Streetwear

Gucci w walce o równość płci

Łukasz Orawiec -
Streetwear - - Dodane przez Łukasz Orawiec

Gucci w walce o równość płci

Wzrost społecznej wrażliwości na kwestię nierówności między płciami rośnie. Prócz inicjatyw oddolnych, w sprawę angażują się oczywiście także ci najwięksi, pokroju Facebooka, Melindy i Billa Gatesów czy Apple. Domy mody były aktywne na tym polu od zawsze. Tyczy się to także (a może zwłaszcza) włoskiego Gucci, który rozpoczął właśnie nowy rozdział swojej kampanii.

Najnowsza społeczna akcja Gucci to część projektu Chime For Change, zainicjowanego w 2013 roku przez dyrektora kreatywnego marki, Alessandro Michele. Cele? Zwalczanie nierówności płciowych, zwrócenie uwagi społeczeństwa na problem dyskryminacji kobiet i walka ze stereotypami. Wsparcia włoskiemu domowi mody udziela m.in. Fundacja Keringa, Facebook oraz celebryci pokroju Beyoncé i Salmy Hayek.

Akcja, nosząca nazwę ,,To Gather Together”, opera się na stworzeniu ulicznych murali w centrach najważniejszych miast świata – m.in. Londynu, Hongkongu, Nowego Jorku, Tajwanu i Mediolanu. Prace, powstałe przy udziale włoskiego przedstawiciela street artu, MP5, prezentują częściowo zakryte ludzkie sylwetki, w zamyśle mające pokazać, że różnice płciowe stanowią głównie ,,elementy” przysłonięte paskami.

Same murale to nie wszystko. Do sprzedaży trafiło także wydanie zine’a ,,Chime”, w całości poświęcone nierównościom płciowym. Jego główny punkt stanowią wypowiedzi osób, którym leży na sercu kwestia równości lub doświadczyły dyskryminacji. W środku znajdziemy m.in. krótki esej multiinstrumentalistki, występującej pod pseudonimem Gola, opowiadającej o swoim dzieciństwie w Iranie, podczas którego ścięła włosy, by udawać chłopca i obejść zakazy i nakazy narzucane kobietom, takie jak noszenie Hijabu. Darmową wersję magazynu znajdziecie pod tym linkiem.

Rozmach, z jakim Gucci organizuje swoje społeczne kampanie, zdecydowanie zasługuje na uznanie. Nie ogranicza się do pustych deklaracji, wzorem wielu przedsiębiorstw, dla których ,,równość” to głównie zabieg marketingowy. Obserwujemy szereg dobrze zorganizowanych i realizowanych od lat działań, mających wywrzeć możliwie jak największy wpływ na społeczeństwo. Kibicujemy.

Highsnobiety/Gucci/Chime for Change

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Nie płakałem po Bezczelu

Bo nigdy go nie lubiłem. Więcej - ja nawet nie traktowałem go poważnie. Bo jak można traktować poważnie populistę ze skrzydłami husarii na plecach? Ale ja, to ja, i niezaprzeczalnym faktem jest, że raper w czasach swojej świetności i wydawania pod szyldem Step Records miał bardzo duże grono fanów. Nie płakałem więc po tym, jak zniknął mi z pola widzenia w przeciągu ostatnich 2-3 lat.