Hip Hop,News

Groźby śmierci i niesłuszne zarzuty? Miuosh i Pawbeats tłumaczą, na co miały zostać przeznaczone miliony przekazane artystom

Michał Fitz -
facebook.com
facebook.com
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

Groźby śmierci i niesłuszne zarzuty? Miuosh i Pawbeats tłumaczą, na co miały zostać przeznaczone miliony przekazane artystom

Od kilku dni w mediach trwa dyskusja o dotacjach, które miały zostać przeznaczone na pomoc kulturze. Kwoty i ich beneficjenci były jawne, więc na oburzenie społeczeństwa spowodowane wielkością tych sum długo czekać na trzeba było.

Rozpoczęła się nagonka na artystów. Piętnowano chociażby braci Golec, którzy mieli dostać niemal 2 miliony złotych. Ludzie twierdzili, że to obrzydliwie wielkie pieniądze, jak na artystów, którzy i tak sami sporo otrzymują już z tantiem i kontraktów reklamowych. Dodatkowo oburzał fakt, że na ułamek takich dotacji nie mogą nawet liczyć lekarze i pielęgniarki, którzy od pół roku w pocie czoła walczą z wirusem. Na muzyków wylało się wiadro pomyj i kilku z nich zdecydowało się na oświadczenie, w którym tłumaczyli, na co miały pójść rządowe pieniądze.

Ode mnie

Posted by Miuosh on Monday, November 16, 2020

Zrobił tak na przykład Mioush, pod którego nazwiskiem widniała jedna z największych kwot. Raper miał dostać 2 miliony i według rozwścieczonych fanów, którzy nawet mieli grozić mu śmiercią, napchać tym hajsem własne kieszenie. Artysta w specjalnie nagranym filmiku wytłumaczył, że to kompletnie nie miało tak wyglądać. Pieniądze z tego dofinansowania nie mogły zostać w posiadaniu osób, które te dotacje otrzymały. Mioush tłumaczy, że fundusze byłyby przekazane na jego firmę, która później z nich miałaby opłacić wszystkich pracowników i podwykonawców branży artystycznej i eventowej, której do tej pory zatrudniała, a którzy od kilku miesięcy zostali pozbawieni środków do życia. Koniec końców pieniądze miały więc trafić do tych najbardziej potrzebujących, co zresztą było na papierze, ponieważ otrzymanie tych funduszy wiązało się z wypełnieniem wniosku, w którym należało wyszczególnić na co konkretnie pójdą dotowane pieniądze. Mioush zresztą dokładnie wskazuje, na jakie projekty i działalności z nimi związane miały pójść przekazane w jego ręce miliony – miało z nich skorzystać niemalże 600 osób.

Telefony mi się urywają i smsy dostajęo gurwa GOLCE i Miłosz dostali po dwie bańki od rządu co za kraj chlew obsrany…

Posted by Pawbeats on Monday, November 16, 2020

Tak samo sprawę przedstawia też Pawbeats, przy zachowaniu standardowego dla siebie poczucia humoru, którego akurat nagonka szczęśliwie ominęła, więc do dotacji przyznał się sam. Jego działalność nie zawiera w nazwie jego danych osobowych, przez co nie zwrócono na niego uwagi. Niemniej jednak artysta poczuł się zobligowany do obrony kolegów po fachu i zaznaczył, ile miał otrzymać oraz na co te pieniądze miały pójść. Podobnie jak w przypadku działalności Miousha, te fundusze zostałyby przelane pozbawionym pracy od kilku miesięcy podwykonawcom z branży eventowej i artystycznej. Wczoraj przytaczaliśmy również oświadczenie Marty Nizio, szefowej Bashesh, która podobnie do wyżej wspomnianych panów przedstawiła swoje stanowisko w sprawie rządowych dotacji.

Choć oczywiście w niektórych przypadkach pieniądze mogłyby trafić bezpośrednio do kieszeni artysty, w znacznej większości miały być one jedynie przez nich przekierowane do osób, która faktycznie pozostają bez środków do życia ze względu na kompletne zamknięcie ich branży. Do nagonki i nieprzyjemności z nią związanych doprowadziła po prostu dezinformacja, dlatego dobrze, że artyści rozjaśnili sytuację, choć szkoda, że dopiero po tym, jak rzuciła się na nich spora część społeczeństwa.

fot. facebook.com

Zostaw komentarz

Udostępnij