane tajemnicą, ale ich charakterystyka pokazuje, że na pewno nie były to napady rabunkowe. Inaczej było w przypadku zabójstwa XXXTentaciona w maju ubiegłego roku. Napastnicy ewidentnie starali się okraść rapera. Co wiodło zabójcą Hussle’a?

Z relacji świadków wynika, że napastnik miał podejść do Nipseya, który stał przed sklepem, oddać kilka strzałów, a następnie oddalić się do zaparkowanego samochodu, w którym czekała kobieta. Źródła w LAPD podają, że sprawa jest powiązana z działalnością przestępczą. Niewiele później niejaki Cinco poprowadził live’a na Instagramie. Nie byłoby to warte wspomnienia, gdyby nie to, że pojawiła się tam osoba, która przechwalała się zabójstwem Nipsa.

https://www.instagram.com/p/BvsVY4dHawK/

Chłopak pasuje do opisu policji, ale Cinco trzeźwo zauważa, że prawdziwy zabójca raczej by się nie afiszował. No cóż – czy na pewno? W dzisiejszych czasach być może jest to świetny powód do zyskania sławy? Pamiętacie jak Dzhokhar Tsarnaev, podejrzany o zamach bombowy, w którym zginęło troje ludzi, w tym 8-letni chłopiec, dostał okładkę Rolling Stone’a? My pamiętamy -> KLIKNIJ. A gościa, który nielegalnie hasał z bronią i został modelem? My pamiętamy -> KLIKNIJ.

Czy zabójstwo Nipsa jest warte poklasku w środowisku przestępczym? Na to pytanie musiał odpowiedzieć sobie sprawca. W całej sprawie jest jednak jeszcze jeden niepokojący wątek.

Nipsey jak… Snoop i The Game

Na początku artykułu mogliście przeczytać o próbach zaprowadzenia porządku, do których przyczyniają się sami raperzy. Nipsey zginął na kilkanaście godzin przed spotkaniem, w którym miał uczestniczyć… wcześniej przytoczony Michel Moore, szef LAPD. Miało dotyczyć przerwaniu agresji wśród gangów.

Czy spotkanie zostało uznane przez kogoś za niegodne ulicznego kodeksu? Czy Nipsey zginął, bo mając ku temu sposobność, mógł pomóc swojej społeczności? Te pytania mogą wydawać się tabloidowe, ale wskazują na o wiele szerszy problem. Czy w LA kiedykolwiek zapanuje spokój, skoro posłuch tracą nawet ci, którzy osiągają najwięcej? Kilka godzin przed śmiercią Nips zatweetował: “Posiadanie mocnych wrogów to błogosławieństwo”. Choć często używa się zwrotu “oby jego śmierć nie poszła na marne”, to tym razem zyskuje on szczególny wymiar.

fot. twitter.com/LAPDChiefMoore

Zostaw komentarz