Hip Hop,News

Gotujemy z Nocnym „Wybory” Jana-rapowanie

Kajetan Szewczyk -
Hip Hop,News - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Gotujemy z Nocnym „Wybory” Jana-rapowanie

Było blisko, żeby ten hit w ogóle nie powstał! Nocny opowiada, jak doszło do realizacji kawałka „Wybory”, który – w chwili, kiedy piszę te słowa – ma blisko 10 milionów wyświetleń na YouTube.

Politolog jakiś czas temu zrecenzował „Plansze„, a teraz, w kolejnej odsłonie „GOTUJEMY Z”, Nocny ujawnia nam zakulisowe smaczki nagrania jednego z flagowych numerów z tego krążka. – Jest to ostatni utwór, który powstał na płytę „Plansze”. (…) Stwierdziliśmy, że brakuje nam porządnego, mocnego utworu, który wypełniłby tę pustkę – opowiada.

Proces kształtowania się utworu nie był jednak taki prosty. – Pojawiły się sygnały od Janka i managementu, że na części trapowej nikt nie będzie chciał nagrać. (…) Przeforsowałem to jeszcze przed wysłaniem bitu do Guziora i Szpaka. Na moje szczęście Szpaku bez proszenia się wykorzystał tę partię, nie trzeba było nic zmieniać – mówi Nocny. Sprawdźcie od kuchni, jak powstawał bit do „Wyborów”. Zapraszamy!

Zostaw komentarz

Udostępnij
Streetwear,Wyróżnione
Fetyszyzacja biedy? 7 luksusowych sneakersów z efektem zużycia

Dbacie o swoje buty? To dobrze. A ile bylibyście w stanie zapłacić za takie, które już na etapie produkcji poddawane są procesowi brudzenia i uszkadzania? Jak się okazuje, czasami trzeba wydać całkiem sporo. Fetyszyzacja ubóstwa? Być może. Oto kilka ciekawych modeli od domów mody, którym wizualnie bliżej do butów zajechanych na podwórkowych meczach niż elegancji.


Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Higher Brothers – rapowa super grupa ze wsparciem chińskiego rządu

Całkiem niedawno pisałem dla Was o socjologicznych problemach, z jakimi muszą mierzyć się próbujący swoich sił w rapie Azjaci mieszkający w Stanach Zjednoczonych. Dziś zabiorę Was do Chin i przedstawię „supergrupę” Higher Brothers, która za zgodą komunistycznego rządu planuje „podbić świat”.

Grupa składa się z czterech członków: MaSiWei, DZknow, Psy.P i Melo i przynależy do labelu Seana Miyashiro, popularnego 88rising. Raperzy są nie tylko jednymi z najpopularniejszych postaci w rodzinnych Chinach. Od 2 lat skutecznie podbijają zachodnie rynki. Dużą zasługę miało w tym wideo, w którym topowe amerykańskie gwiazdy min. Migos, Lil Yachtyi Playboi Carti oglądały klip „braci ze wschodu” do „Made in China”. Niektórzy z nich nawet wyrazili chęć wspólnego nagrania, a to już niezła rekomendacja.

Później przyszedł czas na drugi pełnoprawny album, na którym raperzy postanowili pójść za ciosem i do współpracy zaprosili artystów, których ksywki z pewnością znacie. Na wydanym w lutym tego roku „Five Stars” swoje zwrotki zostawili min. Schoolboy Q, J.I.D., Rich Brian, Soulja Boy, Ski Mask the Slump God, a tekstowo wspomagał ich min. także Denzel Curry. Grupa po raz pierwszy zjechała USA z trasą koncertową w zeszłym roku, a kolejne, tym razem już światowe tour, ma ruszyć w maju.

Nie udałoby się, gdyby nie Chińskie władze

To wszystko nie byłoby możliwe, gdyby nie zgoda od chińskich władz. To nie żart. W styczniu zeszłego roku Gao Changli, członek Partii Komunistycznej od 1956 roku i był Minister Sprawiedliwości, a obecnie dyrektor SAPPRFT (Państwowej Administracji Prasy, Publikacji, Radia, Filmu i Telewizji), organizacji podlegającej bezpośrednio Radzie Państwa, ustanowił 4 kluczowe zakazy:

– Zakaz dla artystów, których serce i moralność nie są dostosowane do partii i których moralność nie jest szlachetna,

– Zakaz dla artystów, którzy są bez smaku, wulgarni i obsceniczni,

– Zakaz dla artystów, których poziom ideologiczny jest niski i nie ma klasy,

– Zakaz dla artystów artystów z plamami na honorze, licznymi skandalami i moralnością.

Jak możecie się domyślić, najbardziej dostało się raperom. Wielu muzyków dostało bana na bycie granym w radiu i telewizji. Raper PG One został nawet zmuszony do przeproszenia za swoje teksty, a jego utwory zostały zakazane na większości chińskich stron internetowych. Wszystko dlatego, że promował nieprzyzwoitość, przemoc i przestępczość.

Higher Brothers udało się jednak uciec spod topora, ponieważ wiele z ich tekstów jest pro chińskich. Najlepszym przykładem jest wspomniane we wstępie „Made in China” czy „We Chat”, które jest jednocześnie nazwą chińskiej firmy medialnej, która jest hybrydą Facebooka, Twittera, Venmo, Ebaya i Google Maps.

Polityczno-kulturowa ekspansja poprzez hip-hop chyba właśnie stała się faktem. I to teoretycznie bez polityki w tekstach. Wystarczy narodowa duma.

Fot. Higher Brothers – Flexing So Hard (Official Music Video) / YouTube

Zostaw komentarz