Hip Hop,News

Gucci Mane nazywa Atlantic Records „miłymi rasistami” i opuszcza wytwórnię?

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Gucci Mane nazywa Atlantic Records „miłymi rasistami” i opuszcza wytwórnię?

Choć o protestach antyrasistowskich w mediach mówi się już trochę mniej, to wciąż one trwają, a co najważniejsze możemy obserwować ich pozytywne konsekwencje. Kilka dni temu informowaliśmy, że Republic Records zrezygnowało z kategorii „urban” – szufladki, do której do tej pory wrzucano okołosoulową muzykę tworzoną przede wszystkim przez Afroamerykanów. Śladem wytwórni poszli kolejni, w tym Akademia Grammy, która słowo „miejski” zastąpiła określeniem „progresywne R&B”.

Dwa dni temu Gucci Mane napisał na Twitterze (co później usunął), że 3 lipca opuszcza Atlantic Records, wytwórnię, z którą związany jest od 2007 roku, i pod której szyldem wydał 11 projektów. Do tego nazwał jej pracowników „miłymi rasistami” i „crackersami”, co jest dyskredytującym określeniem na białych ludzi. W kolejnych postach zachęcił innych artystów do tego samego – wzięcia udziału w protestach.

Źródło: bbc.com

Nie od dziś wiadomo, że przemysł muzyczny pozostawia wiele do życzenia w kwestiach równościowych. Wcześniej na ten temat głośno wypowiedział się również The Weeknd, który zwrócił się do platform streamingowych. Gucci Mane odejście z Atlantic i zostanie w pełni niezależnym artystą zapowiadał już trzy lata temu. Czy w końcu tak się stanie? Zobaczymy.

fot. kadr z klipu „Gucci Mane, Bruno Mars, Kodak Black – Wake Up in The Sky [Official Music Video]”, YouTube.com/OfficialGucciMane

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Tribute dla Chady w wykonaniu Młodego M i Kaziora!

Od śmierci jednego z czołowych polskich raperów, Tomka Chady, minęły już ponad dwa lata, ale w sercach, a zwłaszcza muzyce, jest dalej żywy. Pierwszy hołd na bicie oddał związany z Chadą Zbuku. Niedawno wyszła też płyta „Chada: Jesteś Legendą”, na której udzielili się znani raperzy, którzy współpracowali z Tomkiem oraz mieli okazję nagrywać z nim wspólne numery. Tytuły kawałków na tej płycie były identyczne jak te, których używał Chada.

Dziś w serwisie YouTube został opublikowany tribute w wykonaniu Młodego M, który w końcu, o czym opowiadał nam ostatnio w wywiadzie, wciąż nagrywa, oraz Kaziora. Utwór ten również pochodzi z płyty „Chada: Jesteś Legendą”.

W numerze „Innego życia nie znam” raperzy dokładnie tak jak w tytule opisują to, co zobaczyli – problemy, brud tego świata i to, co przeżyli, a niekoniecznie było to dobre i niekoniecznie chcieli to zobaczyć. Numer jest utrzymany w dość ulicznym, lekko agresywnym stylu. Warto więc go sprawdzić!

fot. preorder.pl

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
14 numerów na albumie to sporo? Co powiecie na 733?

Płodność artystyczna wśród twórców to bardzo względna sprawa. Niektórzy wydają raptem jeden album na kilka lat, a taki Kuba Knap w przeciągu 12 miesięcy jest w stanie wypuścić nawet sześć płyt. Już jego wynik robi spore wrażenie, ale to i tak nic przy tym, do czego zdolni są niektórzy artyści zza oceanu. Jak się bowiem okazuje, są rodzynki, które na jeden album potrafią przygotować 733 kawałki. Żeby nie było wątpliwości, niczym na mandacie, słownie: siedemset trzydzieści trzy kawałki.

Tak twórczy okazał się Swae Lee, którego z tą informacją sprzedał jego producent Mike Will Made-It. Panowie umówili się bowiem, że wybiorą piosenki na nadchodzący album artysty pt. „Human Nature”. Mike pewnie myślał, że będzie to szybka robota, a tymczasem kwarantanna sprawiła, że Swae popełnił aż 733 nuty, przez które teraz trzeba będzie się przekopać. Mamy tylko nadzieję, że w gąszczu tych numerów panowie nie przegapią takiego, który mógłby się okazać hitem. W takim stogu nie trudno przecież przeoczyć perełkę.

Używając tylko tej puli, Swae Lee mógłby zapewnić sobie bardzo bogatą dyskografię i to do końca życia. Nie jest jednak jedynym raperem z USA, który potrafił tyle stworzyć. Po śmierci Juice WRLD-a mówiło się, że artysta zostawił po sobie około tysiąca niewydanych piosenek. Z kolei Lil Wayne zapewnia, że kiedyś w zaledwie jedną noc w studio udało mu się nagrać aż 53 kawałki, co poza niezwykłą płodnością twórczą wskazuje jeszcze na błyskawiczne tempo pracy.

Trzeba jednak zauważyć, że większości z tych namnożonych piosenek, zarówno Juice’a, jak i Swae oraz Weezy’ego nigdy nie usłyszymy. Taka ilość na pewno odbija się też na jakości wielu, a nawet większości z nich. Biorąc jednak pod uwagę ich gigantyczną liczbę wciąż daje nam to przynajmniej kilkadziesiąt zupełnie dobrych numerów, a tylu hitów niektórzy artyści nie są w stanie popełnić przez całą swoją karierę.

fot. kadr z klipu „Swae Lee, Slim Jxmmi, Rae Sremmurd – Guatemala”, YouTube.com/RaeSremmurd

Zostaw komentarz